fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o historii

John D. Rockefeller: amerykański Midas

shutterstock
Wojna secesyjna, poza swoim tragicznym aspektem społecznym, stanowiła silny impuls rozwoju gospodarki ze względu na konieczność odbudowy kraju. To w tym okresie powstały wielkie fortuny Ameryki, w tym największa, zbudowana przez Johna D. Rockefellera.

W drugiej połowie XIX wieku budziła się do życia najpotężniejsza gospodarka w dziejach świata. Swoją działalność rozpoczęli ludzie tworzący nową, nieznaną dotychczas klasę społeczną – wielkich oligarchów amerykańskich, których historiografia amerykańska nazwie arystokracją pieniądza. To właśnie wtedy rodziły się gigantyczne fortuny budowane przez ludzi, których nazwano tytanami amerykańskiej przedsiębiorczości. I tak Andrew Carnegie był królem stali, John du Pont suwerenem przemysłu chemicznego, Henry Ford kreatorem przemysłu samochodowego, Cornelius Vanderbilt władcą amerykańskiej kolei, a John Pierpont Morgan najpotężniejszym gigantem finansów i bankowości oraz założycielem General Electric i U.S. Steel.

Wojna secesyjna stworzyła żyzny grunt pod rozwój ich talentów, pomysłowości i sprytu, co okazało się niezbędne do wsparcia wysiłku wojennego obu walczących stron.

Wśród tych gigantów amerykańskiej przedsiębiorczości najwięcej kontrowersji i emocji wzbudza John Davison Rockefeller, który z monopolizowania gospodarki uczynił swój znak rozpoznawczy.

John D. Rockefeller urodził się 9 lipca 1839 r. w Richford w stanie Nowy Jork. Był drugim z sześciorga dzieci małżeństwa Elizabeth „Elizy" Davison (1813?1889) i pochodzącego z rodziny niemieckiej Williama Avery'ego Rockefellera (1810?1906), nazywanego Big Billem lub Billem Diabłem.Przypominał on postać wyjętą z utworów Marka Twaina opisujących XIX-wieczne miasteczka amerykańskie rozrzucone na ogromnych i słabo zasiedlonych obszarach młodej Ameryki. William Avery mógł śmiało zająć miejsce w Twainowskiej galerii spryciarzy, jacy przewijali się przez senne, małe, zabłocone miasteczka, których elitę stanowili: szeryf, sędzia pokoju, pastor, właściciel saloonu, właściciel banku, przedsiębiorca pogrzebowy i okazjonalnie lekarz.

I właśnie w takich miasteczkach pozbawionych lekarza William Avery, człowiek bez wykształcenia medycznego, szukał naiwnych, którzy daliby się nabrać na jego oszustwa. Udając osobę głuchoniemą, przekonywał ludzi, że jest lekarzem i uzdrowicielem, sprzedawał zachwalane przez siebie mikstury, z których najlepiej sprzedawały się nalewki „leczące" raka. William był też niezwykle łasy na damskie wdzięki. Krążyły pogłoski, że ojciec najbogatszego człowieka Ameryki miał na boku drugą rodzinę. Jak się okazało, od 1856 r. rzeczywiście miał drugą żonę, czym złamał prawo antybigamiczne. William opuścił pierwszą żonę i przyjął nazwisko drugiej. Zmarł w 1906 r. Na jego nagrobku umieszczono napis: „William Livingstone". Nieetyczne postępowanie ojca było ściśle skrywaną tajemnicą rodu Rockefellerów. Jednak prasa nieustannie węszyła wokół najbogatszej rodziny świata. Słynny wydawca Joseph Pulitzer ofiarowywał ogromną jak na owe czasy kwotę 8 tys. dolarów nagrody za jakiekolwiek informacje na temat Williama Rockefellera. Smutnej prawdy nie udało się utrzymać w tajemnicy.

39 kropli cyny

William Avery rzadko bywał w domu. Jego żona Eliza sama musiała sobie jakoś radzić z utrzymaniem domu i wychowaniem dzieci. Kilkuletni JDR pomagał jej jak umiał, zarabiając pieniądze za pomoc przy hodowli indyków u sąsiadów.

W przeciwieństwie do swego lekkomyślnego męża Eliza była wychowana w pobożnej baptystycznej rodzinie. Taką samą głęboką religijność wpoiła swoim dzieciom. Nauczyła je też oszczędności. Ten nawyk pozwolił im w latach późniejszych dokładnie planować i kontrolować wydawanie każdego zarobionego centa.

Odkrycie w połowie XIX wieku roponośnych złóż w Pensylwanii rozpoczęło światową karierę tego surowca. John D. Rockefeller dość wcześnie zrozumiał, jak niesamowity potencjał przemysłowy i finansowy niesie ze sobą nie tyle wydobycie ropy, ile jej transport, przetwarzanie i dystrybucja.

W 1865 r. powstał pierwszy rurociąg, co miało zapoczątkować uniezależnianie się od transportu kolejowego. Umiejętne zaciąganie pożyczek i ich rozsądne inwestowanie sprawiło, że w wieku 25 lat JDR był właścicielem największej rafinerii i bardzo bogatym człowiekiem. Jedną z tajemnic jego sukcesów było to, że interesował się każdym etapem produkcji w swoich rafineriach.

Do legendy przeszło słynne 39 kropel cyny, które zamiast 40 kropel okazały się wystarczające do zalutowania puszki z przetworzoną ropą. Oszczędność tej jednej kropli na puszce przynosiła krociowe zyski.

W 1870 r. w stanie Ohio John Rockefeller wraz ze Stephenem V. Herknessem, Henrym Flagerem, Williamem Rockefellerem i Samuelem Andrewsem założył Standard Oil ? firmę, która w ciągu następnych lat wchłonęła lub uzależniła od siebie wszystkie przedsiębiorstwa mające jakikolwiek związek z wydobyciem, transportem i rafinacją ropy naftowej. John posiadał 2667 akcji z 10 tys. początkowych, co dawało mu przewagę nad innymi głównymi akcjonariuszami.

Monopolistyczny spisek

Ale nie tylko oszczędność czy skrupulatność przyczyniły się do wielkiego sukcesu Johna D. Rockefellera. Miał on niezwykły zmysł zawiązywania sojuszy gospodarczych. Przekonał wspólników ze Standard Oil, aby w tajemnicy zawiązali z głównymi kolejowymi przewoźnikami ropy naftowej krótkotrwałą korporację o nazwie South Improvement Company. Kiedy tajemnica wyszła na jaw, opinia publiczna nazwała tę korporację potworem lub wielką anakondą. Jej właścicieli zaś czterdziestoma złodziejami, którzy przez stosowanie systemu zapłat i rabatów, faworyzowanie uległych i ignorowanie nieposłusznych doprowadzili do bankructw wszystkie firmy naftowe, które stanowiły konkurencję dla Standard Oil.

W kwietniu 1872 r. na skutek protestów zagrożonych nafciarzy legislatura Pensylwanii zakazała stosowania praktyk niszczących konkurencję. Jednak radość z przepisów antymonopolowych była przedwczesna. Okazało się bowiem, że zanim przepisy weszły w życie, pomiędzy lutym i marcem 1872 r. w mniej niż sześć tygodni Standard Oil zdążył wykupić 22 z 26 konkurencyjnych firm nafciarskich w Cleveland. Wydarzenia te przeszły do historii jako „masakra w Clevelend".

W 1879 r., a więc już w wieku 40 lat, J.D. Rockefeller kontrolował 90 proc. przemysłu rafineryjnego w USA, w tym także produkcję smarów, olei przemysłowych, a nawet nafty do lamp określanej jako „światło dla biednych ludzi". Ze swojej kwatery głównej na Broadwayu zarządzał 20 tys. roponośnych odwiertów. Wydobyty surowiec przesyłany był siecią rurociągów o długości 6437 km. Nawet w tej dziedzinie Rockefeller był prawdziwym pionierem, ponieważ rurociąg był jego autorskim pomysłem, mającym na celu uniknięcie kosztów transportu. W tym czasie w jego zakładach zatrudnionych było 100 tys. pracowników.

Jak powstrzymać Rockefellera?

Pod koniec XIX wieku w społeczeństwie amerykańskim zaczął narastać coraz głośniejszy sprzeciw wobec praktyk monopolistycznych Standard Oil. Na oskarżenia o nieuczciwą formę budowania fortuny John odpowiadał spokojnie: „To Bóg dał mi pieniądze".

Nikt nie wie, jak potoczyłyby się losy największej i lawinowo rosnącej fortuny Rockefellera, gdyby 21 stycznia 1889 r. nie nastąpiło jego spotkanie z pastorem baptystycznym Frederikiem Taylorem Gatesem. Wielebny uświadomił Rockefellerowi, że miliarder winien wykorzystać swoją fortunę na rzecz dobroczynności religijnej i edukacyjnej. Pastor stał się jego najlepszym doradcą finansowym. Gates intuicyjnie wyczuwał, jak w ramach gigantycznej korporacji Standard Oil łączyć ze sobą firmy, aby nie tylko nie konkurowały ze sobą, ale współdziałały i – co najważniejsze ? przynosiły ogromne zyski. Rockefeller uważał Gatesa za najlepszego doradcę i biznesmena.

J.D. powierzył pastorowi misję budowy Uniwersytetu Chicago i ustanowił go swoim reprezentantem w radzie nadzorczej każdej nowo powstałej firmy czy fundacji, w której Rockefeller miał większościowe udziały. Gates przekonał także Rockefellera do czegoś, co było mu dotychczas obce: konieczności utworzenia organizacyjnych form rozdawania ogromnych kwot na cele edukacyjne i rozwojowe. Tak powstała słynna Fundacja Rockefellera. Fundusze Johna D. przekazywane były na rzecz syndykatów, których organizatorem był dom inwestycyjny Kuhn, Loeb & Co. i częściowo dom inwestycyjny J.P. Morgana.

Mleko i biszkopty

W 1890 r. rząd federalny USA otrzymał potężną broń skierowaną przeciwko monopolistycznym praktykom Johna D. Rockefellera i Standard Oil Trust. Była to lansowana przez ówczesnego sekretarza skarbu Johna Shermana ustawa nazwana Sherman Antitrust Act. Uznawała ona za niezgodne z prawem zawieranie tajnych umów, w tym międzynarodowych, pomiędzy korporacjami i trustami, które miały na celu osłabienie lub eliminację z rynku potencjalnej konkurencji.

Od początku XX wieku John D. Rockefeller zaczął podupadać na zdrowiu, choć był abstynentem i człowiekiem prowadzącym zdrowy tryb życia. Ponieważ jednak żył w nieustannym napięciu psychicznym, problemy zdrowotne musiały się u niego któregoś dnia pojawić. Przez wiele lat dokuczała mu ciężka depresja. Od 1901 r. zaczął dodatkowo cierpieć z powodu wielu dolegliwości fizycznych i demencji.

Łysienie plackowate (alopecia areatea) pozbawiło go wszystkich włosów na skórze. Do końca życia nosił więc peruczki o różnej długości włosa, które dawały karykaturalny efekt. Do dotychczasowych problemów zdrowotnych doszły dolegliwości przewodu pokarmowego. I tak oto pożywieniem najbogatszego człowieka na świecie stały się jedynie mleko i biszkopty. Podobno zawistnicy, a były ich miliony, czytając o tej diecie, doznawali niewypowiedzianej radości. Nikt nie mógł podpowiedzieć krezusowi, że mleko i biszkopty jedynie nasilały jego problemy gastryczne.

Zdjęcia Johna D. Rockefellera z początku XX wieku ukazują oblicze człowieka krańcowo wyczerpanego. Niektórzy porównywali go nawet do egipskich mumii. Mimo narastających kłopotów ze zdrowiem nie tracił chęci do życia. Lubił bawić się z dziećmi i uwielbiał do późnych lat grać w golfa.

Dotyk Midasa

Skłonności do silnych migren i depresji odziedziczył po nim jego jedyny syn John D. Rockefeller junior (1874?1960). Po wielu nieskutecznych terapiach antydepresyjnych zalecono mu duży wysiłek fizyczny po stresującym dniu spędzanym w nowojorskim biurze. Najlepiej nadawało się do tego popołudniowe rąbanie drewna w Pocantico, pięknej nowojorskiej rezydencji z widokiem na dolinę rzeki Hudson. Praca z siekierą w ręku okazała się skutecznym lekiem na stres i depresję dziedzica największej fortuny w dziejach.

W 1902 r. w miesięczniku „Mc Clure's" (1893?1929) ukazał się pierwszy odcinek reportażu autorstwa Idy Tarbell pt. „Historia Standard Oil Company". Ida Tarbell, kobieta o bardzo silnej osobowości, była pionierką dziennikarstwa śledczego. Jej ojciec zbankrutował w 1872 r. po urządzonej przez Rockefellera monopolistycznej „masakrze w Clevelend". Tarbell w sposób wnikliwy analizowała mechanizmy działania właściciela Standard Oil. Jej trzyczęściowy cykl reportaży zakończył się w 1904 r.

Autorka ujawniła, w jaki sposób Standard Oil łamał raz po raz ustawę antytrustową Shermana. Śledztwo Idy Tarbell i naciski amerykańskiej opinii publicznej sprawiły, że w 1909 r. Departament Sprawiedliwości USA, działając w myśl prawa antymonopolowego, wysunął pod adresem Standard Oil oskarżenia o monopolizowanie handlu zagranicznego i niszczenie konkurencji na gruncie amerykańskim.

W 1911 r. wyrokiem Sądu Najwyższego USA Standard Oil Trust został podzielony na 34 mniejsze spółki, w tym m.in.: Standard Oil of New Jersey, Standard Oil New York, później przemianowane na ExxonMobil Co. i posiadające pełne międzynarodowe prawo do nazwy Standard Oil.

Nie wpłynęło to jednak na fortunę właściciela Standard Oil. W chwili podziału tej firmy John D. Rockefeller był najbogatszym człowiekiem na świecie. W 1911 r., kiedy wycofał się z zarządzania swoimi firmami, otrzymał w formie dywidend 548 436 000 dolarów, co w przeliczeniu na rok 2017 wyniosłoby 8 923 610 000 dolarów.

W 1916 r. stał się pierwszym miliarderem dolarowym w historii. Nie zmniejszyło to w nim chęci do oszczędzania, ale też potrzeby wspierania innych. W późnych latach życia budził rozbawienie otoczenia, kiedy nieustannie wypełniał kieszenie pięcio- i dziesięciocentówkami, które rozdawał, komu się dało. Wciskał je w dłonie wszystkim, których ścieżki spacerowe krzyżowały się z trasą jego przechadzki. Nieważny był wiek obdarowanego, jego płeć czy status społeczny. Niepowstrzymany pęd do dawania tych monet, które odpowiadały wartością obecnym 3 dolarom, powodował, że wciskał monety nawet spotykanym milionerom, jak to było w przypadku Harveya Firestone'a, potentata przemysłu gumowego i oponiarskiego. Monety przyjmowane były jednak z wdzięcznością, a obdarowani często traktowali je jako złotodajne dotknięcie króla Midasa i magiczne talizmany mogące przynieść im szczęście i bogactwo.

Rockefeller był XX-wiecznym Midasem. Jego potęgę finansową pokazuje następujące porównanie: Jeff Bezos, twórca i właściciel Amazona, jest obecnie uznawany za najbogatszego człowieka na świecie. Jego majątek stanowi 0,006 proc. PKB USA. Dla porównania był taki okres, gdy majątek Rockefellera wynosił 2 proc. PKB USA.

Pieniądze Rockefellera ukształtowały współczesną Amerykę. Budowały uniwersytety, szpitale i muzea. Kreowały polityków. Rockefeller zatrudnił kiedyś młodego człowieka o nazwisku William Lyon Mackenzie King, który potem został najdłużej sprawującym urząd, trzykrotnym premierem Kanady w latach 1921–1926, 1926–1930, 1935–1948. W II połowie XX wieku z fundacjami Rockefellerów związane były m.in. nazwiska Henry'ego Kissingera i Zbigniewa Brzezińskiego. Dzięki tym fundacjom USA „wzbogaciły się" o 23 noblistów.

John D. Rockefeller doczekał sędziwego wieku 97 lat. Zmarł w swojej rezydencji w Ormond Beach i został pochowany na cmentarzu Lake View w Cleveland. Na tym samym cmentarzu spoczywają również: pogromca Ala Capone, agent „Nietykalnych" Elliot Ness, słynny DJ Alan Freed, prezydent USA James A. Garfield i współzałożyciel Standard Oil Stephen V. Harkness.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA