fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Pies prawdopodobnie spowodował katastrofę. Pilot nie żyje

Do śmierci 90-letniego pilota prawdopodobnie doprowadził pies, który podróżował na siedzeniu pasażera. Zwierzę wyszło z katastrofy z niewielkimi obrażeniami.

Amerykańska Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu opublikowała raport na temat katastrofy, do której doszło w 2017 roku.

90-letni pilot zginął w wypadku, do którego doszło na małym lotnisku w stanie Iowa. Jerry Naylor był w przeszłości pilotem lotów komercyjnych. Prowadzony przez niego jednosilnikowy samolot rozbił się kilkadziesiąt metrów od pasa startowego.

Zdaniem urzędników do katastrofy doprowadził 30-kilogramowy pies, który znajdował się na miejscu pasażera. Pilot utracił kontrolę nad maszyną, ponieważ prawdopodobnie zwierzę zmieniło ustawienia kontroli lotu.

Członkowie rady nie znaleźli żadnych dowodów świadczących o możliwej usterce mechanicznej lub awarii. Mężczyzna zmarł z powodu wielu urazów, do których doszło w czasie katastrofy.

Pies przeżył katastrofę. Po wypadku wybiegł z samolotu i uciekł w stronę pól kukurydzy. Po złapaniu został wyleczony przez miejscowego weterynarza.

Źródło: AP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA