fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Wojska Obrony Terytorialnej mają się stać elitą polskiej armii

Fotorzepa, Piotr Guzik
Kompanie górskie, a także wodne. Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej odsłania szczegóły działania nowej formacji.

W budowie nowego rodzaju wojsk biorą udział żołnierze z jednostek specjalnych, ci zaś wykorzystują rozwiązania nieszablonowe.

Gen. Roman Polko, były dowódca GROM, uważa, że niektóre działania „wręcz wyprzedzają profesjonalne, regularne jednostki". – Poczucie elitarności, które wpływa na morale, w przypadku Wojsk Obrony Terytorialnej jest od początku dobrze kształtowane – mówi nam gen. Polko.

I tak każda kompania lekkiej piechoty WOT będzie miała określony profil działania. Będzie on uzależniony od miejsca, gdzie taka jednostka będzie stacjonowała.

Jak informuje kandydatów do tej służby dowództwo WOT, będą tworzone kompanie o profilach: miejskich, górskich, wodnych i ogólnych. Każda będzie inaczej wyposażona, a ich żołnierze nieco inaczej szkoleni. Kompanie o profilu górskim zostaną wyposażane np. w quady i skutery śnieżne, a szkolenie obejmie m.in. juczenie i wykorzystanie koni.

Z kolei w kompaniach WOT o profilu wodnym, sytuowanych w okolicach jezior, żołnierze przejdą m.in. kurs ratownictwa wodnego (w tym lodowego). Przygotowanie do działania w określonych warunkach terenowych będzie finansowane przez armię.

WOT przygotuje też szkolenia z organizacji lądowisk polowych dla samolotów transportowych i śmigłowców oraz zrzutowisk dla wojsk powietrznodesantowych i specjalnych. Żołnierze ci będą mięli też zajęcia z naprowadzania na cel, a także z łączności ze statkami powietrznymi.

Zajęcia takie zostaną zorganizowane m.in. w Ośrodku Szkolenia w Nowym Mieście nad Pilicą i wybranych aeroklubach. Te ostatnie umiejętności będą musiały posiadać wszystkie kompanie WOT.

W każdej sekcji takiej jednostki znajdzie się też ratownik pola walki. Rekrutacja na te stanowiska będzie prowadzona m.in. wśród ratowników medycznych, pielęgniarek, farmaceutów oraz studentów medycyny.

Osoby te po ukończeniu kursu otrzymają w pełni wyposażone plecaki medyczne, które będą mogli wykorzystywać również poza służbą, np. w pracy.

Udział w szkoleniu paramedyków zapowiedział jeden z najlepszych ratowników pola walki, były żołnierz wojsk specjalnych z Lublińca, „Wiru".

W każdej kompanii para ratowników będzie też odpowiedzialna za koordynowanie działań dotyczących honorowego krwiodawstwa.

Dowództwo WOT szuka byłych żołnierzy wojsk specjalnych, którzy w ramach tzw. zespołów mobilnych, będą uczestniczyli w szkoleniu przyszłych żołnierzy oraz podoficerów.

Nabór do Wojsk Obrony Terytorialnej nabiera tempa. Na razie rekrutacja dotyczy brygad i batalionów zlokalizowanych na wschodzie kraju: Białegostoku, Lublina, Siedlec i Rzeszowa.

Każdy batalion WOT ma liczyć ok. tysiąca żołnierzy. Do 2019 r. Wojska Obrony Terytorialnej mają liczyć 53 tys. żołnierzy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA