fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Doświadczeni sędziowie odchodzą z urzędu

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
W 2017 roku z sal rozpraw może zniknąć ponad 16 proc. sędziów. To cios w sprawność Temidy – twierdzi środowisko.

Ze sprawnością sądownictwa jest źle, a może być coraz gorszej. W przyszłym roku z orzekania może zrezygnować 1,5 tys. sędziów. Za braki kadrowe, które się pojawią, sędziowie winią ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. Ministerstwo uspokaja: etaty będą obsadzane.

Tysiące wakatów

W 2011 r. wakatów było niewiele ponad 100, w 2015 r. – 172. Dlaczego w 2017 r. ta liczba wzrośnie o ponad 1000? To wynik reformy emerytalnej przeprowadzonej jeszcze w poprzedniej kadencji parlamentu. Sprawiła ona, że część najbardziej doświadczonych sędziów może skorzystać z prawa do wcześniejszego opuszczenia urzędu na tzw. starych zasadach – tłumaczy Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości.

10 tys. etatów jest dziś zarezerwowanych dla sędziów wszystkich sądów w kraju

W czym rzecz? Zgodnie ze starymi przepisami sędzia kobieta mogła przejść w stan spoczynku po ukończeniu 55 lat, jeśli przepracowała na stanowisku sędziego lub prokuratora 25 lat, a sędzia mężczyzna miał do tego prawo, gdy ukończył 60 lat i przepracował na stanowisku nie mniej niż 30 lat. Po zmianie przepisów emerytalnych z tych uprawnień mogą skorzystać tylko sędziowie, którzy wymieniony wiek osiągną do 31 grudnia 2017 r. Potem obejmą ich inne, mniej korzystne warunki. To tylko jedna strona medalu. Większość sędziów z uprawnieniami mogłaby nadal orzekać, ale nie chce.

Zdaniem Ireny Kamińskiej, prezes Stowarzyszenia Sędziów Themis, to efekt braku poczucia bezpieczeństwa, niepewności co do możliwych, zapowiadanych od roku zmian, o których kształcie sędziowie nic nie wiedzą.

1,5 tys. sędziów może odejść w stan spoczynku w 2017 r. ze względu na wiek

Wszystko to powoduje, że sędziowie którzy mają uprawnienia, korzystają z nich.

– To ogromna strata dla sądownictwa, bo odchodzą ludzie doświadczeni, którzy mogliby być pomocni w kształtowaniu nowych kadr – uważa sędzia Kamińska.

Czy ministerstwo może coś zrobić, by zachęcić sędziów do pozostania na urzędzie?

– Mogłoby uspokoić atmosferę, nie strasząc zmianami w prawie o ustroju sądów powszechnych, tylko informując o ich kształcie i prowadząc dialog ze środowiskiem. Być może w chwili obecnej ministrowi sprawiedliwości będzie na rękę, że odejdzie grupa sędziów nieulegających żadnym zewnętrznym wpływom. Nie wiadomo jednak, czy będzie to z korzyścią dla obywateli – mówi sędzia Kamińska.

Plan awaryjny

Co się stanie z wakatami?

– Część z nich dostaną asesorzy, którzy w 2017 r. pojawią się w sądach – mówi Łukasz Piebiak.

I dodaje, że wyłonienie ich w drodze konkursu po uchwaleniu noweli ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury potrwa tylko miesiąc, sędziego minimum dziewięć.

Pozostałe etaty przeznaczone mają być dla sądów wszystkich instancji. Tu konkursy, tak jak dotychczas, będą otwarte dla przedstawicieli innych zawodów prawniczych, np. adwokatów, radców prawnych, notariuszy itd.

Resort nie wyklucza też, że część zwalnianych etatów zostanie przekształcona w referendarskie.

Stan spoczynku to tylko jeden z powodów odejść na sędziowską emeryturę. Inny to stan zdrowia – coraz więcej sędziów nie wytrzymuje presji orzekania. W 2008 r. było ich 20, w 2010 r. 36, w 2013 r. 39, w 2014 r. ponad 40, a w 2015 – 65. Złożyli je głównie sędziowie sądów rejonowych, a z raportu Krajowej Rady Sądownictwa wynika, że w nich najliczniejszą grupę stanowią sędziowie w wieku od 35 do 40 lat.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA