fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wojciech Tumidalski: Populizm szkodzi łasce

Adobe Stock
Gorąca w wyborczym czasie historia ułaskawienia przestępcy seksualnego pokazuje, że sądy bynajmniej nie orzekają tak źle, jak to lubi mówić władza.

Ujawniona niedawno w „Rzeczpospolitej" wiadomość, komu w ostatnim czasie prezydent Andrzej Duda okazał łaskę, gdy inne media wyciągnęły z niej to, iż jednym z ułaskawionych jest osoba skazana za molestowanie małoletniej córki, zaczęła żyć własnym życiem. Gdy się mówi „obrońca pedofilów", nie czas na niuanse jak ten, że skazany odbył cały wyrok (kilkuletni) i w ramach łaski na prośbę rodziny, z którą się pojednał, prezydent skrócił mu o półtora roku sądowy zakaz zbliżania się do ofiar – z którymi mieszka pod jednym dachem (swoją drogą znaczy to, że zakazu raczej nie przestrzega).

Mocne hasło może rozbudzać emocje na finiszu kampanii, ale z punktu widzenia wymiaru sprawiedliwości przecież nie to jest tu najważniejsze. Dużo ciekawsze, że prezydent, okazując łaskę osobie, o której można powiedzieć „pedofil", zboczył ze zdawać by się mogło nieprzekraczalnych linii, którymi podążał on i jego formacja.

Po pierwsze, było...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA