fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Skutki braku adwokata - wyrok ETPCz

123RF
Trybunał musiał się zmierzyć z pytaniem, czy brak dostępu do adwokata na początkowym etapie postępowania karnego skutkuje nierzetelnością całego postępowania i narusza art. 6 ust. 1 oraz art. 6 ust. 3 lit. c konwencji (Beuze przeciwko Belgii, Wielka Izba, skarga nr 71409/10).

W tej sprawie Trybunał stwierdził naruszenie art. 6 konwencji, wskazując, że ograniczenia dostępu do adwokata były szczególnie szerokie i bez dostatecznych informacji o prawie do odmowy wyjaśnień skarżący złożył szczegółowe wyjaśnienia w policyjnej izbie zatrzymań. Zostały włączone do materiału dowodowego, a sąd nie przeprowadził odpowiedniej oceny, jak zostały uzyskane czy jaki wpływ na nie miał brak adwokata. Belgijski sąd kasacyjny skupił się zaś na braku dostępu do pomocy prawnej w policyjnej izbie zatrzymań.Powstrzymał się od oceny jego skutków dla prawa skarżącego do obrony.

Większość składu uznała, że systematycznie stosowane ogólne i obowiązkowe ograniczenie dostępu do adwokata będzie naruszeniem art. 6, kiedy wpłynie na całość postępowania karnego. Samo zaś istnienie ograniczenia (w tym wypadku prawo belgijskie nie przewiduje możliwości ustanowienia adwokata przed przesłuchaniem przez sędziego śledczego i podjęciem decyzji o tymczasowym aresztowaniu) nie narusza konwencji.

Do wyroku tego należy podejść ostrożnie, przyjmując argumenty zdania odrębnego czterech sędziów. Większość składu przyjęła bowiem bardziej relatywne, a tym samym mniej ochronne podejście do prawa do obrony bez odpowiedniego uzasadnienia.

Prawo dziennikarza do krytykowania sędziego

Sprawa dotyczy wolności prasy oraz jej prawa do krytykowania sędziów (Narodni List D.D. przeciwko Chorwacji, skarga nr 2782/12). Chodziło o artykuł, który opublikował skarżący (wydawca tygodnika), krytykujący sędziego za pójście na przyjęcie mimo potencjalnego konfliktu interesów z zaproszonymi osobami , oraz za wydanie nieuzasadnionego nakazu przeszukania siedziby redakcji. Wydawca tygodnika został uznany za winnego zniesławienia sędziego, za co nakazano mu zapłatę 6000 euro odszkodowania.

Trybunał stwierdził, że z wyjątkiem ciężkich szkód i bezpodstawnych ataków nie można nikomu zakazać krytykowania systemu sądowego. Artykuł dotyczył kwestii objętej publicznym zainteresowaniem i pomimo jego kazuistyki nie był obraźliwy. Nie był więc niezgodny z prawem do wolności wypowiedzi zawartym w konwencji. Dodatkowo, odszkodowanie było wysokie, co w ocenie Trybunału zniechęcało do otwartej dyskusji w sprawach o publicznym znaczeniu.

Tortury torturom nierówne

Zaczęło się od demonstracji w centrum społecznym w Sewilli przeciw eksmisji okupujących go aktywistów. Demonstranci stworzyli prowizoryczny tunel, chowając się w nim i przywiązując do podłogi, by nie można ich było usunąć. Interweniowała policja. Następnego dnia na konferencji prasowej skarżący oskarżył policję o fizyczne i psychiczne tortury w związku z odwiązywaniem demonstrantów. W konsekwencji został skazany za zniesławienie – sądy hiszpańskie ustaliły, że żadnych tortur nie było.

Trybunał (Toranzo Gómez przeciwko Hiszpanii, skarga nr 26922/14) jednomyślnie stwierdził naruszenie art. 10 (wolność wypowiedzi) konwencji, bo skarżący prawdopodobnie odczuwał ból i cierpienie, kiedy policja starała się go wypchnąć z prowizorycznego tunelu. I choć tortur nie było, nie powinno dojść do skazania za zniesławienie. Hiszpańskie sądy zastosowały bowiem zbyt wąską definicję prawną tortur do jego oświadczenia o torturach. Miał on bowiem na myśli użycie nadmiernej siły. Wymierzenie mu grzywny pod rygorem zamiany na karę pozbawienia wolności mogło mieć efekt mrożący na wolność wypowiedzi.

Systemowe problemy Rosji

51 skarg od 7 skarżących. Chodzi o ciągłe odmowy zezwoleń na demonstracje LGBT w Rosji (Alekseyev i Inni przeciwko Rosji, skarga nr 14988/09). W ocenie Trybunału odmowy nie mogą być uzasadniane troską o porządek publiczny, dlatego doszło do naruszenia praw skarżących z art. 11 konwencji. Natomiast brak procedur zmuszających władze do podjęcia decyzji o zgromadzeniach przed ich datą naruszał prawo do skutecznego środka odwoławczego. Jednocześnie, decyzja o zablokowaniu stanowiła celową niezgodę władz na demonstracje osób LGBT, co stanowiło dyskryminację w myśl art. 14 konwencji.

Nie tylko osoby LGBT mają problemy z organizacją demonstracji w Rosji. Ma je też Aleksiej Nawalny (Navalny przeciwko Rosji, Wielka Izba, skarga nr 29580/12), który był siedmiokrotnie zatrzymywany w dniu zgromadzenia przeciwników rządu, by nie mógł w nich wziąć udziału. Zdaniem skarżącego wszystkie zatrzymania, areszty oraz uznanie za winnego siedmiu wykroczeń w 2012 i 2014 r. miały podłoże polityczne.

Skarżący utrzymywał, że naruszyły jego prawa i były motywowane politycznie. Trybunał dostrzegł w tym podstawowy aspekt sprawy. Skupiając się na dwóch zatrzymaniach, uznał, że ich celem było stłumienie politycznego pluralizmu, co naruszało art. 18 w zw. z art. 5 i 11 konwencji. Jednocześnie zalecił zgodnie z art. 46 (moc wiążąca i wykonanie wyroków) konwencji, by rząd podjął środki mające zapewnić prawo do pokojowych zgromadzeń w Rosji.

Autor jest adwokatem, twórcą bloga o Europejskim Trybunale Praw Człowieka: eutryb.blogspot.com

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA