fbTrack

Społeczeństwo

Wokół tekstu Piotra Nowaka: Dyskryminacja, asperger. Wielki spór

123RF
Władze białostockiej uczelni i liczni naukowcy atakują profesora, który proponuje, by ograniczyć dostęp osób z zespołem Aspergera do szkół wyższych. Bronią go studenci.

Po opublikowanym w „Rzeczpospolitej" artykule prof. Piotra Nowaka, wykładowcy filozofii na Uniwersytecie w Białymstoku, który rozważał, czy „osoby niezrównoważone psychicznie powinny być przyjmowane na wyższe uczelnie", rozpętała się burza. Profesor opisuje historię studenta z zespołem Aspergera, który swoim zachowaniem przeszkadzał innym uczestnikom zajęć, w dodatku, zdaniem autora, nie do końca rozumiał ich sens.

Opisany student istnieje. Jak podaje „Gazeta Wyborcza", jest zapisany na I rok filozofii i etyki białostockiej uczelni.

Zdaniem prof. Nowaka rolą uczelni jest edukacja, a nie socjalizacja osoby, która ma takie problemy. Dlatego wykładowca opowiedział się za „ograniczoną dyskryminacją" takich osób. Wpuściłby je do muzeum, ale na uczelnię już nie.

Na artykuł zareagowała m.in. dr Joanna Ławicka, prezes fundacji Prodeste, pedagog specjalny i również osoba z zespołem Aspergera, która od lat przekonuje, że da się z tym żyć. Domaga się od prof. Nowaka przeprosin.

Od słów wykładowcy odcinają się władze uczelni. „Wyrażone w artykule poglądy i opinie na temat kształcenia osób niepełnosprawnych ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi są jego indywidualnymi, prywatnymi ocenami, z którymi władze Uniwersytetu w Białymstoku absolutnie się nie utożsamiają i nie zgadzają" – napisał rektor prof. Robert Ciborowski. A w internecie utworzono petycję z żądaniem, by prof. Nowak przeprosił za swoje słowa.

Ale jest też grupa, która go broni. „Problem osób chorych psychicznie lub o różnego rodzaju nieprzystosowaniu istnieje na uczelniach, ale zamiatany jest po dywan miotłą poprawności politycznej i dyskursu równościowego" – piszą studenci w liście do władz uczelni. Jedna z osób podpisanych pod listem zdradza, że także cierpi na zespół Aspergera, a mimo to wybrała tego właśnie wykładowcę na promotora pracy magisterskiej. Inna – że ma poważne problemy ze wzrokiem i jest doktorantem profesora. A Nowak był jedną z nielicznych osób, które odwiedzały ją w szpitalu.

Prof. Nowak jest wymagający, oczekuje od studentów przygotowania do zajęć i bezwzględnej ciszy. „Czy wyobrażamy sobie jego zajęcia z biegającym po sali i pokrzykującym studentem? Nie. Tak jak nie wyobrażamy sobie takiej sytuacji podczas seansu filmowego czy przedstawienia teatralnego" – napisali autorzy listu. I dodali: „Jeśli prof. Nowak jest faszystą, my też jesteśmy faszystami".

Tekst „Lekcje z wariatem" „Rzeczpospolita" wydrukowała w weekendowym magazynie „Plus Minus" z 7–8 stycznia. Czy zdaniem gazety orzeczenie o zespole Aspergera powinno być barierą w edukacji? Artykuł prof. Nowaka nie wyrażał stanowiska redakcji, o czym przypomniał w opublikowanym w czwartek wydaniu redaktor naczelny Bogusław Chrabota. Dodał jednak, że echo, jakie wywołał tekst, „potwierdza potrzebę dyskusji także na tak trudne tematy". Dlatego redakcja planuje publikację kolejnych tekstów, także polemicznych wobec tez białostockiego wykładowcy.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL