fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Rząd kontra procenty

Fotorzepa, Marta Bogacz
Resort zdrowia przygotował nowelizację zaostrzającą przepisy w walce z alkoholizmem.

„Wartość energetyczna w 100 g: 222 kcal" – taka adnotacja będzie się obowiązkowo pojawiać na każdym opakowaniu wódki. Podobnie jak dokładny skład trunku. Obecnie nie ma obowiązku umieszczania takich informacji na żadnej butelce alkoholu, nawet likieru o skomplikowanym składzie.

Chce to zmienić resort zdrowia, który planuje nowelizację ustawy o bezpieczeństwie żywności. Jeszcze większe zmiany będą w ustawie o wychowaniu w trzeźwości.

Sprzedawcy w bardziej restrykcyjny sposób będą musieli legitymować nabywców alkoholu, jeśli mają wątpliwości co do ich wieku. Zabronione ma być spożywanie trunków we wszystkich miejscach publicznych, poza punktami do tego wyznaczonymi. To skutek wątpliwości prawnych dotyczących m.in. picia piwa na warszawskich bulwarach.

Zakazana ma być sprzedaż alkoholu w proszku, który powstaje wskutek absorpcji etanolu przez cyklodekstrynę. Zdaniem ministerstwa, choć to jeszcze produkt niszowy, może znaleźć nabywców wśród młodzieży w wieku szkolnym.

Najbardziej widocznym elementem nowelizacji będzie przesunięcie godzin dopuszczalnej reklamy piwa w telewizji. Obecnie jest ona możliwa między godz. 20 a 6 rano. Resort chce ustalić przedział między godz. 23 a 6.

Po co te zmiany? Z uzasadnienia projektu, do którego dotarła „Rzeczpospolita", wynika, że w Polsce spożywa się więcej alkoholu w przeliczeniu na mieszkańca, niż wynosi średnia unijna, co powoduje 10 tys. zgonów rocznie. Resort przypomina, że zdaniem WHO spożycie będzie szybko rosło.

– Mamy problem z alkoholizmem, a te zmiany idą w dobrym kierunku – ocenia Beata Małecka-Libera, wiceminister zdrowia w rządzie PO. Przypomina, że w tej kadencji jej klub zgłosił propozycję umożliwienia gminom zmniejszenia liczby sklepów monopolowych. Takie narzędzie też znajduje się w rządowej nowelizacji. Gminy będą mogły w drodze uchwały m.in. ograniczyć sprzedaż alkoholu między godz. 22 a 6 rano.

Większe wątpliwości nowelizacja budzi w branży alkoholowej, szczególnie piwowarskiej. Z uzasadnienia projektu wynika bowiem, że choć regulacje dotkną wszystkich trunków, głównym ich celem jest ograniczenie spożycia piwa, po które chętnie sięga młodzież.

Bartłomiej Morzycki ze Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego mówi, że obecne przepisy dotyczące reklamy piwa należą do najbardziej restrykcyjnych w Europie, a spożycie trunku już nie rośnie. – Branża podjęła dobrowolne zobowiązanie na rzecz umieszczania informacji o jego składzie i wartości odżywczej na opakowaniach. Prowadzi też wiele kampanii społecznych – dodaje.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA