fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Pozwy zbiorowe mogą przyspieszyć

123RF
Zmiany w ustawie o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym powinny upowszechnić ten tryb i przyspieszyć wstępną fazę procesu. Do pełnego sukcesu potrzebne są jeszcze jednak zmiany metod statystycznych – piszą prawnicy.

W bieżącym miesiącu przyjęty został przez rząd tzw. pakiet wierzycielski, tj. projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności, opracowany przez Ministerstwo Rozwoju w ramach programu #100zmianDlaFirm.

Projekt ten stanowi obszerną nowelizację dwunastu aktów prawnych, w tym między innymi ustawy o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym. Zarówno w komunikacie prasowym Ministerstwa Rozwoju z 7 grudnia 2016 r., jak i w uzasadnieniu projektu podkreśla się, że proponowane zmiany w zakresie postępowań grupowych mają na celu ich przyspieszenie i ułatwienie dostępu do tego rozwiązania szerszej grupie podmiotów. Założenie przyjęte przez autorów projektu jest zdecydowanie słuszne, przy czym w oparciu o ostatnio opublikowany tekst omawianego projektu ustawy (z 16 listopada 2016 r.), przy założeniu, że w tej treści ustawa zostanie uchwalona, należy ocenić je jako zrealizowane częściowo.

Statystyka, która szkodzi

Projektodawca skupił się przede wszystkim na usprawnieniu pierwszej fazy postępowania grupowego, czyli badania dopuszczalności rozpoznania sprawy w tym trybie oraz formowania grupy, nie wprowadzając rozwiązań systemowych dotyczących widocznego w praktyce postępowań grupowych długiego czasu procedowania spraw przyjętych do rozpoznania jako pozwy zbiorowe. Na to ostatnie zwraca uwagę wielu praktyków reprezentujących obie strony sporów w tego typu sprawach, którzy postulują dokonanie zmian w zakresie metod statystycznych oceny pracy sędziego oraz zasad przydziału spraw poszczególnym sędziom. Obecnie bowiem postępowanie z pozwu grupowego traktowane jest przy takiej ocenie jak każda inna sprawa przydzielona danemu składowi sądowemu, podczas gdy bez wątpienia pozwy grupowe z uwagi na ich złożony i skomplikowany charakter winny być kwalifikowane jako oddzielny typ spraw wymagający od sędziów nieporównanie większego nakładu pracy. Wystarczyłoby wprowadzenie do metod oceny pracy sędziów odpowiedniego współczynnika (mnożnika) pozwalającego zakwalifikować prowadzenie postępowań grupowych jako wielokrotność spraw indywidualnych. Ponadto warte rozważenia byłoby wprowadzenie „szybkiej ścieżki" rozpoznawania spraw grupowych, której oczywistym uzasadnieniem jest społeczne znaczenie i waga postępowań, w których mają być rozwiązywane problemy dotyczące wielu podmiotów.

Co do zasady jednak proponowane przez projektodawcę zmiany należy ocenić jako słuszne i celowe. Rozszerzenie zakresu podmiotowego i przedmiotowego ustawy powinno spowodować w praktyce szersze zainteresowanie instytucją pozwu grupowego, co pozytywnie wpłynie na realizację celu ustawy o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym (u.d.r.p.g.), przyświecającego ustawodawcy już w chwili jej uchwalenia w obecnie obowiązującym brzmieniu. Po pierwsze, w znacznie szerszym zakresie będzie możliwe ułatwienie jednostce prawa dostępu do sądu, po drugie – upowszechnienie pozwów grupowych wpłynie na odciążenie sądów, które zamiast szeregu spraw indywidualnych częściej rozpoznają roszczenie dużego kręgu podmiotów w jednym wspólnym postępowaniu.

Zniechęcić członków

Nie zawsze doskonałe rozwiązania przyjęte w obecnie obowiązujących przepisach o dochodzeniu roszczeń w trybie pozwu grupowego są nagminnie wykorzystywane przez stronę pozwaną jako narzędzie służące wydłużaniu wstępnej fazy pozwu grupowego. Biorąc pod uwagę fakt, że zazwyczaj mamy do czynienia z pozwami grupowymi, gdzie jako członkowie grupy występują osoby fizyczne, zaś po stronie pozwanej – przedsiębiorca o silnej i ugruntowanej pozycji na rynku, przewlekanie procesu grupowego co do zasady działa na korzyść pozwanego. Wiąże się bowiem chociażby z rosnącym zniechęceniem wśród członków grupy, które prowadzi czasem do rezygnacji poszczególnych jej członków z udziału w pozwie. W ten sposób niweczy cel postępowania grupowego, jakim jest z jednej strony zapewnienie jak najszerszej grupie podmiotów dostępu do sądu, a z drugiej – odciążenie sądów, które zamiast szeregu takich samych spraw mogłyby rozstrzygnąć spór dużej grupy osób z tym samym podmiotem w jednym procesie.

Częstsze korzystanie z instytucji pozwu grupowego wpłynęłoby również na skrócenie czasu rozpoznawania pozostałych spraw inicjowanych przed sądami powszechnymi, dlatego usprawnienie procedury uregulowanej dla tego trybu postępowań leży w interesie wszystkich podmiotów (zarówno osób fizycznych, jak i prawnych), które zmuszone są do dochodzenia swoich praw na drodze sądowej.

Szerszy krąg

Projektowana ustawa o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności w art. 10 wprowadza zmiany do u.d.r.p.g. Rozszerzeniu ulega zakres przedmiotowy ustawy, między innymi poprzez włączenie do tego zakresu niektórych roszczeń o ochronę dóbr osobistych. Wśród zmian kluczowych, będących odpowiedzią na co do zasady jednolitą linię orzeczniczą sądów powszechnych i Sądu Najwyższego, jaka wykształciła się przez ostatnie lata stosowania w praktyce u.d.r.p.g., jest wprowadzenie wprost – w przypadku pozwu o zapłatę – wymogu ujednolicenia roszczeń w podgrupach pod względem wysokości przysługujących członkom podgrupy roszczeń pieniężnych. Należy mieć nadzieję, że taka zmiana redakcyjna art. 2 ust. 1 u.d.r.p.g. zakończy niepotrzebną polemikę inicjowaną często przez pozwanych w pozwach grupowych, wedle których przyjęcie za wspólną okoliczność faktyczną dla członków danej podgrupy wysokości przysługującego im wobec pozwanego roszczenia pieniężnego jest założeniem wadliwym.

Niejawne posiedzenie

Kolejnym rozwiązaniem, które przewiduje projekt – wydaje się, że najbardziej istotnym dla skrócenia wstępnej fazy postępowania grupowego – jest zniesienie wymogu, aby dopuszczalność rozpoznawania sprawy w postępowaniu grupowym musiała być przedmiotem osobnej rozprawy. Proponowane brzmienie art. 10 u.d.r.p.g. stanowi, że o dopuszczalności pozwu grupowego sąd rozstrzyga na posiedzeniu niejawnym, po uprzednim zarządzeniu wymiany pism procesowych przez strony sprawy. Wątpliwości, jakie wysuwane były w związku z rezygnacją z obligatoryjnego wyznaczenia rozprawy przy pierwszym badaniu dopuszczalności pozwu grupowego, wydają się nieuzasadnione. Wszystkie elementy formalne, których ocena ma znaczenie dla podjęcia decyzji o tym, czy konkretna sprawa może zostać rozpoznana w trybie ustawy o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym, przedstawiane są przez strony w pismach procesowych składanych przed rozprawą. Biorąc pod uwagę, że obie strony są reprezentowane przez profesjonalnych pełnomocników, ograniczenie wstępnej części postępowania do formuły pisemnej z pewnością nie utrudni stronom należytego zaprezentowania swoich racji. Warto zauważyć, że badanie dopuszczalności rozpoznania sprawy w postępowaniu grupowym ma równie formalny charakter, co badanie dopuszczalności drogi sądowej w ogóle, i nigdy nie obejmuje merytorycznej oceny roszczeń. Można podejrzewać, że wprowadzenie wymogu dodatkowej rozprawy w pierwotnej, obecnie obowiązującej wersji ustawy było wyrazem ostrożności ustawodawcy w związku z wprowadzeniem do procedury nieznanej zupełnie nowej instytucji. Ponieważ od chwili wejścia ustawy w życie (2010 r.) upłynął już czas, który pozwolił na sprawdzenie funkcjonowania postępowania grupowego w praktyce, należy ocenić, że zniesienie wymogu dodatkowej rozprawy jest kierunkiem jak najbardziej słusznym. Warto jednak dodać, że nawet w przypadku wprowadzenia omawianej zmiany do u.d.r.p.g. taka rozprawa będzie mogła się odbyć, jeśli sąd uzna to za uzasadnione w konkretnym przypadku (art. 148 § 2 k.p.c. w związku z art. 24 ust. 1 u.d.r.p.g.).

Zdecydowanie pozytywnie na okres badania dopuszczalności pozwu grupowego wpłynąć powinno wyraźne przyznanie Sądowi Najwyższemu prawa do orzekania o rozpoznaniu sprawy w postępowaniu grupowym w przypadku uwzględnienia skargi kasacyjnej na odrzucenie pozwu.

Skrócenie fazy wstępnej

Bez wątpienia ważnym dla usprawnienia wstępnej fazy postępowania grupowego przepisem jest też proponowana zmiana w art. 17 u.d.r.p.g. polegająca na dodaniu ust. 2a. Zgodnie z nim niezwłocznie po wydaniu postanowienia o składzie grupy sąd powinien przystąpić do merytorycznego rozpoznania sprawy, gdyż wniesienie zażalenia na postanowienie co do składu grupy nie będzie już stanowić przeszkody w procedowaniu co do istoty sprawy.

Proponowane zmiany przewidują też wydłużenie terminu, w jakim członek grupy może wytoczyć pozew indywidualny w razie odrzucenia pozwu grupowego, aby zachować skutek wszczęcia sprawy sądowej w pierwotnym terminie. W dotychczasowym brzemieniu termin ten wynosi sześć miesięcy, podczas gdy na skutek planowanej nowelizacji ma zostać wydłużony do 12 miesięcy.

Złagodzone zostały też następstwa niezłożenia w terminie kaucji na zabezpieczenie kosztów procesu. W przypadku ustanowienia tego typu zabezpieczenia sąd wyznacza termin na dokonanie płatności. W obecnie obowiązującym stanie prawnym – po bezskutecznym upływie terminu na jej złożenie – odrzuca pozew na wniosek pozwanego. Zmieniany art. 8 u.d.r.p.g. przewiduje w takiej sytuacji w pierwszej kolejności zawieszenie postępowania na trzy miesiące, co wydłuży stronie powodowej czas na zgromadzenie środków na kaucję.

Ostatnią zmianą, która w sposób znaczący wpłynąć może na skrócenie czasu wstępnej fazy postępowania grupowego, jest wyłączenie możliwości ponownego badania dopuszczalności pozwu grupowego w przypadku, gdy zostanie przyjęty do rozpoznania.

Wiele proponowanych przez Ministerstwo Rozwoju zmian w ustawie o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym powinno więc przyspieszyć wstępną fazę procesu grupowego i go upowszechnić. Byłoby to korzystne dla bardzo szerokiego grona podmiotów – zarówno konsumentów, jak i przedsiębiorców. Aby cele ustawodawcy zostały spełnione, konieczne są jednak wskazane wcześniej dodatkowe regulacje w zakresie prowadzenia postępowań grupowych przez sądy.

Zbigniew Drzewiecki, partner zarządzający kancelarii Drzewiecki Tomaszek & Wspólnicy

Karolina Mikołajek, radca prawny

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA