fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o historii

Bronisław Piłsudski, zapomniany brat Józefa

Bronisław Piłsudski (drugi od lewej). Trzeci z lewej siedzi jego o rok młodszy brat Józef.
Wikipedia
Bronisław Piłsudski był ofiarą carskich represji, światowej sławy etnografem i twórcą słowników wymierających języków ludów północno-wschodniej Azji.

Mimo że są miejsca na świecie, gdzie jest uznawany za bohatera narodowego, w Polsce jest pamiętany jedynie jako starszy brat Józefa Piłsudskiego. Nie tylko w naszym kraju nazwisko Piłsudski cieszy się wysokim szacunkiem i estymą. Budzi respekt także na rosyjskim Dalekim Wschodzie i w Japonii, chociaż nie wiąże się z osobą polskiego Marszałka. Swoją rewerencję zawdzięcza wybitnemu polskiemu etnografowi Bronisławowi Piłsudskiemu, który dla mieszkańców Sachalina i japońskiej wyspy Hokkaido jest bohaterem narodowym.

Niezwykle barwna historia życia Bronisława Piłsudskiego nie doczekała się dotychczas żadnej przyzwoicie wykonanej książkowej biografii. A szkoda, ponieważ starszy brat marszałka Józefa Piłsudskiego jest postacią, z której Polacy powinni być szczególnie dumni.

Bronisław Piotr Piłsudski urodził się 21 października 1866 r. w należącym do jego matki, Marii Piłsudskiej z Billewiczów, żmudzkim dworze Zułów. Dom Marii i Józefa Wincentego Piłsudskich był położony na skraju malowniczej wsi Zułowo. Należała ona administracyjnie do okręgu wileńskiego i stanowiła część majątku, który niegdyś posiadał książęcy ród Gierdoyciów. Bronisław Piłsudski spędził w dworze Zułów siedem pierwszych lat swojego życia. W 1874 r. dom całkowicie spłonął, ogień strawił także wszystkie zabudowania należące do rodzinnego majątku Piłsudskich. Rodzina musiała przenieść się do Wilna. W czasie nauki w wileńskim gimnazjum Bronisław był jednym z założycieli kółka samokształceniowego Spójni", którego zadaniem było odkłamywanie historii Polski cenzurowanej przez władze edukacyjne. Spotkania patriotycznie nastawionej młodzieży wywołały niepokój władz. Do Spójni przeniknęli konfidenci tajnej carskiej policji – ochrany. Władze zakazały działalności kółka Spójnia i nałożyły surowe kary finansowe na jego założycieli.

W 1886 r. Bronisław Piłsudski rozpoczął studia prawnicze na Uniwersytecie w Petersburgu. Założony w 1724 r. przez Piotra Wielkiego Petersburski Uniwersytet Państwowy był w drugiej połowie XIX w. jedną z najbardziej prestiżowych uczelni świata i bez wątpienia najlepszą szkołą wyższą Rosji. Do dzisiaj absolwenci wydziału prawa tej uczelni stanowią elitę społeczeństwa rosyjskiego. Na Uniwersytecie Petersburskim studiowało także wielu Polaków. W większości byli to polscy patrioci, którzy mimo pozorów zachowania lojalności wobec władzy carskiej stworzyli tajne stowarzyszenia studenckie pomagające kształtować, wychowywać i edukować polską młodzież w duchu niepodległościowym. W drugiej połowie XIX w. powstały dwa polskie kluby studenckie w Sankt Petersburgu: Klub Nietoperza oraz Lechitia. W maju 1908 r. obie organizacje się zjednoczyły, tworząc istniejącą do dzisiaj korporację akademicką Sarmatia.

Być może do podobnej polskiej organizacji patriotycznej wstąpił zaraz po przyjeździe do Sankt Petersburga także Bronisław Piłsudski. Pewne jest natomiast, że na studiach poznał Aleksandra Uljanowa (starszego brata Włodzimierza Lenina!), który namówił go do działalności w tajnym stowarzyszeniu Wola Ludu (Narodnaja Wola) – wrogiej caratowi, silnie lewicującej organizacji rewolucjonistów rosyjskich. Już rok później Bronisław został aresztowany i oskarżony o przygotowywanie zamachu na życie cara Aleksandra III. Proces nie trwał długo. Polski student wraz z innymi spiskowcami został skazany na karę śmierci, która kosztem bardzo wysokich kar pieniężnych została zamieniona na 15 lat ciężkich prac i zsyłkę na wyspę Sachalin. Żeby opłacić wszystkie kary, Piłsudscy musieli sprzedać cały swój majątek rodowy, w tym wspomniany folwark Zułów we wsi Zułowo. 8 marca 1887 r. rozpoczęła się długoletnia odyseja Bronisława Piłsudskiego. Na pokładzie statku ,,Niżny Nowgorod" płynął w kierunku wyspy Sachalin.

Ekspedycja naukowa w czasie zsyłki

Po przybyciu na Sachalin Bronisław został skierowany do pracy przy wyrębie lasu. Dla nieprzyzwyczajonego do ciężkiej pracy fizycznej syna polskich ziemian pierwsze tygodnie w surowej kolonii karnej musiały być piekłem. Szybko jednak sobie z tym poradził. Jego wykształcenie kancelaryjne i doskonała znajomość języka rosyjskiego zwróciły uwagę lokalnych władz. Z katorżniczej pracy przy wyrębie lasu został przeniesiony do kancelarii policyjnej, gdzie wypełniał dokumenty kolonii karnej. Wkrótce zyskał sobie sympatię i zaufanie strażników. Dzięki temu mógł zamieszkać w pobliskiej osadzie i dorabiać jako nauczyciel. Nie minął rok, nim były skazaniec przeobraził się w szanowanego przez wszystkich lokalnego urzędnika i nauczyciela. Garnęli się do niego zarówno Polacy, jak i Rosjanie. Ale to nie oni interesowali młodego Polaka. Podczas niedzielnych wędrówek odkrył, że okolicę zamieszkują także rdzenni mieszkańcy tej ziemi – lud Giljaków, przez Rosjan nazywanych Niwchami. Ich styl życia, kultura i religia urzekły młodego zesłańca. Wkrótce zdał sobie sprawę, że ich niezwykle ciekawe tradycje i sposób życia są kompletnie nieznane Europejczykom. Coraz częściej odwiedzał osady rdzennych mieszkańców Sachalina, sporządzając liczne notatki opisujące ich zwyczaje, folklor i obrzędy. Jego początkowe zainteresowanie przerodziło się w fascynację.

Rosjanie nie tylko nie wtrącali się do jego pracy badawczej, ale wręcz mu w niej pomagali. Mimo oficjalnego statusu zesłańca Bronisław Piłsudski zaczął być traktowany jak naukowiec, któremu należało pomagać w jego cennej pracy nad kulturą ludności tubylczej. Już dwa lata po przyjeździe na Sachalin stał się osobą cenioną i szanowaną wśród lokalnej rosyjskiej i polskiej śmietanki towarzyskiej. Jego prace o charakterze kulturoznawczym oraz badania meteorologiczne cieszyły się takim uznaniem, że wkrótce zaczął otrzymywać coraz liczniejsze zlecenia z biura gubernatora Sachalina.

W 1889 r. polecono mu przeprowadzenie obserwacji meteorologicznych w okolicach wsi Rykowskoje oraz napisanie pracy na temat klimatu panującego na wyspie. Uznano ją za tak dobrą i wartościową z punktu widzenia metodologii naukowej, że wkrótce poproszono polskiego zesłańca o zbudowanie bardzo nowoczesnej, jak na tamte czasy, stacji meteorologicznej w południowej części Sachalina. Z dokumentów i korespondencji (przetrwała w archiwach Aleksandrowska, portu położonego nad Cieśniną Tatarską, w środkowej części wyspy) wynika, że lokalne władze były bardzo zadowolone z pracy Piłsudskiego. Mniej więcej w tym samym czasie Bronisław poznał starszego o pięć lat wybitnego rosyjskiego etnografa pochodzenia żydowskiego Lwa (Chaima-Leibę) Jakowiewicza Sternberga. Obaj byli byłymi studentami Uniwersytetu Petersburskiego i obaj nigdy wcześniej nie interesowali się etnografią. Jeden miał być prawnikiem, a drugi studiował matematykę i fizykę. Sternberg był klasycznym przykładem rosyjskiego marksisty o żydowskich korzeniach, który, podobnie jak jego nowy przyjaciel Bronisław, należał do rewolucyjnej organizacji Wola Narodu. Zanim został zesłany na Sachalin, spędził trzy lata w ciężkim carskim więzieniu w Odessie, z którego wyruszył 19 marca 1889 r. do Aleksandrowska na Sachalinie. Na wyspę przybył 19 maja 1889 r., czyli w czasie, kiedy Bronisław Piłsudski prowadził już swoje pierwsze badania kulturoznawcze. W przeciwieństwie do Bronisława nie ustał jednak w swojej anarchistycznej działalności politycznej. Także tutaj, tysiące kilometrów od Moskwy i Petersburga, postanowił aktywnie walczyć z caratem. Za protesty w obronie praw zesłańców został wysłany do kolonii karnej Wiacht oddalonej 100 km na północ od Aleksandrowska. Tam, prawdopodobnie z potrzeby wypełnienia czasu, zrodziła się w nim fascynacja kulturą plemion Oroków, Niwchów i Ajnów.

Ani Sternberg, ani Piłsudski nie wiedzieli, że dziesięć lat wcześniej do miejscowości Hakodate na wyspie Hokkaido przybył brytyjski misjonarz prezbiteriański John Batchelor, który równolegle do obu etnografów z Sachalina prowadził badania nad endemiczną kulturą Ajnów – społeczności zamieszkującej Sachalin i Hokkaido od siedmiu tysięcy lat. Pochodzenie tego plemienia noszącego etniczne cechy wszystkich ras świata do dzisiaj stanowi zagadkę dla antropologów.

O swoich pracach badacze dowiedzieli się dopiero wiele lat później, kiedy wszyscy mieli już duży wkład w rozwój współczesnej etnografii ludu Ajnów. W latach 1896–1897 jako pierwszy europejski językoznawca John Batchelor przetłumaczył na język ajnuski Psalmy, Nowy Testament oraz Księgę Wspólnych Modlitw, jak nazywano wówczas modlitewnik wspólnoty anglikańskiej. Wcześniej w latach 1888–1893 Batchelor wydał w Tokio zbiór legend ajnujańskich, a w 1889 r. zawierający aż 15 tys. haseł słownik ajnusko-japońsko-angielski. Co ciekawe, kolejne wydania tego słownika zawierały dołączony esej o Ajnach autorstwa Bronisława Piłsudskiego. Polski badacz przekazał także Johnowi Batchelorowi zarys gramatyki ajnuskiej wraz z bibliografią ajnulogiczną.

Piłsudscy z Sachalina

W 1897 r., po dziesięciu latach zsyłki na Sachalinie, Bronisław Piłsudski został zwolniony z odbywania reszty kary. Była to nagroda za szczególne zasługi dla rozwoju rosyjskiej nauki, w tym za opracowaną rok wcześniej bardzo szczegółową pracę meteorologiczną, napisaną w czasie obserwacji prowadzonych na południu wyspy, w okolicach wsi Gałkino. Tam też po raz pierwszy bardziej bezpośrednio zainteresował się kulturą Ajnów, która stała się jego fascynacją do końca życia. Ważnym momentem w karierze badawczej Bronisława Piłsudskiego było nawiązanie kontaktów z cesarskim muzeum etnograficznym w Petersburgu. Przesyłane przez niego zbiory i materiały badawcze wzbudziły ogromne zainteresowanie rosyjskich naukowców. Z tego powodu z polskim etnografem skontaktowali się przedstawiciele muzeum we Władywostoku. Piłsudski cieszył się tak dużym poważaniem wśród kulturoznawców, że już wkrótce otrzymał propozycję objęcia posady kustosza tego muzeum. Lokalne władze poprosiły Piłsudskiego także o zorganizowanie pierwszej biblioteki naukowej na Syberii.

Już jako wolny człowiek Bronisław Piłsudski postanowił się osiedlić w ajnuskiej osadzie o nazwie Ai w południowej części Sachalina, gdzie wziął ślub z krewną ajnuskiego wodza Kimury Bafunke o imieniu Shinhinchou. Owocem tego związku był syn Sukezo i córka Kyou. Niewiele osób w Polsce ma świadomość, że potomkowie rodziny Piłsudskich, w tym stryjeczne wnuki marszałka Józefa Piłsudskiego, żyją do dzisiaj w Japonii. W Yokohamie mieszka wnuk Bronisława Piłsudskiego Kazuyasu Kimura, który ma trzy córki.

W latach 1903–1904 Bronisław Piłsudski opracował na zlecenie władz carskich program dostosowania prawa rosyjskiego do obyczajów i kultury rdzennej ludności wyspy Sachalin. Do badań nad kulturą Ajnów powrócił Bronisław w 1904 r., kiedy wraz z polskim pisarzem, podróżnikiem i byłym zesłańcem Wacławem Kajetanem Sieroszewskim wyjechał na wyspę Hokkaido. Wyprawa została sfinansowana przez Rosyjskie Towarzystwo Geograficzne. Nie sposób przecenić ogromnego znaczenia tej ekspedycji dla badań nad unikalną i endemiczną kulturą Ajnów.

Ciekawostką jest, że obaj polscy badacze zastosowali niezwykle nowoczesne, jak na owe czasy, pomoce naukowe. Przywieźli ze sobą sprowadzony ze Stanów Zjednoczonych najnowocześniejszy wówczas fonogram Thomasa Edisona, za pomocą którego nagrali na 100 woskowych wałkach rozmowy i śpiewy ludności tubylczej. Dzięki temu do naszych czasów zachował się zapis języka tego ludu sprzed 100 lat. Piłsudski wykonał także 300 zdjęć, które stanowią dzisiaj unikalne świadectwo historyczne. Jego wałki z nagraniami języka Ajnów szczęśliwie przechowały się do dzisiaj (obecnie: w krakowskim Centrum Kultury i Techniki Manggha), ale dopiero technologia XXI w. pozwoliła na ich odtworzenie. Dzięki specjalnym urządzeniom laserowym wyprodukowanym przez firmę Sony po 100 latach udało się odtworzyć nagrania wykonane przez Piłsudskiego i Sieroszewskiego.

Ucieczka przez Japonię

W 1904 r. Sieroszewski powrócił przez Koreę, Chiny, Cejlon i Egipt do Warszawy, Piłsudski zaś zajął się porządkowaniem dokumentacji fotograficznej i zgromadzonych eksponatów. Rok później wybuchła jednak wojna japońsko-rosyjska, która dała Bronisławowi Piłsudskiemu okazję, aby wyjechać z Sachalina do Japonii. Wiedział doskonale, że prawdopodobnie już nigdy nie zobaczy swojej ajnuskiej rodziny. Zdawał też sobie sprawę, że zgodnie z tradycją Ajnów taka ucieczka mężczyzny od rodziny okryje jego żonę hańbą. Nie miał jednak innego wyjścia. Po 27 latach życia na zesłaniu nadarzyła się okazja na powrót do ojczyzny. W Japonii spotkał się z wybitnym pisarzem i tłumaczem języka rosyjskiego Shimei Futabatei, z którym wspólnie założył Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Japońskiej. Futabatei pochodził ze starego arystokratycznego rodu i znał wielu wpływowych ludzi w cesarstwie. Dzięki jego rekomendacji Bronisław Piłsudski mógł odwiedzić markiza Shigenobu ?kumę, byłego premiera, ministra spraw zagranicznych, wybitnego japońskiego reformatora politycznego, założyciela Uniwersytetu Waseda w Tokio i potomka wielkiej rodziny samurajskiej z prowincji Hizen. Polski etnograf nie był pierwszym przedstawicielem rodziny Piłsudskich tak serdecznie witanym w Japonii. Dwa lata wcześniej, kiedy Bronisław rozpoczął wraz z Wacławem Sieroszewskim badania ludu Ajnów, na pokładzie statku „Coptic" przybył do Japonii jego młodszy brat Józef Piłsudski, któremu w tajnej misji politycznej towarzyszył Tytus Filipowicz. 37-letni Józef był wówczas działaczem Polskiej Partii Socjalistycznej i – korzystając z napiętej sytuacji między Rosją i Japonią – chciał nawiązać współpracę polityczną z krajem Kwitnącej Wiśni. Jego przyjazd do Japonii poprzedziła opinia wysłana do Tokio w lutym 1904 r. przez ambasadora Japonii przy dworze Habsburgów w Wiedniu, wicehrabiego Nabuoki Makino, który pisał: „Polacy są urodzonymi wrogami Rosji; Japonia może spotkać się tylko z ich sympatią, gdyż interesy narodu polskiego na żadnym polu nie krzyżują się z interesami japońskimi".

Ciepłe przyjęcie Józefa oraz jego współpraca z japońskim wywiadem otworzyły dwa lata później Bronisławowi Piłsudskiemu drzwi do najważniejszych domów Japonii. Jednak badacz nie chciał już zostać na Dalekim Wschodzie. Po latach pojawiła się szansa na szczęśliwy powrót do tej części Polski, która nie znajdowała się pod władzą cara. Podróżując przez Stany Zjednoczone i Europę Zachodnią, dotarł w 1906 r. do Galicji. Z początku zamieszkał w Krakowie, ale przyzwyczajenie do rustykalnego stylu życia zdecydowało o osiedleniu się w Zakopanem.

Tajemnicza śmierć w Sekwanie

Po raz pierwszy w życiu do stolicy Podhala przyjechał Bronisław Piłsudski w październiku 1906 r. Od razu jednak zakochał się w tej górskiej miejscowości. Swoje pierwsze kroki skierował do Muzeum Tatrzańskiego, gdzie zachwycił się góralskim rękodziełem. Tam też poznał Stanisława Witkiewicza, który był zresztą dalekim krewnym badacza. Po latach rozłąki miał się tam spotkać z młodszym bratem Józefem.

Zamiłowanie Bronisława do obserwacji lokalnych zwyczajów spowodowało, że zajął się badaniem kultury Podhala. Był już wtedy bardzo szanowanym uczonym, znanym w kręgach polskich kulturoznawców jako autor unikalnych słowników języka Ajnów, Oroków i Mangów. Niestety, mimo wielkich osiągnięć w badaniach kultury ludowej, nie posiadał żadnego formalnego wykształcenia ani stopnia naukowego. Jego znajomi z Krakowa, językoznawcy i historycy, tacy jak Jan Rozwadowski, Kazimierz Nitsch czy Karol Potkański, namawiali go do rozpoczęcia badań kultury ludowej polskich górali, aby w ten sposób uzyskał formalny stopień naukowy. W 1912 r. Bronisław Piłsudski przekonał członków Towarzystwa Muzeum Tatrzańskiego o konieczności stworzenia czasopisma naukowego, które byłoby forum dyskusyjnym badaczy kultury regionu. W taki sposób powstał jeden z najstarszych polskich periodyków naukowych – wydawany przez Muzeum Tatrzańskie „Rocznik Podhalański", którego ostatni numer ukazał się w 2007 r.

Zakopane miało być przystanią Bronisława Piłsudskiego na stare lata. Okazało się jednak, że los chciał inaczej. W 1917 r. wyjechał do Szwajcarii, gdzie aktywnie włączył się w działalność polskich środowisk niepodległościowych. Pod koniec 1917 r. wyjechał do Paryża. Tam zakończyła się jego ziemska wędrówka. 17 maja 1918 r. jego ciało znaleziono na brzegu Sekwany. Śledztwo wskazywało na samobójstwo jako przyczynę śmierci. Nie wszyscy jednak zgadzają się z tą konkluzją. Zdumiewa, że zdrowy psychicznie i fizycznie 52-letni naukowiec i podróżnik, który snuł wielkie plany na przyszłość, odebrał sobie życie w czasie, kiedy ważyły się przyszłe losy jego ojczyzny i Europy. Podobno w dniu śmierci miał odwiedzić Sorbonę i przedstawić francuskim naukowcom niektóre wyniki swoich badań kultury rdzennych ludów wyspy Sachalin.

Z Bronisławem Piłsudskim związanych jest wiele innych znaków zapytania. Mało znany jest fakt, że niektóre jego rękopisy nigdy nie zostały opublikowane tylko dlatego, że zostały napisane językiem Ajnów, którym mówią już jedynie nieliczni starzy mieszkańcy Sachalina. W dodatku Bronisław Piłsudski nigdy do końca nie zrozumiał gramatyki języka Ajnów. Słowa, które słyszał, zapisywał fonetycznie, nie rozgraniczając partykuł czy sufiksów. Jakie więc tajemnice kryją jego notatki i czy kiedykolwiek je poznamy? To zagadka dla przyszłych biografów wielkiego polskiego etnografa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA