fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. wyboru członków KRS

Fotorzepa, Jerzy Dudek jd Jerzy Dudek
Jest zielone światło dla reformy Krajowej Rady Sądownictwa i wymiaru sprawiedliwości.

We wtorek Trybunał Konstytucyjny ogłosił przełomowy wyrok dla reformy Krajowej Rady Sądownictwa i wymiaru sprawiedliwości. Uznał obecne przepisy za niekonstytucyjne, dając tym samym przyzwolenie na reformę w kształcie proponowanym przez resort sprawiedliwości.

Wniosek do TK skierował Zbigniew Ziobro, prokurator generalny i minister sprawiedliwości. Wnosił o zbadanie z ustawą zasadniczą: zasad wyboru sędziów (obecnych członków Rady) oraz zróżnicowania kadencji sędziów – członków KRS i parlamentarzystów – członków KRS.

Minister wie lepiej

Uzasadniając swój wniosek, minister pisał, że obecna ustawa o KRS ogranicza prawa wyborcze sędziów przy wyłanianiu ich przedstawicieli do Rady, bo w uprzywilejowanej pozycji stawia sędziów sądów wyższych instancji.

– Szczególnie faworyzowani są sędziowie sądów apelacyjnych, ci spośród 474 sędziów wybierają dwóch członków Rady. Z kolei sędziowie sądów okręgowych i rejonowych z grona 9,5 tys. sędziów wybierają jedynie ośmiu przedstawicieli – argumentował.

Drugi zarzut dotyczy odpowiedzi na pytanie, czy kadencja członków Rady powinna być indywidualna czy grupowa. Zdaniem Zbigniewa Ziobry użycie w liczbie mnogiej pojęcia „wybranych członków" wskazuje, że ustrojodawca ukształtował kadencję członków KRS jako grupową. Zaś kadencja indywidualna została wprowadzona do praktyki funkcjonowania KRS na podstawie jej stanowiska. „Rada podjęła wadliwą uchwałę, a ta ukształtowała wadliwą wykładnię przepisów oraz idącą za nią wadliwą praktykę" – napisał we wniosku Ziobro.

Co o wniosku i zarzutach myślą sędziowie? Zarówno Krajowa Rada Sądownictwa, jak i większość środowiska sędziowskiego twierdzi, że wniosek prokuratora generalnego jest w całości nieuzasadniony. Innego zdania był jednak we wtorek Trybunał Konstytucyjny. Wyrok zapadł jednogłośnie (skład: Michał Warciński – przewodniczący, Mariusz Muszyński – sprawozdawca, Henryk Cioch, Lech Morawski i Julia Przyłębska).

Głos sędziów

– Obecne przepisy w sposób nieuprawniony różnicują sędziów, wpływając na ich bierne prawo wyborcze do KRS – argumentował TK. Jego zdaniem różnicowanie dotyczy dwóch sytuacji. Po pierwsze, sposobu wyboru członków KRS (odmienne procedury wyboru spośród sędziów sądów powszechnych i spośród sędziów innych sądów, tj. Sądu Najwyższego, sądów administracyjnych i wojskowych). Po drugie, sposobu wyboru członków KRS w grupie sędziów sądów powszechnych (dwie odrębne procedury).

Tuż po wyroku głos zabrała KRS: z satysfakcją odnotowujemy, że Trybunał podzielił pogląd Rady o zgodności z konstytucją obecnie obowiązującego modelu wyboru członków KRS spośród sędziów przez samych sędziów.

Zdaniem Prezydium Rady dzisiejsze orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego nie ma wpływu na ważność wyboru obecnych członków KRS ani na skuteczność czynności dokonanych przez Radę w składzie obejmującym osoby wybrane na podstawie przepisów ustawy z 2011 r.

OPINIA

Krystian Markiewicz prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia

To, co się stało, jest przykre, bardzo przykre. W dodatku było przewidywalne. Wtorkowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego to kolejny element zespolenia polityki i wkraczania władzy wykonawczej w sądownictwo. Władza dostała to, czego chciała, i teraz pod płaszczykiem wyroku przejmie sądy w Polsce. Droga jest już otwarta, w zasadzie taka była od początku. Chodziło tylko o zachowanie pozorów. Przecież ten wyrok nie oznacza wcale, że nowela, która czeka w Sejmie gotowa do uchwalenia, jest zgodna z konstytucją, bo nie jest.

Irena Kamińska Im.Naz_Stan - Powiedziel - 8.4: prezes Stowarzyszenia sędziów Themis

Mogłabym się nawet zgodzić z niektórymi stwierdzeniami Trybunału Konstytucyjnego, które dziś padły w ustnym uzasadnieniu wyroku, jeżeli oczywiście jest to wyrok, skoro w jego składzie, zdaniem wielu, zasiadają nie sędziowie, ale dublerzy. Nie mogę jednak, bo to orzeczenie na polityczne zamówienie. Gdyby TK orzekł tak jak orzekł, ale wstrzymał wejście w życie wyroku do końca kadencji sędziów-członków obecnej Rady, to jego wartość merytoryczna byłaby dużo większa. A tak, mamy kolejne orzeczenie, które ma zadowolić władzę wykonawczą. Przykro tylko, że stara się o to instytucja, która ma stać na straży zgodności z konstytucją przepisów prawa niższej rangi. Droga do „reformy" KRS i wymiaru sprawiedliwości jest więc otwarta.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA