fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Jarosław Gwizdak: Tu mówi Radio Temida

Radio
Adobe Stock
Obywatel słuchacz nie może być zostawiony sam sobie.

Kiedy odeszła poprzednia pani dyrektor ulubionego dla kilku procent Polaków radia, jeszcze nic nie zapowiadało nadchodzącej katastrofy. Jej następca tonował nastroje i łagodził konflikty. Zapewniał słuchaczy, że ich radio nadal jest najlepszym w kraju eterem. Audycje i piosenki, które tak mocno przypadły pokoleniom do gustu, będą nadal nadawane. Nic się nie zmieni, a na pewno nic nie zmieni się na gorsze.

Zarząd stacji wątpliwości słuchaczy rozwiewał chóralnym: „Polacy, nic się nie stało", w klimacie stadionów. Słuchacze jednak nie przestawali się niepokoić. Pod rządami nowego naczelnego na moment radio odzyskało wiarygodność i słuchalność. Wrócili na chwilę reklamodawcy.

Czytaj także: Jarosław Gwizdak: FC Temida spada z ligi

W studiu radiowym energetyczne koncerty zagrały dwa młode zespoły. Wszystko wróciło do normy. A po chwili okazało się, że legendarny prezenter miał oszukiwać słuchaczy. Kantował na liście hitów. Doliczał i odliczał głosy ...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA