fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Merkel na portrecie jako cesarzowa

DW/D. Zhang
Portret Angeli Merkel wykonany przez chińską artystkę Jiny Lan zawisł w berlińskim biurze lidera niemieckich liberałów Christiana Lindnera (FDP).

Portret kanclerz Niemiec chińska malarka Jiny Lan zatytułowała: „Korona”. Przedstawia on Angelę Merkel w koronie, którą tworzą grupy ludzi z różnych krajów, z różnych kontynentów skupione wokół trzech postaci: robotnika, rolnika i żołnierza. Nietypowa kompozycja nie jest dla Chińczyków niczym nowym czy odkrywczym. Za czasów komunistycznego przywódcy Chin Mao Zedonga do tradycji należało przedstawianie „czerwonego cesarza” w taki właśnie sposób. Był to chwyt propagandowy, który dawał narodowi chińskiemu do zrozumienia, że wszyscy przybywający do Chin ludzie, pragnęliby uczcić wodza Mao.

Jiny Lan wielokrotnie wykorzystywała ten motyw we wcześniejszych pracach propagandowych, które wykonywała dla swojej szkoły w północnej prowincji Liaoning. Jednak w tym okresie nigdy nie udało się jej spotkać w realu rzekomych przyjaciół Chin.

Tymczasem komunistyczna utopia z czasów Mao stała się rzeczywistością w Niemczech. Ze wszystkich stron świata zaczęli napływać do Niemiec ludzie, którzy nie przybywali jako przyjaciele, by ten kraj czcić, lecz jako uchodźcy. Teraz na portrecie szefowej rządu w postaci korony na jej głowie są symbolem problemów spoczywającym na jej barkach. Zdaniem chińskiej artystki korona ta symbolizuje „olbrzymią presję finansową, moralną i kulturową”.

Godność i obciążenie - dwie strony medalu

Jiny Lan pamięta, że jako dziecko znalazła w domu swojej babki koronę należącą do cesarskiej rodzin. Seniorka schowała ją przed czerwonogwardzistami. Na pytanie „jak można nosić na głowie coś tak nieporęcznego”, usłyszała, że „koronę nosi się z godnością”. Od tej pory Jiny Lan wie, że godność i ciężary kierowania sprawami publicznymi są nierozłączne. Przenosząc to na ostatnie wydarzenia w Niemczech, można by stwierdzić, że otwarciem granic Niemcy owszem zyskały w wielu krajach na godności i poważaniu, ale jednocześnie wzięły na swoje barki ogromny ciężar. - Im większe jest to obciążenie, tym bardziej jest się nim uziemionym. A jeśli się nie możesz poruszać, wszystko cię omija – tłumaczy chińska artystka obecny dylemat Niemców.

Niechciany portret

Zamówienie na portret kanclerz Niemiec złożyły u Jiny Lan dwie galerie. Kiedy był gotowy, żadna nie chciała go przyjąć. Właściciel jednej, zdeklarowany wielbiciel Angeli Merkel, uznał, że portretowanie kanclerz bez wcześniejszego osobistego jej poznania jest niepoważne. Drugiemu właścicielowi galerii, który nie darzył Merkel sympatią, wydała mu się ona na portrecie zbyt młoda i zbyt piękna.

Kiedy któregoś dnia Jiny Lan poznała szefa wolnych liberałów Christiana Lindnera i pokazała mu swoje prace, portret kanclerz Merkel wywarł na polityku piorunujące wrażenie. Dlatego zapragnął on go powiesić w swoim berlińskim biurze. Zdaniem chińskiej artystki to wyjątkowo udana konstelacja: „młody i atrakcyjny polityk siedzący przed portretem młodej i pięknej cesarzowej”. Jak zaznaczyła, „portretu Angeli Merkel nie podarowałaby komuś takiemu, jak np. Martin Schulz (SPD)”.

Christian Lindner otrzymał portret zaraz po tym, jak Angela Merkel została po raz czwarty wybrana kanclerz Niemiec. – To fascynujące uczucie posiadać w biurze obraz kanclerz w całkiem odmiennej artystycznej interpretacji w połączeniu z pewnym przesłaniem i skojarzeniem z cesarzową, która wymaga absolutnego posłuszeństwa – wyjaśnia polityk, który podczas negocjacji ws. koalicji jamajskiej odmówił Angeli Merkel takiego posłuszeństwa. Jednocześnie szef FDP nie chciał też odnieść się do innych podobieństw między Angelą Merkel i cesarzową Chin Cixi, za której panowania doszło do upadku cesarstwa.

Jak zapowiedziała Jiny Lan, jeśli obraz kanclerz Merkel jako cesarzowej opatrzy się szefowi FDP, artystka wystawi go na licytację. Dużą część uzyskanych z jego sprzedaży pieniędzy zamierza ona przekazać na rzecz międzynarodowej organizacji obrony praw kobiet Terre de Femme.

 

Źródło: Deutsche Welle
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA