fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sporty zimowe

Gorzkie łzy Japończyka

Yuzuru Hanyu
AFP
Amerykanin Nathan Chen obronił tytuł mistrza świata w konkurencji solistów na mistrzostwach w Saitamie. Srebro zdobył Japończyk Yuzuru Hanyu a brąz również Amerykanin Vincent Zhou .

Nie spełnił się sen milionów Japończyków. Ich ulubieniec dwukrotny mistrz olimpijski Yuzuru Hanyu został pokonany przez broniącego tytułu Amerykanina Nathana Chena. Rywalizacja solistów stała na wręcz nieprawdopodobnym poziomie. Po programie krótkim ze sporą przewagą prowadził Chen. Hanyu był dopiero trzeci po fatalnym błędzie przy poczwórnym salchowie. Wydawało się, iż Japończyk jest bez szans na złoty medal. Ale dla Hanyu nie ma rzeczy niemożliwych. W programie dowolnym to on występował jako pierwszy i to co pokazał było fenomenalne.

Hanyu jadąc do ścieżki dźwiękowej z „Art On Ice” Edvina Martona zaprezentował trzy poczwórne skoki: rittbergera, salchowa i toe-loopa. Czyli wszystkie, które ma w swoim repertuarze. Prawdziwą perełką jego programu był fragment drugiej części programu, kiedy kilkanaście sekund po pierwszym poczwórnym toe- loopie, wykonał kosmiczną wręcz kombinację kolejnego poczwórnego toe -loopa  i potrójnego axla. Imponował pasją i determinacją, publiczność szalała ze szczęścia po każdym udanym elemencie. Tysiące Kubusiów Puchatków niczym deszcz spadło na lodową taflę, kiedy Japończyk zakończył swój niezwykły pokaz. Nota też była niezwykła. Łącznie za oba programy Hanyu przekroczył granicę 300 punktów i aż ciężko było uwierzyć, iż można go pokonać. Organizatorzy bardzo sprawie uprzątnęli z tafli maskotki rzucone w geście uwielbienia dla Japończyka, ale można było przypuszczać, iż Amerykanin znalazł się w sytuacji bardzo niewygodnej. Zapewne trudno było mu skupić się na przygotowaniach do występu, słysząc euforię japońskiej publiczności. 

Ale 18 - letni Chen wykazał się niezwykłym opanowaniem, jak z nut wykonywał kolejne poczwórne skoki, a ma ich w swoim repertuarze aż pięć (lutza, Flipa, rittbergera, salchowa i toe-loopa). Czyli wszystkie, oprócz axla. Podkład muzyczny do jego programu dowolnego to „Land of All”, poważny i mroczny fragment z filmu „ Desierto” traktujący o losie imigrantów w Stanach Zjednoczonych, wyraźnie kontrastujący z wesołym i zabawnym „Caravan” z programu krótkiego. W ostatecznej klasyfikacji Amerykanin aż o ponad 20 punktów pokonał Japończyka, który podczas wywiadu z trudem powstrzymywał gorzkie łzy.  

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA