fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Umorzą śledztwo w sprawie pożaru Łazienkowskiego

Most Łazienkowski w Warszawie spłonął 14 lutego 2015 roku
www.facebook.pl
Jeszcze w tym roku Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga umorzy śledztwo w sprawie pożaru Mostu Łazienkowskiego.

Postępowanie w tej sprawie zostało właśnie zamknięte. Nikt nie usłyszał w nim zarzutów.

Na decyzję o umorzeniu postępowania ma m.in. wpływ opinia biegłego z zakresu pożarnictwa, który nie potrafił odpowiedzieć ostatecznie, jak doszło do pojawienia się ognia pod przeprawą.

Biegły pracował nad tą sprawą wiele miesięcy. Korzystał ze wszystkich materiałów dowodowych, bazował na innych opiniach zgromadzonych w sprawie, a nawet przeprowadził eksperyment procesowy. Jednak to na niewiele się zdało. Śledczym nie udało się potwierdzić czy doszło do nieumyślnego zaprószenia ognia.

Prokuratorzy badali też wątek pożaru ugaszonego koło mostu kilka godzin wcześniej.Też nie udało się im potwierdzić, by miał on związek z późniejszym pożarem przeprawy.

Już w czerwcu prokuratura informowała o pierwszej opinii uzyskanej w tej sprawie. Wtedy ujawniono, że w zabezpieczonych próbkach biegły wykrył trzy grupy substancji, w tym substancję wchodzącą w skład preparatu do konserwacji drewna i związki pochodzące najprawdopodobniej z preparatu pianotwórczego użytego przez straż pożarną.

Wykryto także - jak mówiła prok. Renata Mazur, rzecznik prokuratury - terpeny, czyli związki występujące naturalnie w drewnie, ale również mogące być zawarte w płynie łatwopalnym, terpentynie.

Opinia nie była jednoznaczna, dlatego w celu wyjaśnienia, czy stwierdzone terpeny pochodzą ze źródeł naturalnych, czy są pozostałością płynów łatwopalnych, biegły przebadał dodatkowo pięć kawałków desek z miejsca składowania pod mostem.

- Jak wynika z opinii, w badanej próbce porównawczej drewna wykryto mieszaninę terpenów o takim samym profilu, jak terpeny wykryte w próbkach z pogorzeliska, co świadczy o tym, ze terpeny wykryte w próbkach pogorzeliska pochodzą ze źródeł naturalnych, czyli fragmentów drewna i nie są pozostałością płynu łatwopalnego – tłumaczyła prokurator Mazur.

Latem zlecona też została m.in. kompleksowa opinia, którą prokuratura otrzymała w zeszłym tygodniu. Teraz na jej podstawie  śledczy opracowują ostateczną decyzję o umorzeniu oraz piszą jego uzasadnienie.

Most Łazienkowski spłonął 14 lutego. Strażacy walczyli z ogniem przez 12 godzin. Temperatura miejscami sięgała 1000 stopni Celsjusza.

Po ekspertyzie okazało się, że uszkodzenia są poważniejsze niż początkowo szacowano. W tej sytuacji władze stolicy zdecydowały, że najlepszym rozwiązaniem będzie wymiana konstrukcji.

Prace na przeprawie trwały kilka miesięcy. Most został ponownie otwarty 28 października. Już tydzień po otwarciu korzystało z niego blisko 100 tys. aut na dobę.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA