fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rządy prawa to rządy wartości, a nie rządy większości - Michał Romanowski i Katarzyna Zarzycka o relatywizowaniu zła

Fotorzepa / Rafał Guz
Zacieranie różnicy między dobrem a złem zawsze prowadzi do tego, że zło rozmywa się, relatywizuje.

Warren Buffett w ten sposób opisywał bohaterów afer na rynkach finansowych, którzy byli uważani za ludzi sukcesu, a okazali się oszustami. Słowa Buffetta nabierają szczególnego kontekstu w Polsce, w której dochodzi do galopującego przekształcania rządów prawa w rządy ludzi. Politycy, którzy atakują rządy prawa, zawsze powołują się na... rządy prawa, dzięki którym doszli do władzy, bo są oszustami. Nie przypadkiem książkę „O tyranii. Dwadzieścia lekcji z dwudziestego wieku" Timothy Snyder rozpoczyna cytatem z Leszka Kołakowskiego „Być oszukanym w polityce nie jest usprawiedliwieniem".

Z przekształcaniem rządów prawa w rządy ludzi jest trochę jak z aferami na rynkach finansowych. Większość osób przypomina sobie o corporate governance, gdy wydarzy się skandal. Większość osób zaczyna rozumieć prawdziwe znaczenie rządów prawa, gdy źli ludzie wprowadzą rządy ludzi, czyli autorytaryzm, a następnie totalitaryzm, bo nie chcą być pętani przez prawa. Jak mawi...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA