fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

„Dobra zmiana” w sądach

Fotolia.com
To zmiany, na które od lat czekają sędziowie. Dlaczego więc są tak sceptyczni, kiedy o nich słyszą?

Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje nad drugą odsłoną reformy wymiaru sprawiedliwości. Gotowe są już główne założenia projektu. Otóż drobnymi sprawami karnymi zająć się mają sędziowie pokoju.

Niepotrzebne im będzie wykształcenie prawnicze. Wystarczy uczciwość oraz odpowiednie doświadczenie życiowe. Kandydat na sędziego pokoju musi mieć co najmniej 35 lat i będzie wybierany w wyborach powszechnych organizowanych na poziomie powiatu. MS zastrzega, że ani kandydat, ani sędzia pokoju nie mogą należeć do partii politycznych. Sprawy sędziom pokoju będą przydzielane losowo, tak jak sędziom sądów powszechnych. Toczyć się będą wedle uproszczonej procedury. Sędziowie pokoju będą mogli stosować zasady słuszności przy wyrokowaniu. Odwołania od ich wyroków trafią do sędziów sądów powszechnych.

Czytaj także: Sędziowie dobrze oceniają nowych prezesów w swoich sądach

Czym się zajmą? Sprawami o wykroczenia, drobnymi sprawami karnymi, niektórymi sprawami pracowniczymi i konsumenckimi do określonej ustawowo wartości przedmiotu sporu,takimi jak drobne kradzieże sklepowe czy spory sąsiedzkie.

Ministerstwo analizuje także możliwości uproszczenia polskiego wymiaru sprawiedliwości i wprowadzenia tylko dwóch szczebli sądów powszechnych, tak by sądy były bliżej ludzi. Po zmianach wszystkie sprawy w pierwszej instancji trafiłyby do najbliższego sądu i tam zostały załatwione. Na rozprawy apelacyjne nie trzeba by już jeździć do odległych miast. Każdy sędzia miałby identyczny status i własne biuro.

Przewiduje się, że w Polsce działałyby, tak jak we Francji, Holandii i Hiszpanii, sądy dwóch szczebli. Dzisiejsze sądy rejonowe zostałyby podniesione do rangi sądów okręgowych. Nowe sądy okręgowe stałyby się właściwe do rozpoznawania wszystkich kategorii spraw w pierwszej instancji. Dzisiejsze sądy okręgowe zostałyby przekształcone w sądy regionalne – rozpoznające wyłącznie sprawy w drugiej instancji.

Sądy apelacyjne zostaną zniesione, bo przy zracjonalizowanym systemie nie będą już potrzebne. Zmiany spowodują zbliżenie sądów do społeczeństwa. Przestanie być konieczne podróżowanie do często bardzo odległych od miejsca zamieszkania sądów apelacyjnych, zaś wszystkie sprawy w pierwszej instancji można będzie załatwić w sądach powstałych w miejsce obecnych sądów rejonowych.

Na zwiększenie dostępności obywateli do wymiaru sprawiedliwości wpłynie również to, że sądów regionalnych ma być więcej niż dzisiejszych sądów okręgowych. W dużych miastach powstaną wyspecjalizowane sądy rozpoznające określone kategorie spraw, np. sąd karny, sąd gospodarczy czy sąd cywilny. Funkcjonujące dziś wydziały zostaną zastąpione kancelariami sądu i biurami sędziów.

Zmiana ta odciąży sędziów od kwestii techniczno-organizacyjnych związanych z prowadzeniem postępowań. Skupią się wyłącznie na orzekaniu. Przygotowaniem postępowań i czynnościami po ich zakończeniu zajmie się kancelaria sądu złożona z referendarzy sądowych. Do sędziego wspomaganego przez biuro – stałego asystenta i sekretarza – będzie należało merytoryczne rozpoznanie sprawy. Sędzia zyska swobodę indywidualnej organizacji pracy swojego biura. Poprawi to możliwości szybkiego i trafnego rozpoznawania spraw. Kompetencje referendarzy i asystentów zostaną odpowiednio poszerzone.

I kolejny pomysł: każdy sędzia zostanie sędzią sądu powszechnego o jednakowym statusie, niezależnie od tego, w którym sądzie będzie orzekał. Przewiduje się rotacyjne orzekanie sędziów w sądzie pierwszej instancji i w sądzie odwoławczym. Jednolity status sędziego spowoduje, że wynagrodzenia sędziów będą jednakowe, a zróżnicuje je tylko staż pracy. Przestanie być także potrzebne przeprowadzanie procedur konkursowych na wyższe stanowisko sędziowskie.

Katarzyna Wesołowska-Zbudniewek sędzia Sądu Okręgowego w Łodzi

Sędziowie postulują od pewnego już czasu zmniejszenie tzw. kognicji sądów, czyli wyprowadzenie z sądów tzw. spraw drobnych, czy to będą sprawy o wykroczenie, czy drobne sprawy o zapłatę, czy też drobne sprawy konsumenckie. Jak zwykle jednak diabeł tkwi w szczegółach, których na razie nie znamy. W złożonych propozycjach jeden zaś szczegół jest dla mnie osobiście szokujący. Nie mogę się zgodzić z planem Ministerstwa Sprawiedliwości, aby funkcje sędziów pokoju pełnili ludzie, którzy skończyli 35 lat, posiadają doświadczenie życiowe i ogólny szacunek lokalnej społeczności. To nawet nie jest cofnięcie się do czasów PRL, to coś gorszego. Jeśli chodzi o tzw. spłaszczenie struktur, to należałoby przede wszystkim podać w wątpliwość intencje MS przyświecające wprowadzeniu tej części reformy. Czy przypadkiem nie będzie ona służyła przeprowadzeniu czystek personalnych i pozbyciu się sędziów niewygodnych dla władzy, sędziów, którzy ostro przeciwstawiają się dotychczasowym poczynaniom resortu nazwanym reformami wymiaru sprawiedliwości? Ja osobiście nie wierzę w zapewnienia kierownictwa ministerstwa, a w szczególności w słowa wiceministra Łukasza Piebiaka, że nie zostaną obniżone wynagrodzenia sędziów i nie będzie przy tej okazji czystki personalnej na wzór tej przeprowadzanej w prokuraturze. Dotychczasowe działania kierownictwa resortu wręcz przeczą tej tezie, w szczególności powołanie nowej, zależnej od ministra KRS. Wszystkie te propozycje na tym etapie wydają się zabiegiem czysto marketingowym na potrzeby zbliżających się wyborów parlamentarnych, ukierunkowanym na poprawę wizerunku samego ministerstwa po zupełnej klapie przeprowadzonych dotychczas reform, które nie poprawiły funkcjonowania sądów, nie zbliżyły obywateli do sądu, nie skróciły też oczekiwania na zakończenie postępowania. Wręcz przeciwnie, doprowadziły jedynie do wszczęcia postępowań przed TSUE i procedury z art. 7 traktatu o UE. Mam nadzieję, że jeżeli ostatnia propozycja zmiany w wymiarze sprawiedliwości jest poważna, to zostanie ona tym razem przeprowadzona starannie, po szerokich konsultacjach społecznych, w tym w porozumieniu ze środowiskiem sędziowskim, a przede wszystkim z uwzględnieniem dobra obywateli i w poszanowaniu ich prawa do niezależnych sądów i niezawisłych sędziów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA