fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Siatkówka

Poligon doświadczalny Heynena w Rimini

Trener reprezentacji Polski Vital Heynen
PAP/Grzegorz Michałowski
Reprezentacja Polski w drugim turnieju Ligi Narodów mierzy się z groźną Australią oraz potęgami – USA i Rosją.

Zawody w Rimini to przystanek na drodze do igrzysk olimpijskich w Tokio, ale rezultaty też mają znaczenie. Zwycięstwa budują atmosferę – to jasne – ale możliwe, że Polakom bardziej przysłuży się przegrany mecz ze Słoweńcami.

To była wpadka ku przestrodze i dowód, że nawet dysponujący prawdopodobnie najlepszym i najszerszym składem na świecie Vital Heynen nie zbudował drużyny niepokonanej.

Raczej nie trzeba o tym przekonywać polskich siatkarzy, którzy albo sami smakowali goryczy porażki w olimpijskim ćwierćfinale, albo oglądali dramaty starszych kolegów w telewizji. Kibicom widzącym w Polakach murowanych faworytów lód na głowy też nie zaszkodzi.

Heynen na razie urządził sobie w Rimini poligon doświadczalny, co zresztą zapowiadał, i podczas spacerów po plaży tak układa skład Polaków, żeby każdy z graczy mógł pokazać swoje umiejętności.

Kadra na Ligę Narodów jest 19-osobowa, ta olimpijska będzie mniejsza o siedem nazwisk. Heynen ogłosi ją od razu po turnieju w Rimini. Rywalizacja w Lidze Narodów z polskiego punktu widzenia to tak naprawdę wojna domowa, bo niewykluczone, że naszą siatkówkę stać na to, by wysłać do Tokio dwie niemal równorzędne drużyny zdolne do walki o medale.

Siatkarze w Rimini spędzą ponad miesiąc i zagrają w tym czasie co najmniej piętnaście meczów. Takie reguły nie podobają się nikomu, poza organizatorami, co jest w siatkówce normą i na co wszyscy od dawna narzekali.

Rywalizację rozdzielono na miniturnieje, dzięki czemu mężczyźni po trzech meczach dostają trzy dni przerwy, podczas których halę zajmują kobiety. Polki na razie wygrały dwa z sześciu spotkań.

Biało-czerwoni w drugiej odsłonie Ligi Narodów stawią czoła Australijczykom (mecz odbył się po zamknięciu gazety), Amerykanom oraz Rosjanom. Te dwie ostatnie ekipy to potęgi i nie byłoby niespodzianką, gdybyśmy spotkali się z nimi także w turnieju Final Four.

W tabeli Ligi Narodów przewodzą Francuzi, którzy jako jedyni wygrali wszystkie mecze, a w czwartek odprawili w trzech setach Brazylijczyków.

Mecze Polaków w TVP 2 i Polsacie Sport

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA