fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Zespół zimowej wyprawy na K2 z Trofeum Fair Play 2018

Szymon Sikora
Już 52. raz w siedzibie Polskiego Komitetu Olimpijskiego wręczono Nagrody Fair Play. Wciąż są liczne powody, by wręczać te ważne trofea ludziom sportu w Polsce

Laureatami za wyjątkową działalność, życiowy dorobek lub szlachetny czyn w 2018 roku zostali m. in. wspinacze ratujący życie przyjaciół w Himalajach, żeglarz Marcin Kamiński spieszący na pomoc rywalowi w poważnych opałach, reprezentacyjny piłkarz Jakub Błaszczykowski za aktywną promocję postawy fair play i, honorowo, znakomity dziennikarz telewizyjny Włodzimierz Szaranowicz.

Idea tych nagród jest wciąż nośna, może są nawet bardziej potrzebne, niż kiedykolwiek wcześniej. Zainicjowany w 1963 r. przez Tadeusza Olszańskiego (wówczas kierownika działu sportowego w „Sztandarze Młodych", Tadeusza Konwickiego, Jana Strzeleckiego i Andrzeja Ziemilskiego pierwszy plebiscyt na „Dżentelmena Sportu" dojrzał i przekształcił się w znaczące wydarzenie organizowane od lat przez PKOl oraz Klub Fair Play PKOI.

Szyldy nagród niekiedy się zmieniały, ale ich treść pozostała niezmienna: chodzi o wszechstronne propagowanie idei fair play. Podkreślił ten fakt gospodarz uroczystości, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Andrzej Kraśnicki, wsparła go Hanna Wawrowska, nowa energiczna przewodnicząca Klubu Fair Play.

– Jestem przekonana, że powinniśmy swój przekaz kierować przede wszystkim do młodych. Aby tego dokonać potrzebujemy jednak doświadczenia i charyzmy wybitnych sportowców, trenerów. Powinniśmy włączyć w działania związki i organizacje sportowe, środowiska akademickie, ludzi kultury, rodziców i media. Tegoroczni wspaniali Laureaci to ludzie, którzy pokazują, że również dziś można osiągnąć bardzo wiele postępując zgodnie z wartościami, duchem i zasadami fair play – mówiła pani przewodnicząca Klubu Fair Play PKOl.

Najważniejszą nagrodę – Trofeum Fair Play 2018 otrzymał cały, wieloosobowy zespół narodowej zimowej wyprawy na K2. Zasługującym na to wyróżnienie czynem było podjęcie akcji ratowania życia Elizabeth Revol i Tomasza Mackiewicza na Nanga Parbat.

Bezpośrednio w akcji uczestniczyła czwórka: Adam Bielecki, Denis Urubko, Jarosław Botor i Piotr Tomala, ich wysadzono z helikopterów na wysokości 4950 m pod szczytem, oni szukali zaginionej pary i zdołali uratować życie francuskiej himalaistki.

Polaków nagrodził już Amerykański Klub Alpinistyczny, przyznając nagrodę im. Davida A. Sowlesa za bezinteresowność, poświęcenie własnych ambicji i podjęcie ekstremalnego ryzyka w celu pomocy innym. W piątek w PKOl oprócz głównego trofeum wspinacze odebrali także nową nagrodę: Wyróżnienie Fair Play Dziennikarzy Sportowych.

Kapituła dziennikarska, w której był Stefan Szczepłek z „Rzeczpospolitej" (także Paweł Wilkowicz, Michał Białoński i Michał Pol), uznała, że wyczyn czwórki Bielecki, Urubko, Botor i Tomala wykracza daleko poza zwyczajne pojmowanie fair play i wymaga dodatkowego podkreślenia.

– Gdy przyszła do bazy wiadomość, że źle się dzieje na Nanga Parbat, wszyscy chcieli tam lecieć. Byłem z nich dumny. Nikt nie patrzył od tej chwili na K2, była tylko jedna sprawa: jak najszybciej dorzeć do przyjaciół. W naszym sporcie nie ma nic nadzwyczajnego w pomaganiu. Łaczą nas liny, pasja, marzenia, pisanie historii, ale na pierwszym miejscu jest człowiek. Udało się w połowie, uratowaliśmy Elizabeth, ale takie są góry – powiedział kierownik polskiej wyprawy na K2 Krzysztof Wielicki.

– Kiedy dziękujemy za wyróżnienie, to pamiętamy, że akcja nie mogłaby się odbyć bez wielkiego grona ludzi, niektórych nie znamy z imienia i nazwiska. Podziękowania należą się też pilotom, lekarzom, meteorologom, osobom namierzającym zaginionych. Nie czujemy się bohaterami, pomoc ludzim w górach, ale także na co dzień, to rzecz normalna – dodał Piotr Tomala.

Dyplom okolicznościowy za „czyn czystej gry" dostał Marcin Kamiński, żeglarz, który podczas mistrzostw Europy katamaranów klasy A w Warnemünde dostrzegł szybko dryfujący katamaran holenderskiego rywala. Jego sternik był już 100 m za burtą jednostki. Polak natychmiast zrezygnował z walki o poprawę wysokiego miejsca, wyłowił kolegę z Holandii, wspólnie postawili jego katamaran i popłynęli do mety.

Postawę żeglarza z klubu UKS Navigo Sopot, doceniła komisja regatowa, rywal, oraz członkowie klubu Klub Fair Play PKOl. – Zgłaszający moją kandydaturę zrobili mi niezłą niespodziankę. To co zrobiłem, dla mnie było naturalne – mówił sportowiec.

Wyróżnienia Fair Play za „całokształt kariery sportowej i godne życie po jej zakończeniu" wręczono jednemu z najlepszych bramkarzy w kronikach polskiej piłki ręcznej, trzykrotnemu olimpijczykowi – Henrykowi Rozmiarkowi, świetnemu hokeiście Andrzejowi Zabawie, który też startował trzy razy na igrzyskach, do tego trzy razy w mistrzostwach świata i do dziś jest liderem strzelców reprezentacji Polski (99 bramek) oraz wybitnemu szermierzowi (3 medale olimpijskie, 9 medali MŚ) Wojciechowi Zabłockiemu, który z wielkim powodzeniem przeszedł od szermierki do kariery architekta.

Profesor Zabłocki krótkie uzasadnienie korzyści płynących ze stosowania zasad fair play zakończył rymowanym wnioskiem, z którego można było śmiało zrobić motto uroczystości: „Fair play stosujesz – daleko lądujesz!".

Wyróżnienia Fair Play im. prof. Zofii Żukowskiej za „promocję wartości Fair Play" dla Jarosława Andziaka, kiedyś doskonałego kajakarza potem wychowawcę młodzieży, Witolda Bańki, jeszcze całkiem niedawno lekkoatlety (rek. życiowy 46,11 na 400 m), od 2015 r. ministra sportu, zapewne od najbliższego wtorku nowego przewodniczącego Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) oraz Jakuba Błaszczykowskiego, który wróciwszy po latach do Wisły Kraków, zgodził się grać za 500 zł miesięcznie, a i tak tę kwotę przeznaczył na zakup biletów dla młodzieży z domów dziecka – też łatwo było uzasadnić.

– Noga się zrasta, jeszcze będę was mogł pomęczyć swoją obecnością na boisku. Dziękując za nagrodę pomyślałem, że muszę też podziękować babci, bo to ona mi wpoiła mi odpowiednie wartości. Tak, czuję, że fair play zaczyna być wyjątkiem, musimy zastanowić się, w którą stronę zmierza sport i co znaczy w nim odwaga, jaką pokazali laureaci – mówił znany piłkarz.

Wyróżnienie specjalne PKOl dostał Tomasz Gollob, mistrz świata w sporcie żużlowym, który dziś wytrwale walczy o powrót do zdrowia po głośnym wypadku. Szczególne wzruszenia towarzyszyły wręczeniu Honorowej Statuetki Fair Play Włodzimierzowi Szaranowiczowi – odchodzącej z zawodu legendzie dziennikarstwa radiowego i telewizyjnego.

Jego słowa dobrze podsumowały sens przyznawania nagród fair play. – Czuję się ogromnie wzruszony, jest w tej nagrodzie coś w czym wzrastałem. Świat też uznawał zasadę fair play jako naczelną, lecz teraz pojawiło się słowo „fake", niby podobne, lecz daleko mu do fair jak Colosseum do Olimpii. Trzeba ocalić zasadę fair play, jako dobro nadrzędne. Brońmy jej, jak własnych dzieci – rzekł laureat i dostał wielkie brawa.

> Laureaci Nagrody Fair Play PKOl za 2018 rok

Trofeum Fair Play 2018 za „czyn czystej gry": Zespół narodowej zimowej wyprawy na K2
Dyplom okolicznościowy za „czyn czystej gry": Marcin Kamiński
Wyróżnienia Fair Play za „całokształt kariery sportowej i godne życie po jej zakończeniu": Henryk Rozmiarek, Andrzej Zabawa i Wojciech Zabłocki
Wyróżnienia Fair Play im. prof. Zofii Żukowskiej za „promocję wartości Fair Play": Jarosław Andziak, Witold Bańka i Jakub Błaszczykowski
Wyróżnienie Fair Play Dziennikarzy Sportowych: Adam Bielecki, Denis Urubko, Jarosław Botor i Piotr Tomala
Honorowa Statuetka Fair Play: Włodzimierz Szaranowicz
Wyróżnienie specjalne PKOl: Tomasz Gollob

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA