fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Sędzia może kłamać we własnej obronie - wyrok Sądu Najwyższego

123RF
Sąd Najwyższy uniewinnił sędziego, który nie przyznał się do przekroczenia dozwolonej prędkości mimo, że na zdjęciu widniał jako kierowca.

Środowy wyrok Sądu Najwyższego opisał serwis internetowy Lex.pl. Generalna Inspekcja Transportu Drogowego wysłała do sędziego Tomasza L. pismo, w którym pytała, czy był kierowcą auta, które przekroczyło dozwoloną prędkość o 14 km. Sędzia odpowiedział, że nie popełnił wykroczenia, nie prowadził auta, ani też nikomu swojego samochodu nie pożyczył.

Rzecznik dyscyplinarny zarzucił sędziemu złamanie zasad etyki, w tym zachowania niezgodnego z godnością sprawowanego urzędu.

Sąd dyscyplinarny I instancji (Sąd Apelacyjny w Poznaniu) uznał winę sędziego, i ukarał go upomnieniem, uzasadniając, że osoba, która na co dzień wymierza sprawiedliwość powinna być prawdomówna.

Inaczej zachowanie sędziego ocenił w środę Sąd Najwyższy (sygn. akt SNO 51/16), który wyjaśnił, że prawo do obrony oznacza, że nikt nie musi przyznawać się, że popełnił określony czyn i przedstawiać dowody, że doszło do wykroczenia.

SN wskazał, iż co prawda prawo do obrony może być ograniczone w stosunku do sędziów - dla ochrony urzędu, ale jak jednocześnie zaznaczono sędzia nie musi jednak przyznawać się do wykroczenia, dlatego nie można czynić mu zarzutów dyscyplinarnych.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA