fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Aneta Łazarska: Czy sądy pokoju uzdrowią wymiar sprawiedliwości?

Adobe Stock
Wolne środki warto przekierować na uzupełnienie kadr.

Wobec palącego problemu narastających zaległości w sądach w czasie pandemii wciąż powraca idea sędziów pokoju, która ma być złotym środkiem na odciążenie polskich sądów od drobnych spraw i na usprawnienie pracy sądów. Tyle tylko, że u nas nie Ameryka, a sądom pokoju chyba najbliżej do niechlubnych swoją tradycją kolegiów. I choć z jednej strony narzekamy, że w Polsce i tak mamy stosunkowo dużo zawodowych sędziów przypadających na 100 tys. mieszkańców, to z drugiej strony (w tym również same środowiska sędziowskie) domagają się zwiększenia liczby stanowisk sędziowskich.

Tyle tylko, że utworzenie nowego lub obsadzenie zwolnionego stanowiska sędziowskiego to bardzo duże wydatki w skali kilkudziesięciu lat. Zamiast więc tworzyć nowe sądy czy zwiększać liczbę stanowisk sędziowskich warto poszukać innych rozwiązań, zanim dojdziemy do wniosku, że i sędziów pokoju wkrótce będzie za mało...

Czytaj też:

Sędziowie pokoju – głos prakty...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA