fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Polacy dla Aleppo

Uchodźców w Syrii (na zdjęciu obóz prowadzony przez ONZ w północno-wschodniej prowincji Hasakah) wspiera prawie 400 polskich parafii oraz 5,5 tys. instytucji, firm i osób prywatnych.
AFP, Delil Souleiman
Rząd wysyła sygnały do biskupów, że chce z nimi rozmawiać o korytarzach humanitarnych.

Już ponad 1700 rodzin z Syrii i Libanu otrzymuje pomoc od Polaków, którzy zaangażowali się w program Caritasu „Rodzina rodzinie". Pieniądze zbierane w naszym kraju kierowane są do konkretnych rodzin, które musiały opuścić swoje domy, m.in. w Aleppo.

W program zaangażowało się prawie 5,5 tys. osób, firm oraz instytucji. Syryjskie i libańskie rodziny wspomaga ponad 4,9 tys. osób prywatnych, 45 zgromadzeń zakonnych, 49 różnych organizacji i wspólnot kościelnych, kilka katolickich szkół, a także 10 biskupów.

– Coraz większym zainteresowaniem program cieszy się we wspólnotach parafialnych – mówi „Rzeczpospolitej" Paweł Kęska, rzecznik Caritas Polska. – Na koniec grudnia pomoc świadczyło 108 parafii, a według danych z końca stycznia było ich już 384 – wylicza.

Coraz większy udział parafii to m.in. efekt osobistego zaangażowania się biskupów. Ze specjalnym apelem o to, by każda parafia w archidiecezji katowickiej pomogła przynajmniej jednej syryjskiej rodzinie, wystąpił na początku stycznia metropolita katowicki abp Wiktor Skworc.

Do włączenia się w akcję Caritasu chce także zachęcić parafie kard. Kazimierz Nycz, który pod koniec lutego spotka się ze wszystkimi proboszczami archidiecezji warszawskiej.

– Problem pomocy uchodźcom będzie jednym z najważniejszych tematów naszego spotkania – mówi nam kardynał. – Przede wszystkim będziemy mówili o pomocy w ramach programu Caritasu, traktując go też jako ewentualne przygotowanie się do pomocy głębszej, np. przyjęcia uchodźców w naszych szpitalach. O ile oczywiście zajdzie taka potrzeba – dodaje hierarcha.

Kardynał jest jednym z tych, którzy namawiają rząd do zmiany stanowiska w kwestii organizacji korytarza humanitarnego. Pomysł jego utworzenia na wzór włoski powstał w połowie ub. roku, ale został odłożony ze względu na niechęć rządu. Mówił o tym publicznie m.in. abp Stanisław Gądecki, a w rozmowie z „Rzeczpospolitą" bp Krzysztof Zadarko – delegat episkopatu ds. imigrantów.

Pod koniec stycznia kard. Nycz zdradził jednak na spotkaniu opłatkowym z samorządowcami, że o korytarzach rozmawiał z premier Szydło. Stwierdził wówczas, że można byłoby sprowadzić do Polski ok. 300–400 osób pilnie potrzebujących pomocy, zwłaszcza medycznej, w szpitalach.

– To można zrobić w samorządach, powiatach oraz na poziomie administracji państwowej, a pani premier wyraża taką gotowość – wyjaśniał.

– Nie mogę mówić o szczegółach mojej prywatnej rozmowy z panią premier, ale wierzę, że za jakiś czas korytarz da się uruchomić – mówi „Rzeczpospolitej" kardynał.

Podobnie uważają także inni nasi rozmówcy. Zwracają przy tym uwagę, że rząd powoli zaczyna zmieniać stanowisko w tej sprawie. – Temat ten w ubiegłym tygodniu pojawił się na posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu – zdradza nam jeden z uczestników spotkania ze strony rządowej. – We wspólnym komunikacie nie było o tym mowy, ale temat zaczyna się powoli posuwać do przodu – dodaje.

Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita" przedstawiciele Caritas wkrótce pojadą do Aleppo, by przygotować kolejne programy pomocowe dla mieszkańców tego miasta. Najprawdopodobniej trafi tam także mobilna klinika zakupiona po ŚDM, która wcześniej miała zostać przekazana do Libanu.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: t.krzyzak@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA