fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

USA: Matka powiedziała 10-letniemu synowi, że jest chory na białaczkę, żeby wyłudzać pieniądze

123RF
31-letnia Victoria Morrison z Nevady jest oskarżona o wyłudzanie pieniędzy w związku z rzekomą śmiertelną chorobą swojego 10-letniego syna. Kobieta oszukiwała również własne dziecko, któremu wmówiła, że umiera na białaczkę.

Przez kilka miesięcy 31-latka utrzymywała, że jej syn jest śmiertelnie chory - o czym przekonała również samego 10-latka i dyrekcję jego szkoły, do której od czasu zdiagnozowania rzekomej białaczki nie chodził (w rzeczywistości u dziecka zdiagnozowano inną, całkowicie uleczalną chorobę - podaje Associated Press).

W związku z chorobą syna kobieta organizowała zbiórkę pieniędzy i prezentów dla niego. Według informacji przekazanych przez policję z Carson City w Nevadzie zebrała m.in. 2 tysiące dolarów za pośrednictwem jednej ze stron internetowych, ale otrzymywała również pieniądze, kupony na zakupy i inne podarunki bezpośrednio od darczyńców.

Na stronie GoFundMe 31-latka napisała, że "jej świat rozpadł się", kiedy dowiedziała się, że jej syn ma białaczkę. Dodała, że jej syn "sporządził listę rzeczy, które chciałby zrobić, zanim będzie zbyt bardzo chory", a ona "chce mu to umożliwić". Jak dodała jest jednak samotną matką wychowującą czwórkę dzieci i dlatego prosi o pomoc w realizacji marzeń syna. 

W zeszłym miesiącu kobieta poinformowała w mediach społecznościowych o śmierci swojego dziecka.

Początkowo oskarżono ją o wyłudzenie, ale ostatecznie zarzuty rozszerzono o znęcanie się nad dzieckiem - ten ostatni zarzut jest związany z tym, że kobieta wmówiła 10-latkowi, iż jest on śmiertelnie chory.

10-latek i trójka jego rodzeństwa po aresztowaniu matki trafili do ośrodka opiekuńczego.

Morrison przebywa obecnie w areszcie, ponieważ nie ma pieniędzy na wpłacenie kaucji w wysokości 20 tysięcy dolarów. Grozi jej do 20 lat więzienia.

Źródło: Associated Press
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA