fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Niepewny zastrzyk krwi od uczestników Przystanku Woodstock

Fotorzepa, Michał Walczak
Regionalne stacje krwiodawstwa obawiają się, że jeśli impreza w Kostrzynie nad Odrą się nie odbędzie, będą poważne problemy z krwią.

50-letni Marek dostał krwotoku z przewodu pokarmowego. – Stracił bardzo wiele krwi i trzeba było natychmiast podać mu kilka jednostek. Nie sądziliśmy, że będzie z tym aż taki problem. Mąż ma 0 Rh- – opowiada jego żona. Ale krwi dla niego zabrakło. – Nasi znajomi w nocy za pośrednictwem mediów społecznościowych szukali dawców – opowiada kobieta.

Niestety, latem takie sytuacje zdarzają się często. – To jest okres, gdy zawsze mamy braki – przyznaje Krzysztof Olbromski, dyrektor RCKiK w Poznaniu. – My na razie mamy w miarę spokój, ale latem pewnie dojdzie do zawirowań, bo dawcy na wakacjach. Trzeba się będzie bardziej sprężać i wymieniać informacjami z innymi centrami – mówi dyrektor warszawskiego RCKiK.

Już teraz widać pewne niedobory, zwłaszcza w grupach 0 Rh- i B Rh-. W środę stan tej drugiej był niski, pierwszej – średni. – Ale zagrożenia dla życia i zdrowia nie ma – zapewnia dyrektor Olbromski.

Podobnie jest w Zielonej Górze. Z danych RCKiK prezentowanych na jego stronie internetowej wynika, że są niedobory krwi z ujemnym Rh. – To przejściowe – zapewnia Monika Fabisz-Kołodzińska, dyrektor tamtejszego centrum.

Dyrektorzy centrów krwiodawstwa mówią, że dla nich ogromnym wsparciem latem są uczestnicy Przystanku Woodstock. Co roku kilka tysięcy młodych ludzi oddaje krew podczas sierpniowego festiwalu w Kostrzynie nad Odrą. – Bardzo ratuje ona sytuację w trudnym dla nas okresie – zapewniają dyrektorzy.

– W ubiegłym roku mimo fatalnej pogody zebraliśmy tam tysiąc jednostek – mówi dyr. Olbromski. I dodaje, że jeśli festiwal by się nie odbył, to centrum może się znaleźć w trudnej sytuacji. Również Monika Fabisz-Kołodzińska, dyrektor zielonogórskiego centrum, przyznaje, że dużym wsparciem dla nich latem jest festiwal Woodstock, gdzie pobierana jest krew od 800 tys. osób. – To bardzo duża ilość w bardzo trudnym czasie – przyznaje.

– Rzadko mówi się o tym efekcie festiwalu, ale od kilku lat od uczestników regularnie pobiera się krew, a chętnych nie brakuje – przyznaje Krzysztof Dobies, rzecznik prasowy WOŚP. Wspomina, że gdy pierwszy raz kilka lat temu stanął krwiobus z Zielonej Góry, to od razu ustawiła się do niego kolejka i stała przez kilka dni. W kolejnych latach takich samochodów było więcej, a i tak, by oddać krew, trzeba było odstać swoje.

– Z tej akcji krwiodawstwa jesteśmy dumni, bo pokazuje ona niesamowicie obywatelską postawę ludzi, którzy przyjeżdżają na Woodstock – zauważa Dobies.

Czy jest ryzyko, że festiwal zostanie odwołany?

Na początku czerwca policja wydała negatywną opinię na temat sierpniowego festiwalu w Kostrzynie nad Odrą, więc organizacja imprezy stanęła pod znakiem zapytania. Jednak Krzysztof Dobies zapewnia, że fundacja na dziś nie widzi zagrożenia i festiwal powinien się odbyć. – W ubiegłym roku opinia policji była taka sama, a Woodstock się odbył. W tym roku spodziewaliśmy się, że policja wyda podobną, więc też przygotowujemy się do imprezy, a zabezpieczenia będą dwa razy większe, niż nakazują to przepisy. Zakładamy, że 3–5 sierpnia Woodstock się odbędzie – podsumowuje Dobies.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: j.blikowska@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA