fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nowe drogi do starego sądu - Bartosz Łopalewski o prawie do sądu

Adobe Stock
Lepiej, by się okazało, że świat prawników był za prawem do sądu, a nie przeciwko niemu.

Współczesne państwa mają monopol na przemoc, legalne stosowanie siły. Dotyczy to zarówno rozwiązywania konfliktów międzyludzkich, jak i relacji z władzą publiczną. Obywatelom nie wolno siłą wymuszać swego, nawet jeśli mają rację. Władza ustala prawa, władza egzekwuje (lub nie) ich przestrzeganie. Czy więc jesteśmy całkowicie zdani na łaskę rządzących?

Jedyna tarcza

Przez wiele wieków tak właśnie było. Upowszechniła się jednak idea państwa prawa z jego nieodłącznym elementem, jakim jest prawo do sądu. Nie kwestionując monopolu państwa na legalną przemoc i nie żywiąc utopijnych nadziei na stworzenie państwa powszechnej prawości, obywatele wywalczyli sobie możliwość poddania sporu pod rozstrzygnięcie bezstronnego arbitra. Możliwość zaangażowania sądu stała się tarczą obywatela w starciu z każdym, w tym z władzą publiczną. Tarczą jedyną, ale często wystarczającą, by uniknąć arbitralnego traktowania, a jeśli już się zdarzy, uzyskać zadośćuczynienie....

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA