fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o historii

Ewa wygnana z raju byłaby dziś a la mode

Adobe Stock
Encyklopedia PWN pod hasłem „pantera" podaje: „pantera, lampart, leopard, Panthera pardus, umaszczenie rudawożółte w czarne nieregularne plamy". Właśnie te plamy stanowią przedmiot pożądania kobiet. Panie odziane w skórę pantery lub jej imitację przyciągają spojrzenia mężczyzn. Od kiedy? Od 100 tys. lat.

Ta moda od bardzo dawna się nie zmienia, wręcz od niepamiętnych czasów. Opiniotwórczy w dziedzinie doboru konfekcji portal poświęcony bieliźnie damskiej poleca m.in. „Cancunellę – jednoczęściowy strój kąpielowy; 159,99 zł, kolor panterka...". W tym samym kolorze pantofelki na wysokich wąskich obcasach, kozaki. Stylistka Marta Gałka pisze na swojej stronie internetowej (8 kwietnia 2017): „Panterkę nosiła Jackie Kennedy, noszą ikony stylu dzisiejszych czasów – Kate Moss, Diane Kruger, Emmanuelle Alt i nosi elegancka Catherine Deneuve. Chyba o żadnej z tych pań nie powiemy, że jest tandetna".

Joanna Szczurek napisała 12 października 2018 r.: „Wielki powrót panterki. To ona króluje na światowych wybiegach w sezonie jesień – zima 2018–2019. Panterka to jeden z najbardziej popularnych motywów zwierzęcych, po który sięgają projektanci. Ubrania w panterkę dodadzą charakteru twoim stylizacjom. Najlepiej zestawić je z ubraniem w czarnym kolorze. Deseń ten świetnie prezentuje się też w wydaniu rockowym z motocyklowymi botkami".

Wystarczy wpisać w wyszukiwarce np. „pantera moda ubiory", żeby nie móc przeczytać wszystkiego, co zostało napisane na ten temat. Natura nie jest w stanie zaspokoić popytu na modne panterki w postaci naturalnych skór, dlatego Christian Dior wprowadził ich print (druk) już w 1947 r. Wcześniej panterę trzeba było upolować i obedrzeć ze skóry...

Analiza pozostałości po drapieżnikach na stanowisku Diepkloof Rock Shelter w Republice Południowej Afryki ujawniła najstarsze na świecie ślady wykorzystywania skór wielkich kotów – właśnie panter, lampartów, leopardów – przez przedstawicieli naszego gatunku. Badania prowadzi tam zespół archeologów z Francji i RPA, artykuł na ten temat zamieszcza pismo „Nature Scientific Reports".

Relacje ludzi z drapieżnikami, wielkimi kotami, od czasów prehistorycznych są złożone, często wykraczające poza ramy „aprowizacji". Te interakcje rozpoczęły się przed milionami lat, często przybierały formę rywalizacji, agresji. Na przykład głębokie ślady pozostawione przez kły któregoś z wielkich kotów na czaszce młodego paranthropusa odkopanego na słynnym stanowisku Swartkrans w RPA są wymownym dowodem zagrożenia ze strony wielkich kotów zajmujących to samo terytorium z pierwszymi przedstawicielami linii ludzkiej.

Gdy mięso stało się podstawowym składnikiem w diecie pierwszych przedstawicieli gatunku Homo, współzawodnictwo z wielkimi kotami o dostęp do padliny i świeżego mięsa zaostrzyło się. Ta rywalizacja musiała być dużym wyzwaniem dla naszych praprzodków. W toku ewolucji hominidy uczyły się bronić przed tymi drapieżnikami, a z czasem zaczęły przechodzić do kontrataku, z ofiar przedzierzgały się w napastników. W źródłach archeologicznych aż roi się od świadectw wykorzystywania mięsożernych zwierząt. Są to przewiercone kły używane jako ozdoby czy narzędzia zrobione z ich kości. Fascynacja wielkimi kotami znajdowała wyraz w sztuce naskalnej, jaskiniowej (choćby komora w grocie Chauveta we Francji, której całą ścianę pokrywają wizerunki wielkich kotów sprzed 36 tysiącleci).

Stanowisko Diepkloof Rock Shelter w RPA nosi ślady zamieszkiwania w okresie 110–50 tys. lat temu. Dostarczyło m.in. kilkuset fragmentów skorup strusich jaj upiększonych rytami – jest to najstarsza na świecie biżuteria. Ze stanowiska tego pochodzi dużo kości mięsożerców, dominuje leopard. Na wielu spośród tych kości przetrwały ślady pozostawione przez  kamienne narzędzia i odpowiadające czynności zdejmowania skóry. Operację tę wykonywano bardzo starannie, ostrożnie, aby jak najmniej uszkodzić skórę. Świadczy to o tym, że ludzie nie zdejmowali skóry z padliny ze sztuk zagryzionych i rozszarpanych przez inne drapieżniki, ale z osobników upolowanych własnoręcznie, być może schwytanych żywcem w pułapki i uśmierconych „delikatnie", w sposób nienaruszający „panterki". Polowania na wielkie koty łączyły się z wyjątkowym ryzykiem i trudnościami, dlatego pochodzący z nich łup był w najwyższej cenie.

Prawdopodobnie już 100 tys. lat temu praktyki te były rutynowe, ustalone, skodyfikowane. Miały swoją tradycję i symbolikę kultywowaną przez tysiąclecia. Tak zdobywane skóry były w dwójnasób cenne: ze względów estetycznych i z powodu ryzyka związanego z ich pozyskiwaniem. Dlatego, mając na uwadze źródła archeologiczne, nie można wykluczyć, że Ewa po wygnaniu z raju okryła swoją nagość panterką, którą zdobył dla niej Adam.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA