fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo łaski: pełna swoboda w stosowaniu

Fotorzepa, Piotr Nowak
Stosowanie prawa łaski nie podlegało dyskusji i wymykało się wszelkim prawniczym kontestacjom. Ukształtowało się w Rzymie na dobre w III wieku po Chr., a zatem jeszcze w czasach pogańskich cesarzy. Imperator Aleksander Sewer pisał w 225 r. do żołnierza Gallicanusa: „Postępując w porządku mej łaski (indulgentia) uwalniam cię od kary z ustawy korneliańskiej, pod którą podpadłeś – wierzę – raczej wskutek błędu niż z niegodziwości".

Z prawa łaski korzystano głównie w postępowaniu karnym. Pisał prawnik Modestyn: „przestępstwa pozwanych podlegają abolicji na podstawie prawa łaski", czego dokonywano dla darowania kar już nałożonych, ale też przed rozpoczęciem ścigania: ze swobodą i w sposób równie uprawniony. Działo się tak również na długo wcześniej. Oto Juliusz Cezar nakazał Markowi Antoniuszowi, naonczas trybunowi ludowemu, aby zorganizował plebiscyt dla ułaskawienia osób skazanych na podstawie ustawy przeciw oszustwom wyborczym, przygotowanej z inicjatywy Pompejusza. Ten sposób korzystania z prawa łaski, charakterystyczny dla ostatniego półwiecza przed Chr., wskazywał na przyznawanie swoistej kompetencji prawodawczej tym, których dziś nazwalibyśmy władzą wykonawczą. Sześć wieków później, w epoce chrześcijańskiego cesarza Justyniana, świecka przecież indulgentia udzielana przez władcę pojedynczym osobom pojawia się w katalogu kompetencji imperatora. Czytamy w „Instytucjach" justyniańskich: „Co za właściwe uważa...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA