fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Siatkówka

ME w siatkówce: Gramy o brąz, Turczynki były lepsze

AFP
Polskie siatkarki przegrały w Ankarze z Turcją 1:3 półfinałowy mecz mistrzostw Europy i jutro o 16.00 zagrają z Włoszkami o brązowy medal. O złoto Turczynki walczyć będą z Serbią.

Polki rozpoczęły z Malwiną Smarzek-Godek w ataku i Magdą Stysiak na lewym skrzydle. Drugą przyjmującą była Natalia Mędrzyk, rozgrywała Joanna Wołosz, na środku bloku trener Jacek Nawrocki postawił na Agnieszkę Kąkolewską i Klaudię Alagierską, a w roli libero tradycyjnie już w tych mistrzostwach oglądaliśmy Marię Stenzel i Paulinę Maj Erwardt.

Pod koniec seta, przy dużej przewadze Turczynek na boisko weszła Martyna Grajber, by wzmocnić przyjęcie, ale niewiele to pomogło. Tureckie siatkarki rządziły od początku wychodząc na prowadzenie 8:3. Polki goniły, były już blisko (11:12 i 14:15), ale rywalki były zbyt mocne. Rozbijały nasz zespół serwisem (6 asów w pierwszym secie), świetnie blokowały, miały zdecydowanie lepsze przyjęcie. Kiedy zdobyły sześć punktów z rzędu odskakując Polkom na 7 pkt (14:21) porażka w pierwszej

partii była już bardzo blisko. Zakończyła ją znakomita turecka środkowa Eda Erdem, Polki przegrały 17:25.W drugim secie Alagierska najpierw zmieniona przez Zuzannę Efimienko Młotkowską wróciła w miejsce słabo spisującej się Kąkolewskiej, ale obraz gry naszych siatkarek nie uległ zmianie. Podobnie jak w pierwszej partii po prostu nie istniały, choć w pewnym momencie były bliskie remisu (13:14). Tyle że wynik był lepszy niż gra, Polki wciąż nie miały znaczących atutów w tej rywalizacji przegrywając seta do 16.

Ale do zwycięstwa potrzebne są trzy sety, nie dwa. Obraz półfinałowego meczu zmienił się zupełnie w trzeciej partii. Turczynki przypominały w niej Polki z poprzednich dwóch setów nie mając nic dopowiedzenia. Nie pomagają zmiany, których dokonuje ich włoski trener Giovanni Guidetti, przegrywają 14:25. U nas wejście Grajber za Mędrzyk było skuteczne, Jacek Nawrocki trafił ze zmianą.

Przy stanie 6:2 dla Polek w czwartym secie Turczynki są już zdenerwowane, ale biorą się w garść i zdobywają sześć punktów z rzędu (6:8). Wraca uśmiech na twarz Guidettiego, ale to przecież jeszcze nie koniec meczu. Znów wychodzimy na prowadzenie, ale kontra tym razem jest bardzo szybka. Turcja wyrównuje (13:13) i ucieka na finiszu tego spotkania. Polki nie mogą przebić się przez blok Turczynek, brakuje ognia w ataku, Nawrocki zmienia jeszcze rozgrywającą (Marlena Kowalewska za Wołosz) na krótko wchodzi na lewe skrzydło Aleksandra Wójcik, ale rywalki są już poza zasięgiem. Wygrywają czwartego, ostatniego seta 25:18, cały mecz 3:1 i to one zagrają w jutrzejszym finale z Serbią, która broni tytułu.

A nasze siatkarki w meczu o brązowy medal zmierzą się z Włoszkami, które już raz w tych mistrzostwach pokonały.

Turcja – Polska 3:1 (25:17, 25:16, 14:25, 25:18)

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA