fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Czy MON może pytać samorządy o mniejszości narodowe?

Fotorzepa, Radek Pasterski
Czy MON może pytać samorządy o mniejszości narodowe? Posłowie Platformy Obywatelskiej biją na alarm i twierdzą, że nie.

Wojewoda zachodniopomorski Krzysztof Kozłowski skierował do wójtów, burmistrzów i prezydentów miast pismo, w którym prosi o przekazanie informacji na temat „osób innych narodowości posiadających obywatelstwo polskie oraz posiadających inne obywatelstwo i zezwolenie na pobyt w Polsce". Pierwsze poinformowały o tym „Fakty" TVN.

Wojewoda, wysyłając pismo do samorządów, działał w oparciu o polecenie, jakie otrzymał z MON.

Rejestr mniejszości?

Na to zapytanie ostro zareagowali posłowie opozycji. Nie spodobało im się, że urząd pyta o obywateli polskich, którzy należą do mniejszości narodowych. Posłowie PO Joanna Mucha, Agnieszka Pomaska, Rafał Trzaskowski, Sławomir Nitras, Paweł Olszewski i Cezary Tomczyk wysłali w tej sprawie interpelację do premier Beaty Szydło.

„Z niedowierzaniem przyjęliśmy informacje o tworzeniu rejestrów także obywateli polskich deklarujących inną narodowość niż polska. Oznacza to, że zdaniem urzędników administracji rządowej, osoby te mogą również stanowić zagrożenie dla naszego kraju o charakterze terrorystycznym. (...) Tworzenie tego typu rejestrów jest w naszej ocenie niezgodne z zapisami Konstytucji" – napisali posłowie Platformy. Zapytali m.in., jakimi przesłankami kierowali się urzędnicy, którzy podjęli decyzję o tworzeniu rejestru Polaków deklarujących inną narodowość niż polska, w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i usuwaniem skutków o charakterze terrorystycznym.

– To, że państwo ma obowiązek posiadania wiedzy na temat obcokrajowców, którzy funkcjonują u nas w kraju, jest czymś oczywistym – nie ma wątpliwości Michał Dworczyk, wiceminister obrony narodowej. W rozmowie z TVN 24 dodał, że jego zdaniem w urzędzie wojewódzkim niewłaściwie zostały rozłożone akcenty, bo chodziło przede wszystkim o osoby, które nie posiadają polskiego obywatelstwa.

Ale jednocześnie dodał, że zbieranie informacji statystycznej na temat mniejszości narodowych jest działaniem standardowym. Z oświadczenia wydanego przez MON wynika, że na podstawie ustawy o zarządzaniu kryzysowym organy państwa mają obowiązek cyklicznie zbierać dane statystyczne o obywatelach polskich i osobach, które nie posiadają obywatelstwa polskiego bądź posiadają kartę stałego pobytu.

„Prowadzone analizy służą nadzorowaniu i koordynacji działań prowadzonych w wypadku wystąpienia ewentualnych sytuacji kryzysowych i stanów wyższej konieczności" – tłumaczy mjr Anna Pęzioł-Wójtowicz, rzeczniczka MON.

Michał Dworczyk dodaje w rozmowie z „Rzeczpospolitą", że taka prośba skierowana została do wszystkich urzędów wojewódzkich w Polsce. Z naszych informacji wynika, że została oparta na zarządzeniu szefa Sztabu Generalnego WP z 24 sierpnia 2015 r.

Nie mają danych

Sprawa nie jest jednak jednoznaczna. Z informacji, które uzyskaliśmy w Urzędzie Wojewódzkim w Szczecinie wynika, że podstawą prawną zapytania jest art. 14 ust. 6 i 20 a ustawy o zarządzaniu kryzysowym. Z przepisów tych wynika m.in., że do zadań komórki zarządzania kryzysowego w urzędzie wojewódzkim należy dostarczanie niezbędnych informacji aktualnego stanu bezpieczeństwa dla (...) zespołu zarządzania kryzysowego działającego w urzędzie obsługującym ministra właściwego do spraw wewnętrznych oraz Centrum.

Tomasz Siemoniak, były wicepremier w rządzie PO–PSL na Twitterze, zwrócił uwagę, że „MON w rażący sposób wchodzi w kompetencje MSWiA".

Okazuje się, że samorządy mają wątpliwości, czy mogą gromadzić dane o obywatelach Polski, należących do mniejszości narodowych. – Nie mamy takich danych, bo ustawa nie nakłada na nas obowiązku gromadzenia ich – mówi nam Łukasz Kolasa, rzecznik prezydenta Szczecina.

– Samorząd ma prawo określić, czy dane te zbiera oraz jaka jest dla samorządu podstawa prawna zbierania tego typu danych. Jeśli samorządy nie zbierają takich danych – to w odpowiedzi na pismo wojewody mogą takiej odpowiedzi udzielić – odpowiada Agnieszka Muchla, rzecznik wojewody zachodniopomorskiego.

Zdaniem Danuty Pietraszewskiej (PO), przewodniczącej sejmowej Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych MON pomylił cudzoziemców z członkami mniejszości narodowych, które mieszkają w Polsce od setek lat.

Jej zdaniem działania urzędów mogą stygmatyzować przedstawicieli tych społeczności. – Przekaz jest taki: mamy na was oko – mówi.

Jej zdaniem pełnomocnicy do spraw mniejszości przy urzędach wojewódzkich mają dane statystyczne dotyczące tych społeczności. Oparte są na spisie powszechnym z 2011 r. ©?

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: m.kozubal@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA