fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Julia Przyłębska obsadzi PKW

Fotorzepa/ Robert Gardziński
Prezes Trybunału Konstytucyjnego, której wybór jest często kwestionowany, wskaże dwóch członków organu wyborczego. Czy grozi nam paraliż?

Wojciech Hermeliński jest przewodniczącym Państwowej Komisji Wyborczej od 2014 r., gdy po źle ocenianych wyborach samorządowych do dymisji podał się niemal cały skład tego organu. Z powodu częstych wizyt w mediach jest też najbardziej znaną twarzą PKW. To jednak jego ostatnie tygodnie w komisji. Jej członkiem i przewodniczącym przestanie być 29 marca.

Tego dnia Hermeliński świętuje 70. urodziny, a przepisy kodeksu wyborczego stanowią, że „wygaśnięcie członkostwa w Państwowej Komisji Wyborczej przed upływem kadencji następuje w przypadku (..) ukończenia 70 lat przez członka komisji". W skład PKW wchodzi po trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego. Hermeliński to sędzia TK w stanie spoczynku.

Czytaj też: Wojciech Hermeliński: Status Przyłębskiej bez znaczenia dla PKW

Zgodnie z przepisami jego następcę wskaże prezes TK Julia Przyłębska. Będzie miała na to pięć dni.

Czytaj też: Nie majstrujmy przy wyborach

Kandydat poszukiwany

Kogo wybierze? – Informacja o nowym kandydacie zostanie przekazana w późniejszym terminie – informuje rzecznik TK Jakub Kozłowski. Dodaje, że sytuacja związana z wygaśnięciem członkostwa szefa PKW „jest znana prezesowi Trybunału Konstytucyjnego pani Julii Przyłębskiej".

Po odejściu Hermelińskiego członkowie PKW sami wybiorą ze swojego składu nowego szefa, nie musi być to więc nominat Przyłębskiej. Prawdopodobnie zdecydują się na kogoś, kto ma doświadczenie w organizacji wyborów.

Jednak to nie koniec wpływu Przyłębskiej na obsadę PKW. W lipcu 70 lat kończy Janusz Niemcewicz, kolejny członek komisji z ramienia Trybunału Konstytucyjnego.

Podobnie jak Hermeliński jest sędzią w stanie spoczynku. Dotąd częstym zjawiskiem było wskazywanie takich właśnie osób przez prezesa Trybunału. Opozycja obawia się, że tym razem w skład PKW mogą wejść aktywni sędziowie TK, kojarzeni z PiS. – Niestety, dotychczasowe obserwacje pokazują, że PiS do kluczowych instytucji nie wybiera ludzi niezależnych, ale w jakichś sposób podporządkowanych partii. To widać w wypowiedziach i działaniach pani sędzi Julii Przyłębskiej – mówi szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer.

Na tym kontrowersje wokół zmian w PKW się nie kończą. Są także te, związane z częstym podważaniem legalności pełnienia przez Przyłębską funkcji prezesa TK.

Wątpliwy wybór

Taki pogląd wyraża część opozycji i konstytucjonalistów. Ich zdaniem Przyłębska złamała prawo, gdy jako p.o. prezesa przedstawiała prezydentowi kandydatury na prezesa TK. A skoro złamano przepisy, jej mianowanie przez prezydenta ma być bezprawne.

W tym roku czekają nas dwie elekcje: wiosenna europejska i jesienna parlamentarna. Co się stanie, gdy nominaci Przyłębskiej wejdą w skład PKW? Czy wątpliwości będą mogły budzić działania organu, który nie tylko ustala wyniki wyborów, ale też może decydować o utracie przez partie wielomilionowych subwencji budżetowych?

Konstytucjonalista prof. Ryszard Piotrowski z Uniwersytetu Warszawskiego przyznaje, że zmiany w PKW „budzą pewien niepokój". – Może dojść do sporów prawnych i podważania legitymizmu działań komisji. Każde rozstrzygnięcie tych sporów będzie kontestowane z uwagi na wykluczające się stanowiska dotyczące obsady funkcji prezesa TK – komentuje.

Potrzebne analizy

Opozycja sprawę komentuje ostrożnie. – Zlecimy ekspertyzy dotyczące skutków zmian w PKW, choć już można przewidzieć, że będą one dawały paliwo tym, którzy chcą kwestionować wyniki wyborów – mówi Borys Budka, były minister sprawiedliwości z PO.

– To wymaga analiz, choć warto pamiętać, że kwestionowanie decyzji PKW mogłoby sparaliżować państwo – zauważa Katarzyna Lubnauer.

Kontrowersji obawia się też Wojciech Hermeliński, choć w wywiadzie dla stron prawnych „Rzeczpospolitej" zauważa, że do ważnego podejmowania uchwał przez PKW wymagany jest udział dwóch trzecich składu, a ważność wyborów rozstrzyga Sąd Najwyższy.

Jednak to może być dopiero początek zamieszania ze składem PKW. Zgodnie ze zmianami w kodeksie wyborczym autorstwa PiS po jesiennych wyborach ma zacząć być ona w większości obsadzana przez Sejm.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA