fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Wypadek Szydło. Zniknęło 150 tys. na nowe seicento

Vauxford/ CC 4.0
Internauci zebrali 150 tysięcy złotych na nowy samochód dla Sebastiana K., który uczestniczył w wypadku z udziałem kolumny Beaty Szydło. Po pieniądzach nie ma śladu.

Kilka dni po wypadku w Oświęcimiu zorganizowano zbiórkę pieniędzy. Cel wyznaczony przez organizatora wynosił 5 tysięcy złotych, jednak szybko przekroczono tę sumę. Ostatecznie na nowy samochód dla 21-latka zebrano ponad 150 tysięcy złotych.

Obrońca mężczyzny powiedział, że jego klient przekaże pieniądze na cele charytatywne. Adwokat dodał, że cel zbiórki nie zostanie prawdopodobnie spełniony. - Prawdopodobnie nie kupi on sobie nawet samochodu, choć taki był cel zbiórki. Wszystkie pieniądze przekaże na cele charytatywne - zapowiadał.

Jak informuje WP.pl, pieniądze zebrane przez internautów zniknęły. Organizator zbiórki przelał zebrane pieniądze na prywatne konto bliskiej mu osoby, która miała to na nim wymusić. Taka informacja została przekazana prokuraturze. 

Część kwoty przelanej na prywatne konto miał zająć komornik, reszta miała zostać przeznaczona na spłatę czynszu i bieżące wydatki. 

- Za wcześnie na oceny. Internauci wpłacali te pieniądze dla Sebastiana, stąd uznać należy, że stanowiły jego własność. Czy doszło do złamania prawa? Nie znam szczegółów dotyczących "wydania" tych pieniędzy, zbadany musi być zamiar "wydającego", jego świadomość co do statutu prawnego tych pieniędzy. Wiemy zatem w chwili obecnej zbyt mało, natomiast niewątpliwie rzecz wymaga badania procesowego - mówi obrońca Sebastiana K.

Źródło: wp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA