fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sporty zimowe

Łyżwiarze chcą pod dach

Fotorzepa/ Piotr Nowak
Soczi i łzy radości po medalach łyżwiarzy szybkich to już przeszłość. Przyszłość zależy od tego, jak szybko w Warszawie powstanie kryta hala.

– W 2014 roku miasto stołeczne Warszawa zadeklarowało gotowość budowy obiektu, który ma być zrealizowany w latach 2015-2016. Szacunkowy koszt zadaszenia toru wynosi ok. 40 mln zł, z czego 50 proc. ma dofinansować Ministerstwo Sportu i Turystyki. MSiT oczekuje na przedstawienie przez inwestora (Warszawę) kompletu wymaganych dokumentów i informacji – mówi „Rz" Paulina Kabańska z Ministerstwa Sportu i Turystyki.

– Opracowano koncepcję programowo-przestrzenną modernizacji toru łyżwiarskiego oraz projekt geotechniczny dotyczący warunków gruntowo-wodnych. W najbliższych tygodniach ogłoszony zostanie przetarg na wykonanie projektu budowlanego modernizacji Toru „Stegny" – uzupełnia Tomasz Demiańczuk z Urzędu m. st. Warszawy.

Pozostaje nadzieja, że słowa staną się ciałem, bo inaczej – ostrzegają w związku – polskie łyżwiarstwo się skończy. – Świat trenuje 6-7 miesięcy w roku, a my 2,5. Juniorzy nie dogonią w ten sposób czołówki, nie możemy wywozić dzieci zagranicę na dwieście dni – mówi prezes Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego (PZŁS) Kazimierz Kowalczyk, dodając, że w styczniu 2017 r. Polska ma być gospodarzem mistrzostw Europy. W domyśle: na nowym, krytym obiekcie.

– Hala lodowa będzie też służyć mieszkańcom a oprócz łyżwiarstwa szybkiego, figurowego i short tracku na krytym lodowisku mógłby skorzystać hokej i curling. Pomysły na utrzymanie obiektu są – zauważa prezes PZŁS.

W zeszłym sezonie Stegny odwiedziło 120 tysięcy osób, z czego 95 tysięcy skorzystało z publicznej ślizgawki. – Myślę, że liczba chętnych do jazdy na krytym torze mogłaby być nawet dwukrotnie wyższa, tym bardziej, że wówczas sezon trwałby od września do końca maja, a nie jak w tej chwili, od listopada do marca. Lub od grudnia, jak w obecnym sezonie, bo pogoda uniemożliwiła wcześniejsze uruchomienie ślizgawek – mówi Andrzej Krawczyński, kierownik warszawskiego ośrodka. – Poza krytym torem mamy wszystko: sukcesy, sponsorów i media – wylicza prezes Kowalczyk. Najnowszym sponsorem PZŁS jest Otto – wywodząca się z Holandii firma działająca na rynku pośrednictwa pracy. Współpracują także Totalizator Sportowy i właściciel marki 4F.

W 2013 roku związek podpisał pięcioletnią umowę z telewizją Polsat – obejmuje ona transmisje z zawodów o Puchar Świata, w planach są relacje z międzynarodowych zawodów organizowanych w Polsce. Czyli także z warszawskich mistrzostw Europy 2017.

To będzie ważny rok, przedolimpijski. W kolejnym sezonie czołowi sportowcy spotkają się podczas igrzysk w Korei. – Cały czas myślę o następnych igrzyskach, ale wszystko zależy od tego, czy w Polsce będzie hala lodowa. Jeśli nie? Nie wiem... Trudno mi teraz odpowiedzieć na to pytanie. Zobaczymy, jak będą wyglądać kolejne sezony – mówił „Rz" mistrz olimpijski Zbigniew Bródka.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA