fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służba zdrowia

Opieka koordynowana – zadowolony pacjent i mniejsze koszty

Koordynowana opieka zdrowotna zwiększa poczucie bezpieczeństwa pacjentów, obniża liczbę powikłań medycznych, przez co może zmniejszyć zbędne wydatki w służbie zdrowia.

Wprowadzenie modelu tzw. zintegrowanej opieki medycznej, określanej też jako opieka koordynowana, jest szansą na stworzenie systemu ochrony zdrowia oferującego dobrą jakość, bardziej efektywnego i przyjaznego pacjentowi – zgodzili się uczestnicy Polsko-Holenderskiego Szczytu Zdrowia, który odbył się 22 czerwca w Warszawie. 

Przekształcenie systemu ochrony zdrowia w kierunku tego modelu wydaje się być niezbędne w obliczu wyzwań ekonomicznych, które stoją przed Polską z powodu zmian demograficznych. Nasze społeczeństwo starzeje się w szybkim tempie – z jednej strony spada liczba narodzin, a z drugiej ludzie żyją coraz dłużej. To wymaga racjonalizacji wydatków w służbie zdrowia.  

BLISKO PACJENTA

Holandia jest przykładem kraju, któremu udało się z sukcesem wdrożyć model opieki zintegrowanej. Świadczy o tym choćby to, że w 2016 roku kraj tej ponownie zajął pierwsze miejsce w Europejskim Konsumenckim Indeksie Zdrowia (podczas, gdy Polska uplasowała się na miejscu 34.).  

„Kluczem do rozpoczęcia dyskusji na temat reorganizacji systemu ochrony zdrowia jest umieszczenie w jej centrum człowieka” - powiedział prof. Nick Guldemond z Instytutu Polityki Zdrowotnej i Zarządzania na Uniwersytecie Erazma (Holandia). 

Według niego transformacja systemów ochrony zdrowia w państwach na całym świecie – nie tylko w Holandii czy w Polsce – boryka się z podobnymi problemami. Systemy te są zdominowane przez

opiekę zinstytucjonalizowaną prowadzoną w dużych ośrodkach szpitalnych, a pacjent nie znajduje się w jej centrum.  

Przeciwieństwem tego modelu jest opieka koordynowana, którą ma zapewnić ciągłość opieki nad pacjentem i w jak największym stopniu przybliżyć ją do miejsca zamieszkania i środowiska, w którym pacjent funkcjonuje. Wymaga to m.in. wzmocnienia roli lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej oraz pracowników opieki społecznej. 

Działąjący w tym modelu system ochrony zdrowia ma szansę przewidywać potrzeby chorego i dynamicznie na nie reagować, np. w zależności od jego wieku i stanu włączać do opieki lekarzy różnych specjalności. 

O tym, że opieka koordynowana jest dla pacjentów korzystna, świadczą m.in. wyniki, które przytoczył Michał Kępowicz, dyrektor ds. relacji zewnętrznych w Philips Polska. Firma Philips, która dostarcza rozwiązań informatycznych do realizacji opieki koordynowaj w różnych krajach, brała m.in. udział w pilotażowym badaniu w Liverpoolu. Opiekę koordynowaną wdrażano tam dla pacjentów z chorobami przewlekłymi, takimi jak cukrzyca, choroby kardiologiczne, przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP). „Okazało się, że efekty były bardzo wyraźne. Od 22 do 32. proc. pacjentów nie trafiło ponownie do szpitala z powodu przeoczenia sytuacji sygnalizujących, że trzeba zainterweniować na wcześnejszym etapie” - powiedział Kępowicz. 90 proc. pacjentów objętych pilotażem miało pozucie bezpieczeńtwa i silną satysfakcję, że system ochrony zdrowia dba o nich i monitoruje ich stan na co dzień w warunkach domowych. 

Z kolei dane, które przedstawiła Katarzyna Wiktorzak z Narodowego Funduszu Zdrowia, wskazują, że Polacy są dobrze nastawieni do prespektywy wdrożenia opieki koordynowanej. Badanie przeprowadzone w ramach pilotażowego projektu „POZ Plus” dowodzi, że ponad 60 proc. badanych było skłonnych zmienić świadczeniodawcę usług medycznych na takiego, który prowadzi opiekę koordynowaną. 

 BRAK NAKŁADÓW – BRAK EFEKTÓW 

Wprowadzenie modelu opieki koordynowanej wymaga konsultacji i współpracy między różnymi resortami – resortem zdrowia, polityki społecznej, edukacji, rozwoju. Aby móc go zoptymalizować, decydenci, przedstawiciele władz lokalnych, wspólnie z przedstawicielami pacjentów, organizacjami lekarzy, firmami prywatnymi, ubezpieczycielami muszą m.in. dokonać analiz ekonomicznych i zidentyfikować, gdzie są „wąskie gardła” systemu ochrony zdrowia, przekonywali uczestnicy szczytu.  

 „Kluczowe są tu jednak środki finansowe, które będą stanowiły zachętę do skutecznego wdrażania tego modelu” - podkreślił prof. Guldemond. 

Rząd Holandii traktuje ochronę zdrowia jako rodzaj inwestycji, zdaje sobie przy tym sprawę, że dobra opieka medyczna, spełniająca wysokie standardy, wymaga nakładów. Dlatego, udział całkowitych wydatków na zdrowie w Holandii stanowi 10,9 proc. PKB kraju (blisko 5300 USD). Dla porównania, w Polsce jest to 6,4 naszego PKB (nieco ponad 1600 USD). 

„W systemie opieki zdrowotnej mamy trzech graczy - pacjenta, ubezpieczyciela, czyli płatnika, oraz świadczeniodawcę” - zaznaczył prof. Guldemond. W jego opinii, aby zapewnić pacjentom finansownie opieki medycznej, możliwe są różne opcje. Rząd Holandii wybrał jednak model rynku regulowanego. „Założenie jest takie, że dzięki konkurencji na rynku można sprawić, by system działał wydajniej, oferował usługi wysokiej jakości za niższe koszty” - tłumaczył ekspert. 

W Holandii stworzono rynek ubezpieczeń, na którym pacjent może wybrać pakiet ubezpieczeniowy najkorzystniejszy dla niego i dopasowany do jego potrzeb, za najniższą cenę. Prywatne zakłady ubezpieczeń zarządzają w Holandii obowiązkową składką zdrowotną, ale dają również możliwość dodatkowego ubezpieczenia i uzyskania opieki ponadstandardowej. 

Jednocześnie wprowadzony został mechanizm, który zapobiega temu, by ubezpieczyciele selekcjonowali pacjentów na podstawie ryzyka i opłacalności. Dzięki temu nie mogą oni odmówić pacjentowi ubezpieczenia.  

W Holandii odchodzi się ponadto od płacenia śwadczeniodawacy za usługę medyczną na rzecz płacenia za efekty podjętego leczenia, czyli za jego jakość. „Dzięki działaniu mechanizmów rynkowych ośrodki medyczne starają się działać jak najlepiej, by zdobyć pacjenta” - przekonywał prof. Mark van Houndenhoven, dyrektor generalny szpitala Sint Maartenskliniek w Nijmegen w Holandii.

 KLUCZOWA ROLA TECHNOLOGII 

„Nie jest możliwe realizowanie opieki koordynowanej bez dobrze funkcjonującego systemu informatyzacji służby zdrowia. Ten model może odnieść sukces tylko wówczas, gdy dochodzi do przepływu informacji między eskpertami zajmującymi się opieką nad pacjentem” - zaznaczył prof. Guldemond. W jego opinii dzielenie się informacjami pozwala lepiej chronić życie pacjenta i przynosi oszczędności. 

Z danych, które przedstawił Marcin Węgrzyniak, dyrektor Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia, wynika, że obecnie ponad 40 proc. polskich szpitali deklaruje gotowość do prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej. W innych obszarach poziom informatyzacji szpitali jest znacząco wyższy. Niestety, niewystarczający jest wciąż stan informatyzacji placówek ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS) i placówek POZ.

 Ciągle prowadzonone są jednak prace legislacyjne, które mają poprawić „dojrzałość informatyczną” polskiej służby zdrowia. Zdaniem Węgrzyniaka, aby polskie placówki były w ciągu kilku lat gotowe od strony informatycznej do opieki koordynowanej potrzebne są nie tylko środki unijne, ale też inne zachęty finansowe, np. wyższa wycena świadczeń z zakresu opieki koordynowanej. 

Uczestnicy szczytu zwrócili też uwagę na rolę innowacji technologicznych w skutecznym wdrażaniu opieki koordynowanej. Robert Goudswaard z Philips Personal Health Solution Europe zaznaczył, że coraz większą rolę odgrywać będzie domowe leczenie pacjentów. „Leczenie powinno stanowić swego rodzaju kontinuum, np. leczenie domowe powinno być kontynuacją leczenia szpitalnego” - powiedział. Pomóc mogą w tym różne platformy internetowe, które wspierają dochodzenie pacjentów do zdrowia w warunkach domowych, a także profilaktykę chorób związanych ze złymi nawykami i stylem życia.  

W testowanej obecnie przez Philips platformie o nazwie „HeartEffect MV” pacjenci z niewydolnością serca, migotaniem przedsionków czy nadciśnieniem tętniczym otrzymywać będą elektronicznego „towarzysza” w postaci aplikacji na tablecie, który usprawni opiekę nad pacjentem w środowisku domowym oraz będzie wskazywał dobre nawyki życiowe. W zestawie jest też zegarek monitorujący różne parametry fizjologiczne pacjenta, w tym np. akcję serca, nie tylko podczas aktywności, ale też snu. Zebrane dane są automatycznie przekazywane do uniwersteckiego ośrodka opieki i analizowane przez koordynatora zajmującego się pacjentem. Dzięki temu może on podejmować szybkie i adekwatne interwencje zdrowotne. 

POLSKIE JASKÓŁKI ZMIAN

 Uczestnicy Polsko-Holenderskiego Szczytu Zdrowia zgodzili się, że w Polsce widoczny jest obecne postęp prac nad wprowadzeniem modelu opieki koordynowanej, np. w zakresie opieki nad kobietami w ciąży czy pacjentami po zawałach serca.  NFZ opracowuje też pilotażowy porogram „POZ Plus” - model opieki koordynowanej opartej na podstawowej opiece medycznej. „Dzięki temu modelowi, chcielibyśmy jak najwięcej pacjentów zatrzymać na poziomie POZ, aby tyko najcięższe przypadki trafialy do szpitali, co obniży koszty opieki” - powiedziała Wiktorzak. 

Ministerstwo Zdrowia przewiduje, że opieka koordynowana będzie w Polsce w przyszłości standardem we wszystkich obszarach leczenia.

 Urszula Piasecka

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA