fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Poćwiczą na wypadek, gdyby wybuchła wojna

Fotorzepa/ Roman Bosiacki
Sędziowie, funkcjonariusze więziennictwa, urzędnicy z Małopolski, policjanci – mogą zostać powołani na ćwiczenia wojskowe - ustaliła Rzeczpospolita.

Ponad 800 osób z tzw. jednostek przewidzianych do militaryzacji w przypadku mobilizacji i w czasie wojny zostanie w tym roku powołanych na ćwiczenia wojskowe.

Szef resortu obrony narodowej ustalił, że w grupie tej znajdzie się 100 osób z jednostek podległych ministrowi sprawiedliwości. Jak tłumaczy nam ppłk Sławomir Ratyński ze Sztabu Generalnego WP, to m.in. pracownicy Służby Więziennej i sądów. Ponadto 630 podległych MSW (w grupie tej mogą się znaleźć policjanci i strażacy) oraz 100 z Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Armia zwiększa powołania na ćwiczenia niemal trzykrotnie. W poprzednim roku na manewry mogło zostać powołanych ok. 280 osób.

– Powołanie na ćwiczenia odbywa się za pośrednictwem wojskowych komend uzupełnień – mówi ppłk Sławomir Ratyński.

W czasie ćwiczeń ma być sprawdzony „stan gotowości do działania tych urzędów po ogłoszeniu mobilizacji". Na razie nie wiadomo, ile dni potrwają takie ćwiczenia. Wydaje się jednak, że kilka. Budżet na ich organizację wynosi bowiem ?190 tys. zł (to m.in. koszt zakwaterowania uczestników i zwrot kosztów za dojazd).

W przypadku wybuchu wojny militaryzacji będą podlegały te jednostki organizacyjne (np. zakłady pracy, urzędy), które będą wykonywały zadania związane m.in. z produkcją zbrojeniową, transportem wojskowym, funkcjonowaniem systemów łączności, energetyki, gazownictwa, sektora paliwowego, utrzymaniem ruchu lotniczego itp. To także instytucje odpowiedzialne za utrzymanie bezpieczeństwa i porządku wewnętrznego (policjanci, strażacy, pracownicy urzędów), ponadto osoby zajmujące się ochroną obiektów ważnych dla bezpieczeństwa i obronności państwa. Wykazy tych instytucji prowadzi Rada Ministrów.

Jak już pisaliśmy ?w „Rzeczpospolitej", w tym roku armia znacznie zwiększy liczbę osób, które powoła na obowiązkowe ćwiczenia. W 2015 roku zostanie powołanych 15 tys. rezerwistów, ale już w kolejnych dwóch latach po 38,5 tys. osób. Dla porównania: w 2013 r. wojsko zorganizowało przeszkolenie dla niespełna 3 tys. osób, a w minionym roku dla 7,6 tys. Trzeba przypomnieć, że w latach 2009–2012 takie ćwiczenia były zawieszone.

Równocześnie Sztab Generalny zwiększa limit ochotników, którzy mogą przejść podstawowe szkolenie wojskowe. W 2014 roku zorganizowano je dla 5 tys. osób. W tym roku będzie mogło je odbyć 5,6 tys. chętnych.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA