fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Porto: Złagodzono przepisy dla kibiców z Anglii. Gniew mieszkańców

PAP/EPA
Podjęta w ostatniej chwili decyzja o złagodzeniu zasad bezpieczeństwa związanych z epidemią na sobotni finał Ligi Mistrzów rozwścieczyła mieszkańców Porto. W piątkowy wieczór setki kibiców z Anglii zapełniło w mieście lokalne bary.

UEFA przeniosła finał, w którym zagrają Manchester City i Chelsea, ze Stambułu do Porto, aby umożliwić angielskim kibicom podróż na mecz z zachowaniem ograniczeń związanych z COVID-19.

Niektórzy mieszkańcy Porto obawiają się wzrostu liczby infekcji z powodu wysoce zakaźnego wariantu koronawirusa, który rozprzestrzenia się w części Anglii po tym, jak został zidentyfikowany w Indiach.

Inni są zdenerwowani, że zagraniczni kibice mogą wejść na stadion, ale miejscowi od miesięcy nie mogą uczestniczyć w meczach.

- Jeśli otwierają stadiony dla Anglików, to powinni otworzyć je dla wszystkich - powiedział agencji Reutera Alexandre Magalhaes, spacerujący po Porto, które było pełne kibiców.

Rząd Portugalii początkowo twierdził, że angielscy kibice muszą przylecieć tylko w dniu meczu, pozostać w "bańce" i od razu po meczu odlecieć do domu.

W czwartek władze zrezygnowały jednak z wymogu przebywania kibiców w odosobnieniu i zniosły ograniczenia w przemieszczaniu się. 

"Jeśli te (nowe zasady) są prawdziwe, to nie zastosuję się już do żadnego lockdownu" - napisał jeden z użytkowników Twittera. Inny napisał: "To wstyd dla wszystkich, którzy nadal stosują się do zasad zdrowotnych".

Portugalia wprowadziła lockdownu w styczniu po gwałtownym wzroście przypadków, ale od tego czasu zasady zostały złagodzone.

W sobotę około 16 500 kibiców zostanie wpuszczonych na stadion. Wielu innych przybyło, aby wspierać swoje drużyny na zewnątrz.

Setki fanów bez masek zapełniło w piątek wieczorem bary nad rzeką Douro w Porto, pijąc piwo i skandując hasła drużyny, podczas gdy policjanci bacznie się im przyglądali. Doszło do drobnych starć między kibicami.

Mimo że kibice naruszyli przepisy dotyczące koronawirusa, mające na celu zmniejszenie ryzyka zakażenia, które nakładają obowiązek noszenia maski w zatłoczonych miejscach, policjanci nie reagowali.

Komendant policji Paula Peneda powiedziała na konferencji prasowej, że władze spodziewają się wielu angielskich kibiców bez biletów w mieście w sobotę, ale nie był w stanie podać dokładnej liczby.

Władze powiedziały, że nie mogą powstrzymać kibiców przed poruszaniem się po mieście, ponieważ brytyjscy turyści są obecnie wpuszczani i wypuszczani z Portugalii, jeśli przedstawią negatywny wynik testu PCR.

Burmistrz Porto, Rui Moreira, powiedział, że miasto jest gotowe na finał, mimo że miało tylko dwa tygodnie na przygotowania. - Portugalczycy dostosowują się (...) Jesteśmy dość skuteczni w improwizacji - powiedział agencji Reutera.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA