Zdrowie

Debata "Rzeczpospolitej": Rak zbiera obfite żniwo

W debacie udział wzięli: Iwona Kasprzak, NFZ, prof. dr hab. med. Wiesław Jędrzejczak, Warszawski Uniwersytet Medyczny, Bartosz Poliński, prezes Fundacji Onkologicznej ALIVIA, dr Anna Kacprzyk, Infarma, Michał Niewiadomski, „Rzeczpospolita”, dr hab. n. med. Adam Maciejczyk, dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii we Wrocławiu, Andrzej Jacyna, prezes NFZ, prof. dr hab. n. med. Piotr Rutkowski, Centrum Onkologii-Instytut, Thomas Hofermarcher, szwedzki Instytut Ekonomii Zdrowia.
Fotorzepa, Robert Gardziński
Kosztochłonna onkologia potrzebuje wyższych nakładów – mówili uczestnicy dyskusji w redakcji „Rzeczpospolitej".

Dyskusję poprzedziła prezentacja wyników raportu porównawczego dotyczącego dostępu do terapii onkologicznych w Europie wykonanego przez Szwedzki Instytut Ekonomii Zdrowia „Comparator report on patient access to cancer medicines in Europe revisited". Wyłania się z nich obraz niezbyt korzystny dla naszego kraju.

Śmiertelność pacjentów zmagających się z rakiem jest jedną z najwyższych w Europie, nasz kraj zajął szóste miejsce. Na 100 tys. mieszkańców aż 250 umiera na nowotwory. W porównaniu z rokiem 1995 w Polsce nastąpiła poprawa, bo wówczas wskaźnik ten wynosił 300. Niesławnym liderem w tej grupie są Węgry.

Jeszcze gorzej przedstawia się statystyka dotyczące przeżycia pacjentów, u których wykryto raka. Okazuje się, że pięć lat od diagnozy przeżywa tylko 40 proc. pacjentów. Mamy trzeci najgorszy wynik w Europie. Wśród liderów zestawienia – krajów skandynawskich – poziom ten przekracza 60 proc. Thomas Hofermarcher, badacz Szwedzkiego Instytutu Ekonomii Zdrowia, zwracał uwagę, że nasz kraj cały czas zbyt mało pieniędzy przeznacza na ochronę zdrowia. – W Polsce wydatki na służbę zdrowia wynoszą 6,7 proc. PKB, gdy średnia w Unii Europejskiej przekracza 10 proc. – mówił.

Jedna trzecia potrzebnego budżetu

Dr hab. med. Adam Maciejczyk, dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii we Wrocławiu, zwracał uwagę, że mimo wdrożenia pakietu onkologicznego w systemie potrzebne są dalsze zmiany organizacyjne i wdrożenie rozwiązań, których teraz brakuje w skutecznej walce z chorobami nowotworowymi. – Nie ma koordynacji, kompleksowości, optymalizacji dostępu do badań skriningowych, centralnego nadzoru, a także oceny skuteczności leczenia – mówił. Wskazywał też na niedobór środków finansowych przeznaczanych na walkę z rakiem. – Obecny budżet NFZ stanowi jedną trzecią faktycznych kosztów, które są do poniesienia – podkreślał dyrektor Centrum Onkologii we Wrocławiu.

Prof. Piotr Rutkowski, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków w Centrum Onkologii w Warszawie i jednocześnie prezes Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej, mówił o przepaści, jaka dzieli nasz kraj od innych państw UE w zakresie wydatków na onkologię. – Polska rocznie przeznacza na ten cel 42 euro per capita, podczas gdy Czechy dwa razy więcej – bo 85 euro, Francja 156 euro, a Wielka Brytania 171 euro – mówił.

Prof. Rutkowski cytował główne tezy raportu przygotowanego przez inicjatywę All. Can „Poprawa efektywności i stabilności opieki onkologicznej. Rekomendacje dla Polski". – Po pierwsze, trzeba położyć nacisk na efektywniejszą alokację dostępnych zasobów na opiekę onkologiczną, po drugie, ważne jest zwiększenie roli profilaktyki pierwotnej oraz badań przesiewowych, po trzecie należy zapewnić szybszy i szerszy dostęp do innowacyjnych technologii medycznych, po czwarte istotne jest uwzględnienie perspektywy pacjentów we wszystkich decyzjach związanych z procesem planowania, wdrażania i oceny opieki onkologicznej, i sprawa ostatnia to poprawa dostępu pacjentów do badań klinicznych – wskazywał prezes Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej.

Dostępność leków

Dr Anna Kacprzyk, manager ds. innowacji i public affairs w Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych Infarma zwracała uwagę na dostępność do leków onkologicznych. – Jak wynika z raportu, dostępność leków onkologicznych w Polsce należy do najniższych w Europie. Dodatkowo większość leków w onkologii to leki stare. Według szacunków leki innowacyjne stanowią niespełna 9 proc. wydatków refundacyjnych – mówiła. Jej zdaniem wynika to z mniejszych niż w innych krajach nakładów na zdrowie, a w ich ramach na innowacyjne leki, jak również z problemów po stronie procesu refundacyjnego. Przedstawicielka Infarmy wskazywała na długi proces od momentu rejestracji leku do refundacji, który w Polsce trwa około dwóch lat, podczas gdy w innych krajach UE ogranicza się do jednego kwartału – mówiła.

Dr Kacprzyk zwracała uwagę, że w ramach trwających prac nad zmianami ustawy refundacyjnej niepokojąca jest propozycja możliwości zmiany decyzji refundacyjnej przez ministra zdrowia z urzędu, co podważałoby stabilność dostępu do leków oraz uniemożliwiało negocjowanie efektywnych instrumentów dzielenia ryzyka. – Trzeba pamiętać, że instrumenty te są narzędziem zwiększania dostępu do leków. Jako korzystne zmiany, które znalazły się w projekcie nowelizacji ustawy, należy natomiast wskazać wprowadzenie mechanizmu compassionate use, tzw. aktu miłosierdzia, który polega na udostępnieniu leku ratującego życie jeszcze w fazie badań klinicznych, czyli przed jego rejestracją, czy też już procedowany w Sejmie ratunkowy dostęp do technologii medycznych – podkreślała dr Kacprzyk.

Rosnący dług

Andrzej Jacyna, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, wskazywał, że 1 mld zł każdego roku przeznacza się na obsługę długów szpitali. A zadłużenie poszczególnych podmiotów w systemie ochrony zdrowia narasta. – Straty 20 ośrodków onkologicznych sięgają około pół miliarda złotych – mówił. Prezes NFZ podkreślał, że każdego roku miliardy złotych ZUS przeznacza na następstwa chorób. – 8 mld zł budżet państwa dopłaca do ZUS na L4, zaś kilkanaście miliardów dodatkowo kosztują nas renty, do tego trzeba doliczyć zasiłki rehabilitacyjne – wskazywał. Prezes Funduszu przyznał, że nakłady na onkologię są na zbyt niskim poziomie. – Walka z rakiem jest niedoceniona w budżecie, chcemy to zmienić – mówił. Jego zdaniem należy ograniczyć rosnące straty budżetu państwa poprzez efektywniejszą walkę z nowotworami, badanie jakości i zapewnienie lepszych warunków pracy personelowi medycznemu.

Obecny na spotkaniu prof. Wiesław Jędrzejczak, kierownik Katedry i Kliniki Hematologii Onkologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, wskazywał, że mamy do czynienia ze starzeniem się społeczeństwa, co oznacza, że pokolenie wyżu powojennego wymagać będzie zwiększonej opieki. Równolegle na emeryturę odchodzą doświadczeni lekarze i pielęgniarki, a ich miejsca nią są wypełniane przez nowe kadry. Jeśli nie zatrzymamy młodych w kraju wyższym pensjami, to nie będzie miał nas kto leczyć – mówił prof. Jędrzejczak.

Prezes NFZ zapowiedział, że w drugiej połowie roku dodatkowe 2 mld zł zostaną przeznaczone na leczenie szpitalne i zwiększone zostaną stawki wyceń. Prof. Jędrzejczak ripostował, że lepszy jest stopniowy, ale stały wzrost nakładów na lecznictwo. Nagłe dosypywanie pieniędzy (poza oczywiście interwencyjnym zmniejszeniem zadłużenia szpitali) spowoduje, że środki nie zostaną dobrze wykorzystane – mówił.

Potrzeba innowacji

Zdaniem Bartosza Polińskiego, prezesa Fundacji Onkologicznej ALIVIA, problem raka jest niedoceniony społecznie. – Mówimy „rak to śmierć" i stąd często wynika myślenie, że nie warto podejmować walki z nowotworami. Musimy zrozumieć, że problem będzie narastał. Według map zdrowotnych Ministerstwa Zdrowia liczba nowych przypadków nowotworów złośliwych zwiększy się z szacowanego poziomu 180 tys. zachorowań w 2016 roku do ponad 213 tys. w roku 2029 – mówił.

Prezes fundacji ALIVIA wskazywał na potrzebę zwiększenia wykorzystania innowacji w leczeniu onkologicznym. – W Polsce około 4 proc. pacjentów z chorobami nowotworowymi bierze udział w badaniach klinicznych, to kropla w morzu potrzeb. Podobna sytuacja dotyczy leków. Szczególnie te najnowsze, pomagające w walce z nowotworem u pacjentów z określonymi mutacjami genetycznymi, tzw. terapie celowane, lub stosowane w immunoterapii nowotworów, są skuteczne, niemniej są na tyle drogie, że przeciętny pacjent nie może sobie pozwolić na sfinansowanie leczenia nawet jednym lekiem z własnych środków finansowych, a terapia jest często kombinowana – mówił.

Prezes Poliński stwierdził, że ponad połowa leków onkologicznych zalecanych w standardach europejskich czy amerykańskich nie jest refundowana w Polsce w żadnym zakresie.

Jego zdaniem z 30 mld zł, jakie budżet państwa otrzymuje z akcyzy na papierosy i alkohol – a to właśnie te używki w dużej mierze powodują nowotwory – kilka procent powinno być przeznaczanych nie tylko na profilaktykę, ale przede wszystkim na leczenie pacjentów onkologicznych.

Prof. Wiesław Jędrzejczak wskazywał, że chcąc podnieść poziom innowacyjności w medycynie, trzeba większe środki inwestować w edukację. – Dobrze wydana złotówka na szkolnictwo zwraca się wielokrotnie – mówił. ©?

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL