fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sponsorowane

Rzeczy, które znajdziesz tylko w Mercedesie GLE

Dokładnie 22 lata temu zadebiutowała pierwsza generacja modelu ML. Był to przełom na rynku luksusowych SUV-ów i jednocześnie pionierski krok. Obecnie do salonów wjeżdża najnowsze wcielenie. Ma rozwiązania, których konkurencja może pozazdrościć.

Rekordowo niski współczynnik oporu powietrza

Czwarte wcielenie GLE upodobniło się do CLS-a i Klasy X. Do pierwszego w historii marki pickupa nawiązuje przedni pas. Tylna część nadwozia do szerokie, smukłe klosze z LED-owymi światłami oznaczającymi podobieństwo z najnowszymi coupe koncernu. Tym samym, Mercedes wygląda lekko i dostojnie. Konstruktorom udało się też uzyskać rekordowo niski współczynnik oporu powietrza – 0,29. Najlepszy wynik w segmencie udało się uzyskać dzięki zastosowaniu dodatkowych osłon podwozia, zoptymalizowanego kształtu lusterek bocznych, małych spojlerów przy nadkolach, a także żaluzji wlotu powietrza. To natomiast przekłada się na świetne osiągi.

W momencie debiutu na polskim rynku, Mercedes oferuje trzy silniki wysokoprężne. Podstawowy o oznaczeniu 300 d,  generuje 240 koni mechanicznych, co pozwala na sprint do setki w 7,2 sekundy. Średnie zużycie paliwa zawiera się w przedziale 7,5-8,4 litra. Mocniejszy, 6-cylindrowy wariant rozwija 272 KM. W tym wypadku przyspieszenie do 100 km/h wynosi 6,6 s. Dla żądnych jeszcze lepszej dynamiki kierowców przygotowano motor o oznaczeniu 400 d. Ma 330 koni i zużywa zaledwie 8 litrów w średnim rozrachunku. To pozwala pokonać na jednym zbiorniku ponad 1000 kilometrów. Ponadto, SUV z najmocniejszym dieslem jest naprawdę szybki – 5,7 sekundy do setki.

Ofertę uzupełnia 3-litrowy motor benzynowy. 6 cylindrów ustawionych w rzędzie generuje 367 KM i 500 Nm. Dzięki funkcji EQ Boost kierowca otrzymuje chwilowy zastrzyk w postaci dodatkowych 22 koni mechanicznych i 250 Nm. To zapewnia świetne osiągi. Przyspieszenie do setki wynosi 5,7 sekundy, a zużycie paliwa nie przekracza 9,7 litra w cyklu mieszanym według najnowszych norm WLTP.

ZOBACZ TAKŻE: Mercedes GLE: Dwie dekady bezpieczeństwa, komfortu i luksusu

Rozstaw osi jak w Klasie S

W stosunku do poprzednika, rozstaw osi zwiększył się aż o 8 centymetrów. Wynosi obecnie 299,5 cm, co jest rekordem w segmencie. Konstruktorzy przyłożyli się również do zwiększenia komfortu i przestrzeni w kabinie. Po raz pierwszy w Mercedesie można dokupić dwa fotele chowane w płaskiej podłodze bagażnika. Jeśli są złożone, pojemność kufra to imponujące 825 litrów, a maksymalne możliwości przewozowe niemieckiego SUV-a to 2055 litrów. Otwór załadunkowy został poszerzony o 72 milimetrów, a pneumatyka pozwala opuścić auto, by ułatwić sobie pakowanie bagaży.

Kolejną nowość stanowi elektryczne sterowanie kanapy drugiego rzędu. Przyciskiem można zawiadywać siedziskiem w płaszczyźnie poziomej w zakresie 10 centymetrów. Reguluje się też oparcie. Wszystko po to, by pasażerowie mogli przejechać kilkaset kilometrów w królewskich warunkach. Przednie fotele wyposażono w podgrzewanie, wentylację, a także masaż uruchamiany gestami.

Nowoczesne technologie

Elektronika na dobre zadomowiła się w Mercedesie. Jednym z najnowszych rozwiązań jest automatyczne dopasowanie fotela do podanych wymiarów ciała. Wystarczy wpisać na ekranie parametry, by pneumatyka oparcia i siedziska zrobiła resztę. Ciekawy gadżet stanowi też ogromny wyświetlacz przezierny o rozdzielczości 720-540 pikseli. Head-up wskaże nie tylko informacje dotyczące jazdy, lecz również dane z połączenia telefonicznego lub źródła dźwięku. Wszystko po to, by kierowca nie musiał odwracać uwagi od drogi.

ZOBACZ TAKŻE: 10 faktów o nowym Mercedesie GLE

Hej Mercedes

System MBUX zadebiutował w Klasie A i spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem pośród klientów i dziennikarzy. Moduł głosowy pozwala komunikować się z samochodem po wydaniu komendy powitalnej „Hej Mercedes”. Tym samym nie trzeba odrywać uwagi od drogi, by zmienić stację radiową, ustawić cel w nawigacji lub zmniejszyć lub zwiększyć temperaturę nawiewu automatycznej klimatyzacji. Jeśli ktoś woli bardziej analogowe rozwiązania, może zawiadywać układem z pozycji wielofunkcyjnej kierownicy albo dotykowego gładzika na konsoli środkowej. Nowość w Mercedesie stanowi możliwość obsługi niektórych funkcji za sprawą gestów w powietrzu. Wystarczy na przykład wyciągnąć rękę w kierunku lusterka wstecznego, by aktywować diodową, kierunkową lampkę do czytania. Co ważne, system działa bardzo intuicyjnie, dzięki czemu każdy, bez względu na wiek i zaawansowanie technologiczne sobie z nim poradzi.

Energizing Coach

Nie można nie wspomnieć jeszcze o innowacyjnym systemie troski o pasażera. Inteligentny algorytm w trybie ciągłym monitoruje kierowcę lub jego współtowarzyszy. Jeśli jeden z nich korzysta z mobilnego urządzenia Garmin weryfikującego poziom stresu lub jakość snu, elektronika lepiej jest w stanie przygotować się na ewentualną reakcję. Co się wtedy dzieje? Pakiet Energizing występuje z wielokonturowymi fotelami wraz z wentylacją i podgrzewaniem (również podłokietników), rozpylaczem zapachów, jonizatorem i oczyszczaczem powietrza. Jeśli system dostrzeże niepokojące zmiany u użytkownika, dobierze taki program wraz z nastrojowym oświetleniem, by poprawić jego samopoczucie.

Aktywne zawieszenie i elektroniczni asystenci

Kolejną nowością w GLE jest E-Active Body Control. Aktywne, pneumatyczne zawieszenie działa na każde koło niezależnie, co gwarantuje bardzo wysoki komfort jazdy po nierównych drogach. Kamera monitorująca obszar przed pojazdem weryfikuje stan nawierzchni i z wyprzedzeniem przygotowuje układ jezdny do starcia z wybojami. Zaawansowany system wspomaga też kierowcę podczas dynamicznego pokonywania zakrętów, gwarantując stabilność i pewność prowadzenia w każdych warunkach. Elektronika połączona z pneumatyką przydaje się też w terenie.

Na pokładzie GLE znajdziemy też innowacyjny system Active Tailback Assist. Zestaw kamer, radarów i czujników w czasie rzeczywistym monitoruje sytuację przed pojazdem. Jeżeli wykryje korek, zmienia nastawy poszczególnych mechanizmów, by ułatwić nieustanne ruszanie i zatrzymywanie się. Częściowo autonomiczny układ potrafi też zjechać na krawędź jezdni, by utworzyć korytarz ratunkowy dla karetki lub straży pożarnej. W podbramkowych sytuacjach przyda się także Active Brake Assist. Znany już system wzbogacono o zdalne hamowanie w momencie, gdy występuje ryzyko zderzenia z pojazdem z naprzeciwka podczas zjeżdżania z drogi. W Mercedesie debiutuje też asystent manewrowania z przyczepą. To akurat przydatny rozwiązanie, bowiem niemiecki SUV może holować przyczepę o masie 3,5 tony, jeśli ta wyposażona jest w hamulec najazdowy.

Źródło: moto.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA