fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Smog

Brudne powietrze zabija w Polsce 140 osób dziennie

Fotorzepa/Piotr Guzik
Warszawiacy mieszkający w pobliży al. Niepodległości mają czterokrotnie większą szansę na zachorowanie na chorobę obturacyjną płuc niż osoby mieszkające poza miastem – alarmowali eksperci podczas konferencji „Zanieczyszczenie powietrza a choroby cywilizacyjne”.

W Polsce z powodu zanieczyszczenia powietrza umiera co roku przedwcześnie ok. 50 tys. osób. Według specjalistów każdy przedwczesny zgon to dla państwa koszt na poziomie 3-4 milionów złotych, co oznacza roczną stratę około 100 miliardów złotych. A jest jeszcze wymiar zdrowotny i ludzki. Powstaje więc pytanie co ważniejsze - ekonomia i gospodarka czy ludzkie zdrowie i czy możemy coś z zanieczyszczeniem powietrza zrobić możliwie szybko?

Na ten temat dyskutowali wczoraj lekarze, politycy i naukowcy w czasie konferencji „Zanieczyszczenie Powietrza a choroby cywilizacyjne” zorganizowanej na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym przez Zakład Profilaktyki Zagrożeń Środowiskowych i Alergologii WUM.

Rektor WUM prof. Mirosław Wielgoś, położnik, otwierając konferencję zwrócił uwagę na wpływ, jaki według najnowszych badań zanieczyszczone powietrze ma na dziecko w łonie matki, wyniki położnicze, a także za sprawą tak zwanego „programowania płodowego” na stan zdrowia dziecka w kolejnych latach życia.

- Pamiętajmy, że przez nasze płuca przepływa dziennie od 10 - 20 tys. litrów powietrza na dobę - wyjaśniał prof. Bolesław Samoliński, pomysłodawca konferencji. To właśnie płuca są tą częścią człowieka, którą najbardziej kontaktuje się on ze środowiskiem. Na drugim miejscu jest układ pokarmowy (to co jemy).

Badania porównawcze osób mieszkających przy warszawskiej Alei Niepodległości i osób żyjących w kilku wsiach mazowieckich wykazały, że mieszkający w pobliży Alei mają czterokrotnie większą szansę na zachorowanie na chorobę obturacyjną płuc niż osoby mieszkające poza miastem.

Zgony spowodowane brudnym powietrzem są na 7. miejscu przyczyn, z powodu których umierają Polacy. W krajach zachodnich przyczyną zanieczyszczenia jest głównie transport, a u nas wciąż palenie w piecach starej generacji. Co ważne - duże elektrociepłownie - praktycznie już nie zanieczyszczają albo robią to w minimalny sposób.

- Trzeba zwrócić uwagę, że na przykład Warszawa ma największą sieć ciepłowniczą w kraju a smog i tak jest - wyjaśniał wiceminister środowiska Sławomir Mazurek. Minister poinformował także o pracach rządu, które zmierzają do możliwie dużej redukcji zanieczyszczeń powietrza, ale - jak zaznaczył - nie nastąpi to z dnia na dzień.

Dlaczego ludzie palą czym popadnie i w kiepskich piecach? Profesor Samoliński nie ma wątpliwości: - Przyczyną jest bieda, ludzi często nie stać ani na wymianę pieców ani na lepsze wkłady do nowoczesnych pieców.

Poza zanieczyszczeniem powstającym w wyniku spalania paliw stałych mamy jeszcze problem z samochodami. Po polskich drogach jeździ ponad 28 milionów pojazdów - z tego 55 proc. to pojazdy starsze niż 15 lat. Eksperci zwracają też uwagę, że w sprzedawanych w Polsce paliwach płynnych związki smogotwórcze stanowią ok 15 proc., na zachodzie tylko 3 proc.

- Oprócz chorób płuc, brudne powietrze wywołuje powoduje też wiele poważnych schorzeń kardiologicznych: udary, miażdżycę i nadciśnienie tętnicze - wyjaśniał prof. Zbigniew Gaciong z Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Nadciśnienia Tętniczego i Angiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

O ile być może w najbliższych dniach znacznie zmniejszy się zanieczyszczenie pyłami PM 10 i PM 2,5 powstającymi w wyniku spalania, o tyle zacznie rosnąć stężenie równie szkodliwego ozonu, który nie daje się zauważyć ani wzrokiem ani poczuć nosem.

 Zanieczyszczenie powietrza to duże wyzwanie dla wszystkich. Szans na spektakularne zmiany nie ma. Jak pokazał przykład Niemiec, problemu nie rozwiążą ani wiatraki ani baterie słoneczne. Pozostaje zatem redukcja emisji, zmniejszanie poboru energii i - jak postulują eksperci - np. wykorzystanie dwutlenku węgla do energetyki oraz prace nad ograniczeniem olbrzymich strat w przesyle energii.

„Rzeczpospolita” była patronem medialnym konferencji. Więcej na ten temat we wtorkowym wydaniu naszej gazety w „Rzeczy o Zdrowiu”.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA