fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Kongres Sędziów Polskich - jakie są oczekiwania

Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski
Kongres może się stać pretekstem do rozbicia środowiska na tle politycznym – twierdzi część sędziów.

Od czasu kampanii wyborczej sędziowie słyszeli, że czeka ich wielka reforma. Do dziś brak szczegółów. Po czerwcowej odmowie powołania przez prezydenta dziesięciu sędziów przedstawionych przez Krajową Radę Sądownictwa powiedzieli: dość. Na 3 września zwołali Kongres Sędziów Polskich. Ma w nim wziąć udział blisko tysiąc sędziów.

Za i przeciw

Na co liczą? Na publiczną debatę i potrzebne zmiany. Nie wszyscy są jednak optymistami. Obawiają się przekształcenia spotkania środowiskowego w polityczne.

– A od polityki chcemy się trzymać z daleka – tłumaczą.

– Kongres nie ma charakteru politycznego – zapewniają sędziowie. I przekonują, że nie jest przeciwko komukolwiek skierowany. To próba szukania dialogu.

– Zaprosiliśmy najważniejszych przedstawicieli władzy wykonawczej i wszystkich politycznych opcji reprezentowanych w Sejmie – mówi sędzia Bartłomiej Przymusiński. I tłumaczy, że bez polityków trudno by cokolwiek osiągnąć.

– Ustrój sądów pisze przecież Sejm, a rząd zapewnia pieniądze na jego funkcjonowanie – wyjaśnia.

W środowisku są też sceptycy.

– Mam wątpliwości – mówi sędzia Dariusz Wysocki. I tłumaczy, że chodzi mu o chwilę zwołania kongresu. – Trzeba było poczekać do momentu, kiedy minister sprawiedliwości ogłosi w końcu, co naprawdę chce z sądami i sędziami zrobić – uważa. – Zwołanie kongresu w tym czasie może się stać pretekstem do rozbicia środowiska na tle politycznym.

Na sobotni kongres nie wybiera się też sędzia Barbara Piwnik. Zapewnia jednak, że z zainteresowaniem wysłucha relacji. Dlaczego jej nie będzie?

– Wieloletnią pracą w sądzie pokazałam, że zależy mi na dobru wymiaru sprawiedliwości. Na krótko przed odejściem w stan spoczynku nie muszę już weryfikować swoich poglądów ani szukać nowych rozwiązań. Czas na młodych – mówi.

Wśród sceptyków są też politycy. Janusz Wojciechowski, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, na Twitterze napisał właśnie, że cokolwiek uchwali kongres, nie będzie to oficjalny głos środowiska. Mogą go formułować jedynie gremia określone w ustawie. Odnosi się też do podstawy zwołania kongresu.

„Ma nią być art. 3 ust. 4 i 5 ustawy o KRS, jak twierdzi sędzia Żurek. Nieprawda! Tam nie ma mowy o żadnych kongresach" – pisze europoseł.

Sala pęknie w szwach?

Mimo takich opinii zainteresowanie kongresem jest ogromne. Planowane miejsca spotkania musiało zostać zmienione. Na dziś do udziału zgłosiło się ponad tysiąc sędziów z calej Polski.

„Bardzo nas cieszy ogromne zainteresowanie. Zgłoszenia, które już do nas napłynęły, wskazują na to, że inicjatywa zwołania kongresu była dobrym pomysłem. Chcemy zapewnić możliwość udziału jak największej liczbie sędziów, dlatego zdecydowaliśmy o zmianie sali na większą" – piszą organizatorzy na stronie internetowej Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

Kongres odbędzie się w Sali im. Stefana Starzyńskiego na IV piętrze Pałacu Kultury i Nauki, a nie w Sali Koncertowej. Organizatorzy wyjaśniają, że ta zmiana pozwoli na spotkanie w większym gronie (ok. 600 osób), umożliwi też dłuższe obrady.

Jeżeli liczba zgłoszeń przekroczy pojemność nowej sali, stworzą listę rezerwową, o czym osoby umieszczone na niej zostaną poinformowane.

Gorące tematy

O czym będzie się mówić na kongresie?

Głównych tematów zaplanowano aż pięć. Pierwszy to sposób powoływania sędziów i ocena odmowy powołania przez prezydenta kandydatów na stanowiska sędziowskie. Drugi to nadzór ministra sprawiedliwości nad sądami w świetle przepisów nowej ustawy – Prawo o prokuraturze. Trzecim tematem będzie niezależność sądów i niezawisłość sędziów w świetle planowanych zmian w przepisach o sądach powszechnych, administracyjnych i Sądzie Najwyższym. Kolejny temat to ocena sytuacji związanej z działaniami władzy ustawodawczej i wykonawczej wobec Trybunału Konstytucyjnego, w tym konsekwencje niepublikowania jego orzeczeń. Na koniec sędziowie będą dyskutować o noweli ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.

Tak zaplanowano część oficjalną. Sędziowie, z którymi udało nam się porozmawiać, są zgodni: najciekawsze i najważniejsze będą rozmowy w kuluarach.

Organizatorami spotkania są: Krajowa Rada Sądownictwa oraz stowarzyszenia sędziów: Iustitia, Themis, Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych w Polsce oraz Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych Pro Familia.

Powiedzieli dla „Rz"

Dariusz Zawistowski, przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa

Polscy sędziowie od dawna nie mieli okazji do przeprowadzenia szerokiej i powszechnej debaty na temat funkcjonowania sądownictwa i kwestii szczególnie ważnych dla wymiaru sprawiedliwości. Kongres będzie właściwym forum wyrażenia stanowiska dla przedstawicieli wszystkich sądów w Polsce. Przyjęte oceny i postulaty powinny być uznane za reprezentatywne dla środowiska. Rada, wypowiadając się w sprawach istotnych dla wymiaru sprawiedliwości, powinna uwzględniać stanowiska sędziów. Jestem przekonany, że uczestnicy przeprowadzą merytoryczną dyskusję oraz przedstawią pogląd na sposób sprawowania nadzoru administracyjnego nad sądami, nowelizację ustawy o KRS oraz tryb powoływania sędziów.

Irena Kamińska, prezes Stowarzyszenia Sędziów Themis

Oczekuję rozsądnej, merytorycznej dyskusji. O tym, czego jesteśmy świadkami i co trzeba zrobić. Potrzebne są zmiany, które mają rzeczywisty wpływ na pracę sądów. To, że tak wielu z nas chce wziąć udział w kongresie, świadczy o wielkiej potrzebie publicznej debaty. Chcę, aby po kongresie do opinii publicznej dotarł sygnał: nie jesteśmy korporacją, lecz jedną z trzech równorzędnych władz. Tam, gdzie los sędziego zależy od władzy wykonawczej, obywatele nie mogą spać spokojnie. Dlatego nasza niezawisłość to nie przywileje. To spokojny sen każdego z nas. Pewność, że sędzia, wydając wyrok, nie będzie się bał prasy, rządzącej większości czy też braku prezydenckiej nominacji.

Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Iustitia

Liczę na dyskusję sędziów z całej Polski, jak zapewnić obywatelom prawo do rzetelnego procesu. Zaprosiliśmy do niej przedstawicieli pozostałych władz, bo np. władza ustawodawcza tworzy ustrój sądów, a rząd zapewnia środki na ich funkcjonowanie. Chcemy też porozmawiać o tym, jak zapewnić niezależność sądów, bo jest niezbędnym warunkiem rzetelnego procesu. Pierwsze efekty już są. Na przykład oddolnie tworzymy namiastkę tego, o co apelujemy do polityków od dawna, czyli organu samorządowego na centralnym szczeblu. Zapewni to nam odpowiedzialny udział w debacie publicznej. Sędziowie nie mogą się z niej wycofywać. Jesteśmy na to gotowi.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA