fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Siatkówka

Brutalny system. Siatkarze walczą o Rio

Stephane Antiga na wracającego do zdrowia Piotra Nowakowskiego (z lewej) liczyć jeszcze nie może. Fabian Drzyzga będzie w Berlinie walczył o igrzyska
Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Cierniowa droga mistrzów świata do igrzysk w Rio de Janeiro.

Szeroki skład reprezentacji Polski na kwalifikacyjny turniej w Berlinie zaczynający się 5 stycznia już znamy. Są w nim same znajome nazwiska. Stephane Antiga nie zrobił rewolucji, postawił na tych, którzy wygrali mistrzostwa świata i stanowili o sile reprezentacji w tym sezonie.

Brakuje tylko Piotra Nowakowskiego, który niedawno przeszedł operację kręgosłupa i na boisko wróci dopiero za kilka miesięcy. Ale na pozycji środkowego jest z kogo wybierać. Antiga ma Mateusza Bieńka, Karola Kłosa, Marcina Możdżonka i Andrzeja Wronę, do szerokiego składu powołał też Łukasza Wiśniewskiego.

Do reprezentacji wraca Paweł Zagumny, ale za wcześnie, by twierdzić, że zobaczymy go w Berlinie. Pierwszym rozgrywającym, jak na razie, jest bowiem Fabian Drzyzga, a Grzegorz Łomacz, który cały sezon był w składzie narodowej drużyny, bardzo dobrze spisuje się w rozgrywkach ligowych, więc francuscy trenerzy naszej drużyny, Antiga i Philippe Blain, będą mieć wybór.

Wlazły nie wróci

Dziś trudno też przesądzać, kto będzie drugim atakującym. Liderem jest oczywiście Bartosz Kurek, który w PlusLidze spisuje się znakomicie, ale potrzebny mu zmiennik. A z tym jest problem. Mariusz Wlazły zdania nie zmienił i nie zamierza wracać do reprezentacji. Uważa, że swoje już zrobił, i trzeba to uszanować, choć szkoda, bo mógłby pomóc. W gronie powołanych są więc Dawid Konarski, Jakub Jarosz i Grzegorz Bociek.

Ten ostatni wraca po chorobie nowotworowej i dobre mecze przeplata słabszymi, a dwaj pierwsi mają problemy zdrowotne. Konarski kuruje nadwerężone mięśnie brzucha, a Jarosz jest po operacji przepukliny.

Na razie więc cała nadzieja w Kurku, tyle że dziś to chyba najbardziej zapracowany gracz PlusLigi. W każdym meczu Resovii wykonuje po kilkadziesiąt ataków, zdobywa najwięcej punktów i zbiera nagrody dla najlepszego zawodnika, ale istnieje uzasadniona obawa, że kiedy przyjdzie mu skutecznie atakować w Berlinie, będzie już mocno wyeksploatowany. Tym bardziej że jego klubowy zmiennik, Niemiec Jochen Schoeps, jest po operacji barku i w tym sezonie na boisko nie wróci. Stąd decyzja Resovii, by wypożyczyć z Zaksy Kędzierzyn Koźle Dominika Witczaka, który pozwoli Kurkowi nieco odetchnąć.

Wśród reprezentacyjnych przyjmujących też nie ma kłopotów bogactwa, ale Michał Kubiak, Mateusz Mika i Rafał Buszek powinni dać radę, a pomoże im młody Artur Szalpuk, bo chyba na niego postawi Antiga, gdy przyjdzie ogłaszać ostateczny skład na Berlin.

Libero mamy trzech. Tym pierwszym jest Paweł Zatorski, a kandydatami na zmiennika Piotr Gacek lub Damian Wojtaszek. Być może Antiga zdecyduje się zagrać na dwóch libero, wtedy większe szanse miałby Wojtaszek, chyba najlepiej broniący w naszej lidze.

Na razie jednak trwają rozgrywki i wiele się jeszcze może zdarzyć, oby nie było kontuzji. Jeśli Antiga mówi, że jest zadowolony z gry powołanych zawodników, to można być optymistą przed turniejem kwalifikacyjnym w Berlinie, choć będzie on niezwykle trudny. Charaktery i chłodne głowy będą równie ważne, a być może nawet ważniejsze niż umiejętności.

Na początek Serbia

Z grona najlepszych drużyn Europy w stolicy Niemiec zabraknie tylko Włoch, które naszym kosztem, wygrywając z Polską w ostatnim meczu, zapewniły sobie olimpijski awans podczas Pucharu Świata w Japonii. Nie będzie też wicemistrza Europy, Słowenii, bo obecność w finale mistrzostw Starego Kontynentu to za mało, by zagrać w Berlinie, co obnaża słabość regulaminu.

Będą natomiast Francuzi, którzy wygrali w tym sezonie Ligę Światową i mistrzostwa Europy, będą Rosjanie, Serbowie, Bułgarzy, Niemcy, Belgowie i Finowie.

Polacy zaczną turniej w Berlinie 5 stycznia meczem z Serbami. Dwa dni później zagrają z Belgią, a 8 stycznia z Niemcami, w których składzie zabraknie siatkarza Resovii Jochena Schoepsa. Dwie najlepsze drużyny z grupy awansują do półfinału.

Bezpośredni awans na igrzyska w Rio de Janeiro wywalczy tylko zwycięzca turnieju, a te zespoły, które zajmą drugie i trzecie miejsce, dostaną jeszcze jedną szansę, w maju na turnieju interkontynentalnym w Tokio.

System kwalifikacji może więc okazać się brutalny dla największych siatkarskich potęg, gdyby okazało się, że na igrzyskach nie zobaczymy złotych medalistów z Londynu (Rosja), mistrzów świata (Polska) czy Europy (Francja). A jest to prawdopodobne, bo porażka w półfinale berlińskiego turnieju to koniec olimpijskich marzeń.

Szeroki skład reprezentacji Polski na turniej w Berlinie

Rozgrywający: Fabian Drzyzga, Grzegorz Łomacz, Paweł Zagumny, Paweł Woicki

Atakujący: Bartosz Kurek, Dawid Konarski, Jakub Jarosz, Grzegorz Bociek

Przyjmujący: Michał Kubiak, Mateusz Mika, Rafał Buszek, Artur Szalpuk, Aleksander Śliwka, Wojciech Żaliński

Środkowi: Mateusz Bieniek, Karol Kłos, Marcin Możdżonek, Andrzej Wrona, Łukasz Wiśniewski

Libero: Paweł Zatorski, Damian Wojtaszek, Piotr Gacek

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA