fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sporty motorowe

Rafał Sonik nie pojedzie w Dakarze

materiały prasowe
Zwycięzca z 2015 roku w klasyfikacji quadów zrezygnował z rywalizacji w Arabii Saudyjskiej. 43. edycja rajdu startuje 3 stycznia w Dżuddzie.

- Ten rok znacząco zmienił nasze postrzeganie rzeczywistości i przeformułował priorytety. Serce ciągnie mnie Dakar, mam ogromny głód ścigania, ale rozsądek każe zostać. Pasja musi tym razem zejść na drugi plan i poczekać na bardziej sprzyjające okoliczności - mówi Sonik.

Dziewięciokrotny triumfator Pucharu Świata zauważa, że w tym roku start w Dakarze to szczególnie ryzykowna inwestycja. Protokół bezpieczeństwa zakłada, że jeśli którykolwiek z członków zespołu będzie mieć pozytywny wynik testu na Covid-19, zdyskwalifikowany zostanie cały team.

- Oczywiście rajd, podobnie jak Tour de France, będzie odbywać się w „bańce”, do której nie będzie mieć wstępu nikt nieprzebadany, jednak ryzyko jest zbyt duże. Przedyskutowaliśmy różne możliwe scenariusze z moim zespołem i doszliśmy do wniosku, że to zdecydowanie za wiele niewiadomych oraz czynników, na które nie mamy wpływu. A w obecnych warunkach gospodarczych byłaby to po prostu nieodpowiedzialna decyzja - podkreśla krakowianin, który od dwunastu lat sam finansuje swoje starty.

- Obecny okres jest bardzo trudny dla branży centrów handlowych, a ja muszę mieć na uwadze nie tylko swoje ambicje sportowe, ale również przyszłość ludzi, którzy na mnie polegają. Czuję się za nich odpowiedzialny, więc muszę na jakiś czas zrezygnować z realizowania swoich pasji, bo najważniejsze jest obecnie ich zdrowie oraz bezpieczeństwo.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA