fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Sędziowie dobrze oceniają nowych prezesów w swoich sądach

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
W ciągu sześciu miesięcy minister sprawiedliwości wymienił 83 prezesów i 57 wiceprezesów sądów rejonowych. Sędziowie dobrze ich oceniają.

Z rocznych informacji z działalności sądów rejonowych w 2018 r., do których dotarła „Rzeczpospolita", wynika, że reforma wymiaru sprawiedliwości nie jest wcale tak źle odbierana przez środowisko.

Czytaj też:

Roczne informacje składają prezesi sądów. Zawierają one dane o obsadzie kadrowej, rozpoznawanych sprawach, skargach na przewlekłość sądu. Główny cel ich składania to sprawdzenie, czy i w jaki sposób prezesi sądów wykonywali swoje obowiązki. Każda taka informacja jest opiniowania przez zebranie sędziów tego sądu. A to składa się z wszystkich sędziów sądu. W zebraniu sędziów sądu rejonowego mogą uczestniczyć asesorzy sądowi tego sądu, bez prawa udziału w głosowaniu. Uchwały zebrania sędziów zapadają bezwzględną większością głosów. Głosowanie jest tajne, jeżeli żądanie takie zgłosi chociażby jeden z obecnych członków zebrania.

Okazuje się, że negatywne opinie przedstawiono jedynie w 12 z 318 sądów. To sądy w Elblągu, Słupsku, Rudzie Śląskiej, Wodzisławiu Śląskim, Pszczynie, Siemianowicach Śląskich, Tarnowie, Łodzi-Widzewie, Bełchatowie, Toruniu, Pruszkowie i Wałbrzychu. We wszystkich pozostałych opinie były pozytywne.

– Bardzo mnie cieszą te wyniki – mówi Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości. I dodaje, że to tylko dowód na to, że decyzje personalne ministra sprawiedliwości były dobre.

– W przypadku takich informacji głos środowiska sędziowskiego na miejscu jest najbardziej obiektywny – dodaje wiceminister.

Jednym z sądów, w którym głosowanie przebiegło pomyślnie dla prezesa, był Sąd Rejonowy dla Łódzi-Śródmieścia.

– Uprawnionych do głosowania jest w nim 126 sędziów, 43 wydało opinię pozytywną, 3 wstrzymało się od głosu – podaje Krzysztof Kurosz, prezes tamtejszego SR. Funkcje objął w styczniu 2018 r.

Bardziej sceptyczny jest sędzia Bartłomiej Przymusiński, rzecznik Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. – To nie jest żadna ocena reform – mówi. Twierdzi, że sędziowie tak właśnie traktują takie informacje. – Jeśli prezes nie podaje fałszywych danych, to głosują pozytywnie. Nie jest to ocena pracy prezesa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA