fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Zgromadzenie ogólne sędziów Trybunału Konstytucyjnego w cieniu kryzysu

W 2015 r. do TK wpłynęło 623 spraw, o 17 proc. więcej niż rok wcześniej, zapadły 63 wyroki merytoryczne, w tym 35 stwierdzających niekonstytucyjność co najmniej jednego przepisu. Średni czas oczekiwania na wyrok wyniósł 21 miesięcy i wzrósł o dwa miesiące.
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Doroczne spotkanie sędziów nie przybliżyło rozwiązania kryzysu. Nie pojawili się na nim: prezydent, premier, marszałek Sejmu.

Zgromadzenie ogólne sędziów Trybunału Konstytucyjnego to doroczne spotkanie, podczas którego przedstawiane są najważniejsze problemy wynikające z orzecznictwa Trybunału. W tym roku kryzys było widać gołym okiem: za stołem prezydialnym siedziało dziesięciu z 15 sędziów. Prezes Andrzej Rzepliński mówił o nim jednak oględnie. Podczas zgromadzenia podziękował polskim sądom za mocne wsparcie TK, za to, że władza sądownicza mówi jednym głosem, że nie udało się jej podzielić.

Godność miarą

W wystąpieniu prezes skupił się na znaczeniu godności człowieka dla porządku konstytucyjnego i orzecznictwa TK. Wspomniał o wyroku z poprzednich lat w sprawie przepisów umożliwiających zestrzelenie samolotu w razie ataku terrorystycznego, ale także o prawnej ochronie życia „bez której nie można mówić o godności".

Podkreślił, że nienaruszalne są też niektóre normy ustrojowe, w szczególności nadrzędność konstytucji czy odrębność i niezależność władzy sądowniczej. I nawiązał do wyroków TK z 3 i 9 grudnia 2015 r. dotyczących noweli ustawy o TK. Mówił, że warunkiem zachowania nadrzędności konstytucji jest efektywny i niezależny TK, gwarantujący, że prawo ma pierwszeństwo przed siłą i chroni przed dyktaturą większości. Zaznaczył też, że konstytucja szczegółowo określa wybór sędziów TK – ma być ich 15, a na wakujące miejsca wybiera tylko Sejm.

Co Sejmu, co TK

Do praw Sejmu nawiązał prezydent Andrzej Duda w liście odczytanym przez wiceminister z jego kancelarii Annę Surówkę-Pasek.

Orzecznictwo konstytucyjne nie może zastępować ustawodawcy, i to Sejmowi powierzono indywidualny wybór sędziów TK, co jest przejawem zasady sprawowania władzy przez przedstawicieli narodu – napisał prezydent.

Prezes Rzepliński zapewniał, że Trybunał nie kwestionuje szerokiego prawa parlamentu do stanowienia prawa w sferze gospodarczej czy zabezpieczenia emerytalnego, do realizacji celów politycznych w tych dziedzinach.

– TK kontroluje tylko, czy zachowano minimalny standard konstytucyjny. Ocena trafności konkretnych wyborów parlamentu, rządu to ocena polityczna i ich kontrola należy do wyborców. Granicą jest dochowanie wymagań proceduralnych stanowienia prawa, zasad poprawnej legislacji – mówił.

Jednoznacznie po stronie TK stanęło kierownictwo Sądu Najwyższego, które reprezentował sędzia Tadeusz Ereciński, prezes Izby Cywilnej.

– Nawet formalnie nieuchylony ze względu na brak publikacji wyroku przepis ustawy może nie być stosowany, jeżeli zgodnie z orzeczeniem TK został pozbawiony domniemania konstytucyjności – przekonywał sędzia. I zaapelował do sędziów, by orzekali odważnie.

Prezes NSA Marek Zrik-Sadowski wskazał, że obok dyskusji prawniczej trwa dyskusja praktyków i polityków, w której argumenty prawne nie mają decydującej mocy. Poza tym to nie pierwszy kryzys konstytucyjny w Polsce, i choć o większej skali, to jeszcze nie ma wojny wszystkich ze wszystkimi.

Późniejsza konferencja prezesa Rzeplińskiego i wiceprezesa Stanisława Biernata ujawniała pewne różnice w patrzeniu na kryzys. Prezes powiedział raczej kąśliwie, że nowo wybrany sędzia Zbigniew Jędrzejewski będzie 19, a wiceprezes sprostował, że jego status jest jasny: zastępuje odchodzącego 27 bm. sędziego Granta.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autora, m.domagalski@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA