fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Spotkanie prezydenta z opozycją bez przełomu

KPRP, Igor Smirnow
Spotkanie prezydenta z przedstawicielami opozycji dotyczące odrzuconej przez Senat, a przyjętej przez Sejm tzw. ustawy kagańcowej, dyscyplinującej sędziów, nie przyniosło zakładanego przez opozycję efektu. - Prezydent wydaje się być przekonany co do słuszności tej ustawy - powiedział po spotkaniu lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Prezydent nie zabrał głosu, rozmowy podsumował prezydencki minister Paweł Mucha.

Kosiniak-Kamysz powiedział, że politycy opozycji obecni na spotkaniu próbowali przekonywać prezydenta, by nie podpisywał przygotowanej ustawy, ale wziął udział wraz ze wszystkimi ugrupowaniami przy prawdziwej reformie sądownictwa. Mimo że Andrzej Duda nie zadeklarował, że ustawę podpisze, politycy ugrupowań opozycyjnych nie wydają się mieć co do tego wątpliwości. Wiceszef Kancelarii prezydenta Paweł Mucha ocenił, że "dyskusja była dość szeroka i dość żywa". Mucha stwierdził, że prezydent bardzo stanowczo powołał się na Konstytucję i wskazał, że nie może być żadnych ingerencji w prerogatywy głowy państwa dotyczące powoływania sędziów.

W spotkaniu uczestniczyli min. Borys Budka, Włodzimierz Czarzasty, Krzysztof Gawkowski, Władysław Kosiniak-Kamysz, Stanisław Tyszka, Krzysztof Bosak i Ryszard Terlecki

Tzw. ustawę kagańcową, która wprowadza karanie sędziów za kwestionowanie legalności wyboru innych sędziów przed kilkoma dniami przyjął Sejm.

Wcześniej projekt nowelizacji odrzucił Senat, który zagłosował za odrzuceniem projektu ustawy w całości.

Zastrzeżenia Senatu odrzuciła sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Spośród jej członków za uchwałą Senatu głosowało 10 posłów, przeciw – 14, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Sejm głosami większości rządzącej także nie  wziął pod uwagę zastrzeżeń Senatu i przyjął projekt ustawy.

Przeciwko projektowi ustawy opowiedziało się środowisko sędziowskie, manifestując swój sprzeciw w Marszu Tysiąca Tóg.

Później zastrzeżenia zgłosiła Komisja Wenecka, której przedstawiciele przyjechali do Polski na zaproszenie marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego.

Jeszcze przed ich wizytą, która odbyła się 9 i 10 stycznia, w połowie grudnia w Belwederze najwyższe kierownictwo PiS spotkało się z prezydentem, premierem, a także z prezes Trybunału Konstytucyjnego Julią Przyłębską. Na pytania o zasadność spotkania szefowej Trybunału z partią rządzącą TK nie odpowiedział.

Przeciwko ustawie dyscyplinującej sędziów stanowczo opowiada się parlamentarna opozycja.

W odpowiedzi na jej apele prezydent Duda zaprosił przedstawicieli kół i klubów parlamentarnych.

Jak jednak pisał w poniedziałek Michał Kolanko, nic nie wskazuje na to, by Andrzej Duda nie podpisał projektu ustawy. Twarda retoryka to efekt oczekiwań własnych wyborców. W partii atmosfera jest raczej bojowa.

Świadczyć mogą o tym choćby ostatnie stanowcze wystąpienia głowy państwa mówiące o tym, że "niektórym sędziom wydaje się, że są bogami, bo mają nieograniczoną władzę nad ludźmi, którzy stają przed sądem", albo o konieczności "oczyszczenia do końca naszego pięknego polskiego domu, tak żeby był czysty, porządny i piękny".

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA