fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o historii

Dyktatura bez proletariatu

Sowiecki plakat propagandowy z lat 30. XX wieku ukazujący Stalina jako ojca wszystkich narodów ZSRR
Fine Art Images/Heritage Images/Getty Images
W obliczu postępującej choroby Lenina 3 kwietnia 1922 r. delegaci na zjazd Rosyjskiej Partii Komunistycznej (bolszewików) wybrali na sekretarza generalnego mało znanego szerokiej opinii publicznej gruzińskiego komunistę Iosifa Wissarionowicza Dżugaszwilego, który posługiwał się pseudonimami Koba lub Stalin. W owym czasie funkcja sekretarza generalnego RKP(b) miała bardziej charakter administracyjny niż polityczny. Stalina osobiście rekomendował Lenin. Ale nie dlatego, że dostrzegał w nim charyzmę i planował uczynić swoim następcą. Ten mit namaszczenia Stalina przez ojca rewolucji październikowej był podtrzymywany przez stalinowską propagandę przez kolejnych 30 lat.

W rzeczywistości Lenin bardzo szybko dostrzegł w Stalinie drapieżcę głodnego władzy. Praca na trudnym stanowisku sekretarza generalnego miała bardziej na celu przytemperowanie ambicji Gruzina.

W 1922 r. Komitet Centralny RKP(b) był bardziej klubem dyskusyjnym niż realnym ośrodkiem władzy. To Stalin, który zdał sobie sprawę, że jako sekretarza generalnego partii czeka go jedynie marginalizacja w sowieckiej strukturze władzy, sprawił, że partia i jej Komitet Centralny zaczęły przejmować funkcje kontrolne w państwie. Uczynienie drugorzędnej roli kluczowym stanowiskiem w państwie totalitarnym wymagało ogromnego talentu. Mógł to uczynić jedynie człowiek szczególnie inteligentny, ale pozbawiony jakichkolwiek skrupułów moralnych i wrażliwości. Stalin miał mentalność gangstera, który doskonale znał mechanizmy dochodzenia do władzy w strukturach mafijnych.

Zrozumiał, że może manipulować rozbieżnościami pomiędzy różnymi frakcjami RKP(b). Pod jego kierownictwem partia miała stać się instrumentem kontroli i prewencji zarazem. Forsowana przez Stalina koncepcja decentralizacji i indygenizacji administracji państwowej z początku wydawała się jedynie realizacją „słusznych” postulatów tworzenia związku równych sobie rad w regionach, pełnych etnicznej i kulturowej różnorodności. Wiedzę, jak przeprowadzić ten proces, Stalin zdobył, kierując Komisariatem Ludowym ds. Narodowości. Zrozumiał, że klucz do władzy w Moskwie leży na prowincji. I tam właśnie, na niezmierzonych bezkresach Rosji, a od 30 grudnia 1922 r. ZSRR, zaczął budować lojalne mu struktury władzy lokalnej.

Stalin wyczuwał, że stanowisko przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych, które piastował Lenin, wcale nie gwarantuje władzy dyktatorskiej. Gruzin nie szukał poparcia w armii, jak to czynił Lew Trocki, ani w petersburskich fabrykach – wzorem Grigorija Zinowiewa. Błyskotliwie zneutralizował sprzeciw starych elit urzędniczych i ustanowił własne komórki kontroli partyjnej. „Kluby dyskusyjne”, jakimi dotychczas po części były komitety partyjne, przeobraził w ośrodki władzy wykonujące jego dyrektywy. To nie rady ludowe, nie komitety, nawet nie komisariaty pełniące role ministerstw wydawały od 1923 r. polecenia na szczeblu lokalnym, ale organy partyjne. Ten stalinowski system partyjnej kontroli państwa przetrwał aż do 1989 r.

„Jak niegdyś dawną Rosję jednoczyła symboliczna osoba cara, tak teraz jedność sowieckiego imperium opierała się na istnieniu partii” – podsumował nowy sowiecki ustrój niemiecki historyk Jörg Baberowski.

Stalin stworzył wizerunek partii – najpierw RKP(b), która w 1925 r. zmieniła nazwę na Wszechzwiązkową Partię Komunistyczną (bolszewików) – jako sojuszu ludzi wybranych, zaprzysiężonych i zdecydowanych, aby budować komunizm na świecie. W rzeczywistości partia była krucha i gdyby nie on, prawdopodobnie zostałaby zmarginalizowana przez Lwa Trockiego. Stalin uczynił WPK(b) nie tylko centralnym ośrodkiem władzy, ale przede wszystkim swoim narzędziem do przeprowadzania czystek, po które skutecznie sięgał w momentach obawy przed spiskiem.

W lutym 1926 r. ostrzegł członków Biura Politycznego, że nieustanne spory wkrótce ich zgubią. Jego partia miała być monolitem. Nie było tu miejsca na myślenie indywidualne. Koncepcję leninowskiej dyktatury proletariatu ze wstrętem wyrzucił do kosza. Wystarczyła jego dyktatura. Nie musiał przyjmować żadnych oficjalnych tytułów ani zajmować wysokich stanowisk. Sterowanie partią dawało mu władzę absolutną.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA