fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Po orzeczeniu TSUE i nowelizacji ustawy Sąd Najwyższy wraca do pracy pełną parą

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Podpisanie przez prezydenta noweli ustawy o SN nie gwarantuje końca sporów o zmiany na szczytach Temidy, ale oznacza powrót SN do w miarę normalnej pracy.

Podpisana w poniedziałek nowela ustawy o SN przewiduje powrót do orzekania 22 sędziów SN, w tym trojga prezesów usuniętych pół roku temu na wcześniejszy stan spoczynku.

Następnego dnia po publikacji noweli (co jeszcze nie nastąpiło) mają wrócić na poprzednie stanowiska w SN bez żadnych dodatkowych wymagań i będą mogli orzekać do ukończenia 70 lat, co im gwarantowały dotychczasowe przepisy.

Mina Andreewa, rzeczniczka Komisji Europejskiej, poinformowała we wtorek, że KE jest usatysfakcjonowana tymi zmianami. Zaznaczyła, że ustawa jeszcze nie weszła w życie, choć to będzie już automat. Wedle rzeczniczki w środę KE na ostatnim w tym roku posiedzeniu komisarzy zajmie się Polską w kontekście najnowszych wydarzeń dotyczących praworządności.

Sędziowie de facto wrócili już do SN i wykonują pewne czynności. To z kolei spotkało się z krytyką prezydenta Andrzeja Dudy, który podczas dorocznego zgromadzenia Trybunału Konstytucyjnego we wtorek krytycznie ocenił zachowania sędziów SN, którzy po wydaniu przez TSUE tymczasowego zakazu niestosowania przepisów o skróconym wieku emerytalnym powrócili do SN. Prezydent powiedział, że takie działanie stanowi jednoznaczne złamanie art. 178 konstytucji, tj. przekroczenie kompetencji sędziego odsuniętego od orzekania, oraz art. 7 mówiącego, że wszystkie władze RP, w tym sądy i trybunały, działają na podstawie i w granicach prawa.

Na to wystąpienie zareagował rzecznik Sądu Najwyższego sędzia Michał Laskowski, wskazując w komunikacie, że owi sędziowie SN „wrócili" do SN na podstawie postanowienia Trybunału Sprawiedliwości UE z 19 października 2018 r., co potwierdziło postanowienie Wielkiej Izby TSUE z 17 grudnia 2018 r., jak też właśnie nowela przyjęta przez Sejm i Senat i podpisana przez prezydenta.

Tymczasem Patryk Wachowiec w analizie dla Forum Obywatelskiego Rozwoju wskazuje, że wejście w życie ostatniej noweli i powrót sędziów SN i NSA do orzekania nie oznacza, że nieaktualne stają się inne zastrzeżenia dotyczące m.in. Izby Dyscyplinarnej czy składu Krajowej Rady Sądownictwa.

Nie ma jednak wątpliwości, że główne zastrzeżenia zgłaszane do KE i Luksemburga dotyczyły wymuszonego przejścia sędziów na przyśpieszony stan spoczynku, i rygor ten objął w szczególności pierwszą prezes SN Małgorzatę Gersdorf. O sześcioletniej kadencji na tym stanowisku mówi konstytucja, a kadencja prof. Małgorzaty Gersdorf trwa do końca kwietnia 2020 r. Niezależnie zatem od niewygasłych zastrzeżeń w tym wielowątkowym sporze pole nieporozumień istotnie się zmniejszyło. A jaki to będzie miało wpływ na sprawy w Luksemburgu i Brukseli, wkrótce się pewnie dowiemy. Na jednoznaczną odpowiedź dzisiaj za wcześnie.

Nie bez znaczenia dla tego sporu może być także praktyczna działalność Sądu Najwyższego, który „odzyskuje" sędziów do orzekania. Chociaż ma też nowe zadania i 39 nowych sędziów, których głos zapewne będzie miał wpływ na prace odnowionego SN.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA