fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sporty zimowe

Złoto jest, szacunku brak

Aleksander Łoginow przez rywali traktowany jest jak oszust, który za swoje grzechy odcierpiał, ale nie przeprosił
AFP, Marco Bertorello
Były rosyjski dopingowicz Aleksander Łoginow mistrzem świata w sprincie. Bieg pościgowy sensacyjnie wygrał Francuz Emilien Jacquelin.

Łoginow w 2014 roku został zawieszony za stosowanie EPO – hormonu stymulującego produkcję czerwonych krwinek. Nie startował przez dwa lata, Międzynarodowa Unia Biatlonu (IBU) anulowała jego wyniki. Na trasy wrócił w sezonie 2016/2017. Rywale się wściekali, po dobrych wynikach nie gratulowali ani nie podawali Rosjaninowi ręki.

Martin Fourcade dyskwalifikację nazwał „największym trofeum" Łoginowa. Złośliwie zauważył, że Rosjanin „po powrocie jest silniejszy niż wcześniej", i podkreślił, że „nigdy nie będzie go szanował". Francuzowi wtórował Szwed Sebastian Samuelsson. – Nie powinno go być w naszym sporcie. Nie zaufam mu, dopóki nie usłyszę przeprosin – mówił.

28-latek z Rosji nigdy nie uderzył się w pierś, nie przeprosił i jakby tego było mało, zaczął zwyciężać. Rok temu przywiózł z mistrzostw świata srebro oraz brąz, wygrał zawody Pucharu Świata w Oberhofie. W tym sezonie na podium stał dwa razy, w klasyfikacji generalnej PŚ był przed startem we Włoszech szósty.

Wreszcie w sprincie w Anterselvie zdobył złoto. Srebro wywalczył Francuz Quentin Fillion Maillet, którego media i eksperci od lat namaszczają na następcę Fourcade'a. Tytuł przegrał przez pudło na strzelnicy, bo pobiegł fenomenalnie. Położoną 1600 m n.p.m. trasę pokonał 17 sekund szybciej od kolejnego zawodnika.

Norwega na podium MŚ w sprincie zabrakło po raz pierwszy od 23 lat. – Łoginow odebrał mi medal – wściekał się na mecie czwarty Tarjei Boe. – W przeszłości oszukiwał, wpadł na dopingu. Pewnie: to dobry biegacz i strzelec, ale nie wiem, czy dziś jest czysty. Na starcie stanęło 107 zawodników i wszyscy zgadzają się, że prawdziwym zwycięzcą jest Francuz.

Łoginow nie zatrzymał się w strefie wywiadów, rywalom odpowiedział dzień później na trasie. Podczas biegu pościgowego strzelał jak maszyna, szybko i bezbłędnie. Wydawało się, że jest nie do zatrzymania, ale pomylił się przy 18. krążku. Wykorzystali to Emilien Jacquelin i Johannes Boe (Łoginow był trzeci). Na trasę ruszyli razem, kwestia złota rozstrzygnęła się na ostatniej prostej. Wygrał Francuz, który nie biegał tego dnia żadnej karnej rundy.

Czwarty Fourcade podniósł na mecie rękę w geście triumfu i wyściskał młodszego kolegę. Tegoroczne MŚ mogą być dla pięciokrotnego mistrza olimpijskiego ostatnimi w karierze, 31-latek zastanawia się nad odłożeniem nart i karabinu. Ma komu przekazać władzę.

Poniedziałek w MŚ to dzień przerwy. Kobiety na trasę wrócą we wtorek, o 14.15 czeka je bieg indywidualny. Mężczyźni w tej konkurencji powalczą dzień później o tej samej porze.

Świetne dni przeżywa Norweżka Marte Olsbu Roeiseland, która zdobyła już trzy medale – złoto za mikst i sprint oraz brąz w biegu pościgowym. Rywalizację w tej ostatniej specjalności wygrała Włoszka Dorothea Wierer, przed Niemką Denise Herrmann. Dwa dni wcześniej medale zdobyły Amerykanka Susan Dunklee i Czeszka Lucie Chavratova. Ta pierwsza do mety dobiegła zygzakiem, na ostatniej prostej słaniała się na nogach. Druga nigdy wcześniej nie stała na podium, nawet podczas zawodów PŚ.

Reprezentantów Polski na razie nie ma za co chwalić. Liderka kadry kobiet Monika Hojnisz była 28. i 26., oprócz niej punkty PŚ za 34. lokatę w biegu pościgowym zdobyła tylko Kinga Zbylut. Dwa razy w szóstej dziesiątce do mety dobiegła Magdalena Gwizdoń. Kamila Żuk po występie w sprincie była „totalnie rozczarowana" i do kolejnego startu nie przystąpiła.

mistrzostwa świata w Anterselvie

> Sprint mężczyzn: 1. A. Łoginow (Rosja) 22:48.1 (0+0), 2. Q. Fillon Maillet (Francja) + 6.5 (1+0), 3. M. Fourcade (Francja) + 19.5 (0+0)... 24. G. Guzik +1:25.8 (0+0), 61. Ł. Szczurek 2:39.0 (2+1), 90. A. Nędza-Kubiniec +3:59.8 (2+2)

> Sprint kobiet: 1. M. Olsbu Roeiseland (Norwegia) 21.13.01 (0+1), 2. S. Dunklee (USA) +6.8 (0+0), 3. L. Charvatova (Czechy) +21.3 (1+0)... 28. M. Hojnisz + 1:19.08 (0+2), 47. K. Zbylut +1.47.8 (0+2), 54. M. Gwizdoń +1:57.7 (1+0), 58. K. Żuk +2:06.6 (4+0)

> Bieg pościgowy mężczyzn: 1. E. Jacquelin (Francja) 31:15.2 (0+0+0+0), 2. J. Boe (Norwegia) +0.4 (1+1+0+0), 3. A. Łoginow (Rosja) +23.9 (0+0+0+1)... 33. G. Guzik +3:32.7 (0+1+2+1)

> Bieg pościgowy kobiet: 1. D. Wierer (Włochy) 29:22.0 (0+0+0+1), 2. D. Herrmann (Niemcy) +9.5 (1+0+1+1), 3. M. Olsbu Roeiseland (Norwegia) +13.8 (1+0+0+2)... 26. M. Hojnisz-Staręga +1:53.6 (0+2+0+1), 34. K. Zbylut +2:42.3 (0+0+2+0), 55. M. Gwizdoń +5:00.9 (0+1+2+1) ?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA