fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sporty zimowe

PŚ w Engelbergu: Belka sunęła w górę i w dół

AFP
Kamil Stoch i Ryoyu Kobayashi wygrali konkursy Pucharu Świata w Engelbergu. Po świętach czas na Turniej Czterech Skoczni.

W sobotę Kamil Stoch był pierwszy, przed Stefanem Kraftem i Karlem Geigerem, w niedzielę, gdy o porównywalne warunki skoków było znacznie trudniej – dziewiąty. Na podium za Japończykiem stanęli Peter Prevc i, po raz pierwszy młody Austriak Jan Hoerl.

Lider polskiej drużyny wyjeżdża ze Szwajcarii z przekonaniem, że skacze dobrze, choć drugiego dnia przesadnego entuzjazmu nie prezentował.

– Przez cały weekend wykonałem właściwą pracę. Skoki były dobre, czasem bardzo dobre, choć w niedzielę miałem nieco mniej energii, także dlatego, że dzień się skończył późno, po konferencji prasowej, po wielu wywiadach i kontroli antydopingowej. Forma jest. To, co zrobiłem wcześniej, zaczyna dawać owoce. Jestem spokojny. O wietrze nic nie powiem, bo nie mam nań wpływu – mówił Stoch do kamer telewizyjnych.

A nie wspominać o wietrze było naprawdę niełatwo. Niedzielne skoki w Engelbergu zaczęły się od niespokojnego patrzenia w pochmurne niebo nad Gross-Titlis-Schanze. Kwalifikacje ruszyły o planowanej porze, ale po 17 skokach (żadnym polskim) jury się poddało. Serię przerwano, do pierwszej serii konkursowej dopuszczono wszystkich, czyli 63 skoczków.

Potem oglądaliśmy klasykę tej zimy: jednemu wiało pod narty, za chwilę drugiemu w plecy, belka sunęła w górę i w dół.

W finale skakali z Polaków tylko Stoch i Stefan Hula. Nasz lider po pierwszej serii był piąty, stracił cztery pozycje w drugiej, ale w klasyfikacji PŚ jest już czwarty, bo Daniel Andre Tande zaliczył kolejną wpadkę. Dobre wyniki Stocha jednak przesłaniają fakt, że kadra Michala Doležala rozpoczyna sezon dość przeciętnie mimo drużynowego wzlotu w Klingenthal.

Polscy kibice pozostaną jednak na święta ze wspomnieniami z soboty, gdy Stoch raz za razem dolatywał prawie do granicy 140 m. W walce z równie uskrzydlonym Stefanem Kraftem był nieco gorszy w kwalifikacjach, ale w konkursie głównym już lepszy.

Pucharowe zwycięstwo nr 34 oznacza, że w klasyfikacji wszech czasów Stoch jest już piąty, wyprzedził niemiecką legendę – Jensa Weissfloga (33 wygrane konkursy) i ma przed sobą legendę fińską – Janne Ahonena (36).

W niedzielę o tych statystykach trzeba było zapomnieć. Jeśli skoki w Engelbergu naprawdę wskazują tych, którzy powinni liczyć się podczas Turnieju Czterech Skoczni, to na razie najlepsze wrażenie robią Ryoyu Kobayashi (Japończyk stracił fotel lidera PŚ tylko na dobę), Stefan Kraft (mimo pechowego upadku w niedzielę) i Karl Geiger, najbardziej równy w niemieckiej kadrze Stefana Horngachera.

Zaplanowane na 26 grudnia mistrzostwa Polski na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle-Malince zostały z powodu ocieplenia odwołane, zatem trener Doležal już po konkursach w Engelbergu mógł wybrać szóstkę na 68. Turniej Czterech Skoczni. Doležal jest konsekwentny, postawił na Kamila Stocha, Dawida Kubackiego, Piotra Żyłę, Macieja Kota, Stefana Hulę i Jakuba Wolnego, odpadł Klemens Murańka.

Sławny bawarsko-tyrolski turniej zaczyna się 29 grudnia, wedle tradycji, od zawodów w Oberstdorfie.

I konkurs:

1. K. Stoch (Polska) 288,7 pkt (138 i 136 m); 2. S. Kraft (Austria) 287,0 (134,5 i 137,5); 3. K. Geiger (Niemcy) 277,6 (133,5 i 135);... 8. P. Żyła 265,4 (133,5 i 130,5); 22. D. Kubacki 244,3 (130 i 122,5); 25. S. Hula 236,8 (123,5 i 122); 34. M. Kot 114,3 (124,5); 39. K. Murańka (wszyscy Polska) 110,0 (117).

II konkurs:

1. R. Kobayashi (Japonia) 272,0 (132,5 i 134); 2. P. Prevc (Słowenia) 263,1 (123,5 i 127,5); 3. J. Hoerl (Austria) 262,0 (134 i 136,5); ... 9. Stoch 252,7 (128,5 i 118,5); 25. Hula 220,3 (115,5 i 117,5); 33. Żyła 104,9 (111); 35. Kot 103,9 (109,5); 44. Murańka 98,7 (113,5); 47. Kubacki 96,5 (113,5); 52. J. Wolny 93,0 (108,5).

Klasyfikacja PŚ:

 1. Kobayashi 440; 2. Kraft 369; 3. Geiger 347; 4. Stoch 275; 5. D.A. Tande (Norwegia) 273;...15. Kubacki 144; 19. Żyła 88; 33. Kot 30; 34. Hula 27; 36. Wolny 22; 53. Murańka 4.

Puchar Narodów:

1. Austria 1865 pkt; 2. Norwegia 1492; 3. Polska 1290; 4. Japonia 1265; 5. Słowenia 1064; 6. Niemcy 1055.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA