Społeczeństwo

Bez podwozia lądował na Okęciu. Jest raport końcowy

Fotorzepa, Robert Gardziński
1 listopada 2011 roku pilot Tadeusz Wrona awaryjnie lądował na warszawskim Okęciu. Awaria maszyny zmusiła załogę do lądowania bez wysunięte podwozia. Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych opublikowała końcowy raport w tej sprawie.

Beoing 767 leciał 1 listopada 2011 roku z Nowego Jorku do Warszawy. Na pokładzie maszyny znajdowało się 231 osób. Podczas podchodzenia do lądowania, pilot Tadeusz Wrona otrzymał ostrzeżenie o awarii podwozia. Manewr zakończył się awaryjnym lądowaniem.

Ponad sześć lat trwały ustalenia Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Opublikowano końcowy raport w te sprawie. 

Analiza ekspertów wykazała, że pierwszą przyczyną usterki była awaria przewodu instalacji hydraulicznej. Mechanizm odpowiadał za opuszczanie podwozia. Usterka pociągnęła za sobą kolejne problemy, co spowodowało, że bezskutecznie zakończyła się próba uruchomienia systemu alternatywnego.

"Po starcie, podczas chowania podwozia i klap nastąpił wyciek płynu hydraulicznego z centralnej instalacji hydraulicznej, co doprowadziło do spadku ciśnienia w tej instalacji. Spadek ciśnienia został zasygnalizowany na panelu hydraulicznym-SYS PRESS i na wskaźniku EICAS-CHYD SYS PRESS oraz zarejestrowany przez rejestratory pokładowe. Po zrealizowaniu procedury HYDRAULIC  SYSTEM  PRESSURE (C only) zawartej w QRH i po konsultacji z MCC Operatora załoga podjęła decyzję o kontynuowaniu lotu do Warszawy. Lot przebiegał bez istotnych zakłóceń" - przekazano w raporcie.

Załoga kilkukrotnie próbowała uruchomić system alternatywny, jednak wszystkie próby zakończyły się niepowodzeniem. Bezskuteczna była również próba grawitacyjnego opuszczenia podwozia. 

"Po serii nieskutecznych prób wypuszczenia podwozia, z powodu małej ilości paliwa, załoga podjęła decyzję o wykonaniu awaryjnego lądowania ze schowanym podwoziem. CC1 otrzymał od kapitana polecenie przygotowania kabiny i pasażerów do lądowania awaryjnego. W trakcie przygotowania pasażerowie byli spokojni, wykonywali polecenia załogi, nie było paniki. Przed lądowaniem straż pożarna rozłożyła pianę na drodze startowej na odcinku około 3000 m.  Na lotnisko przybyły służby zewnętrzne (PSP i karetki pogotowia ratunkowego). Samolot przyziemił na RWY 33 lotniska EPWA o godzinie 13:39" - czytamy.

"W trakcie ewakuacji nikt z pasażerów oraz załogi nie odniósł obrażeń. W trakcie lądowania samolot doznał poważnych uszkodzeń, co spowodowało wycofanie go z eksploatacji" - ustalili eksperci.

Źródło: dlapilota.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL