fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Sprawa sędziego Szmydta - sędziowie sądów administracyjnych chcą szybszego wyjaśnienia

Fotorzepa/Danuta Matloch
Zarząd Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Sędziów Sądów Administracyjnych przyłączył się do stanowiska Kolegium Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w sprawie zintensyfikowania czynności wyjaśniających rzecznika dyscyplinarnego dotyczących działalności w mediach społecznościowych i środkach masowego przekazu sędziego Tomasza Szmydta.

Sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Tomasz Szmydt był dyrektorem wydziału prawnego Biura Krajowej Rady Sądownictwa, gdy media ujawniły aferę hejterską w ministerstwie sprawiedliwości. Jej główna bohaterka  "Mała Emi" miała prowadzić w internecie i innych mediach akcję szkalowania sędziów krytykujących tzw. dobrą zmianę w wymiarze sprawiedliwości. "Mała Emi" to  Emilia Szmydt, prywatnie żona sędziego Szmydta (są w trakcie rozwodu). Jak ujawniła, jej zleceniodawcami i współpracownikami w działalności hejterskiej mieli być sędziowie m.in. z MS i KRS.

Publikacje dotyczące afery hejterskiej doprowadziły m.in. do rezygnacji Łukasza Piebiaka z funkcji wiceministra sprawiedliwości. Także sędzia Tomasz Szmydt  został odwołany z delegacji do KRS, a potem, decyzją prezesa NSA, czasowo odsunięty od orzekania w warszawskim WSA. Prezes NSA uznał, że "w zaistniałej sytuacji powaga sądu i zarazem istotne interesy służbowe przemawiają za odsunięciem sędziego". Sędzia Szmydt utrzymuje, że nie brał udziału w akcji hejtowania sędziów.

25 września Naczelny Sąd Administracyjny - Sąd Dyscyplinarny I instancji uchylił zawieszenie sędziego Szmydta w orzekaniu po  rozpoznaniu jego zażalenia na decyzję prezesa NSA. Rozprawa była niejawna. Jako uzasadnienie podano upływający miesięczny termin i brak decyzji rzecznika dyscyplinarnego o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego.

Następnego dnia Kolegium Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie podjęło uchwałę, w której zwraca się do Rzecznika Dyscyplinarnego NSA o "zintensyfikowanie czynności wyjaśniających dotyczących działalności w mediach społecznościowych i środkach masowego przekazu sędziego Tomasza Szmydta."

Stanowisko kolegów z WSA poparł Zarząd Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Sędziów Sądów Administracyjnych

"Uzasadniony niepokój budzić musi okoliczność, że mimo upływu trzydziestu dni od daty podjęcia czynności wyjaśniających, Rzecznik Dyscyplinarny NSA nie przedstawił żadnych wyników prowadzonego postępowania w tej sprawie, a także wszczętego w tym samym okresie postępowania wyjaśniającego w sprawie dotyczącej sędziego NSA Rafała Stasikowskiego, choć kwestia ma istotne znaczenie dla wymiaru sprawiedliwości i społecznego zaufania do jego działania." - czytamy w uchwale opublikowanej na stronie OSSSA.

Jednocześnie Zarząd Stowarzyszenia wyraził przekonanie, że dla społecznego zaufania do działalności sądów administracyjnych i dobra wymiaru sprawiedliwości, Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego powinien odnieść się  do sugestii wynikających z rozmów sędziego Leszka Mazura z sędzią Arkadiuszem Cichockim, dotyczących sposobu rozpoznania odwołań od wyników konkursu do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Rozmowy te ujawniła w ubiegłym tygodniu rozgłośnia RMF FM. Z nagrania rozmowy sędziego Arkadiusza Cichockiego z szefem Krajowej Rady Sądownictwa wynika, że o posadę dla Tomasza Szmydta w KRS zabiegał wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak. Cichocki usłyszał takie słowa z ust samego Leszka Mazura w momencie, gdy próbował przekonać nowego szefa KRS do zatrudnienia Szmydta w Radzie.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA